Strona 6 z 8

: poniedziałek, 9 października 2006, 13:17
autor: Raleen
Kawy sobie nie zrobiliśmy na noc i temu. Matka i przyjaciółka wszystkich studentów zawiodła :D

Antoni ogólnie fajnie tłumaczył, ja dorzucałem tylko trochę i potem się przyglądałem jak graliście. Po prostu intelektualnie jest to wymagająca gra i jak masz patrzec przez dłuższy czas na te jednostki na ich szyki unkierunkowania i jak masz tego dużo to bywa to bardziej wyczerpujące. Jak się gra to się tego nie czuje, ale po skończonej partyjce i owszem. Myślę, że Antoni ma podobnie jak ja i inni starzy gracze - też jak grają to nie czują tak zmęczenia, rozgrywka jest na tyle wciągająca, że zabija zmęczenie.

Flachy i oszem były w większości puste, ale trafiłem na jakiś zaplombowany kartonik, a jak wynosili colę i inne takie to myślę, że woda ognista też była.

: poniedziałek, 9 października 2006, 16:05
autor: Antek
Ja tez żałuję, że musiałem uciekać juz w niedzielę rano. Wszystko przez nawałę obowiązków jakie na mnie spadły :/ Za rok z frekwencją myślę, że będzie nieco lepiej (chociaż dla studentów spoza Krakowa bardziej odpowiedni byłby chyba termin październikowy). Ja osobiście za rok planuję w pierwszy dzień pograć do ok. 22 wrócić do Krakowa i tam porządnie się wyspać, a w kolejny grac do oporu :) W ten sposób będę mógł do końca korzystać z imprezy :) Teraz spałem raptem cztery godziny, fakt w komnacie freskowej, niemniej jednak na podłodze :P

: poniedziałek, 9 października 2006, 18:08
autor: Islam Gerej III
Czołem Waszmościom
Byłem na imprezie z ramienia valkirii.net, choc przyjechałem głównie podpatrzeć mistrzów planszówek, bo jak pisałem kiedys (dawnoooo temu) wciągnęło mni to. Lecz co...niestety z natłoku zajęć nawet nie zajrzałem do sali gdzie graliście :( :(
Ale wrażenia:
- Fajnie choć szkoda, że nie pozwolili wszystkim zostać na noc w zamku, z tego co wiem Wy (planszówki) graliście, natomiast wargameingowcy opuścili chyba stanowiska, tyczy się tez to mojego drugiego (i już ostatniego) zastrzeżenia - za krótko!! Nie pełne dwa dni, cóż to jest dla tak skomplikowanych i logistycznych przyjemności:)

Pozdrawiam

: poniedziałek, 9 października 2006, 20:29
autor: Buczo
Co do Arden... może i alianci byli zdezorganizowani ale przy tak walczących Niemcach mogliśmy nawet wysłać część wojsk na wakacje ;)
Gdybyście nie prowadzili dwóch nie skoordynowanych ofensyw to może byście się przebili, zresztą Antek dwa razy był bliski zrobienia luki we froncie, ale ostatecznie do 26 grudnia kiedy zakończyliśmy grę nie zdobyliście chyba ani jednego punktu zwycięstwa (mimo iż sporo naszych jednostek wykończyliście) a najdalej byliście jakieś 14 heksów od pozycji wyjściowych. W sumie gdyby w tej grze nie chodziło o przedarcie się za Mozę a o zniszczenie jak największej liczby jednostek przeciwnika to byście wygrali. No ale nie o to chodziło :D

W Normandii nie było już tak wesoło, niby udało mi się przełamać od południa do Caen, ale rozporszyłem siły i niespodziewany dla mnie kontratak czarnuchów szybko mnie stamtąd wyrzucił. No a potem jak już Antek wspominał nastąpił pat i pojedyńcze ataki na skrzydłach. Na Cotentin Niemcy mieli sporą przewagę ale dzięki silnemu wsparciu artyleryjskiemu i trudnemu terenowi ostatecznie i tam zapanował spokój. Niemcy jednak tak bardzo skupili się na flankach że amerykanie Razera po przedarciu się z plaż mieli otwartą drogę, wprost na Paryż ;)

Ogólnie bardzo mi się podobało, szczegolnie grupy rekonstrukcyjne :)
Szkoda że tylko ja i Michał mieliśmy ochotę na War Galley, bo gdyby znalazło się więcej osób moglibyśmy pograć w większe, ciekawsze bitwy.

: wtorek, 10 października 2006, 09:00
autor: Raleen
Islamie Gereju, tak wyszło. Ja też żałuję, że za bardzo nie miałem czasu pobiegac po stanowiskach figurkowców i innych. Co zrobic, nie można byc wszędzie.

Co do nocnego grania, jak się sami przekonaliśmy ma to swoje wady i zalety, bo co prawda pograliśmy dłużej, ale za to rano w niedzielę byliśmy już na tyle zmęczeni, że wcześniej zmyliśmy się do domów.

Zauważyłem wejście do stanowiska Valkirii, chyba po drugiej stronie dziedzińca, Sala Freskowa, gdzie nas ulokowano była na prawo od wejścia, w rogu dziedzińca, na dole. Mam jeszcze pytanie: czy Valkiria prezentowała też "Dzikie pola" czy tylko komputerówki :?:

: wtorek, 10 października 2006, 11:31
autor: Raleen
I na koniec jeszcze ciekawostka. Rano w niedzielę o siódmej byliśmy z Antonim i Gonzo w miejscowym kościele gdzie na koniec w ramach ogłoszeń kulturalnych ksiądz uraczył nas między innymi takowym: "Na zamku odbywają się wczoraj i dziś pokazy strojów historycznych, szczególnie wojskowych. Są to tak zwane gry wojenne." :lol:

Jak widac promocja imprezy była szeroka :) Była telewizja z tego co kojarzę.

: wtorek, 10 października 2006, 13:55
autor: Comandante
TV Trwam? ;)

: wtorek, 10 października 2006, 15:01
autor: Antek
comandante
W "Naszym Dzienniku" możesz przeczytac artykuł pod tytułem "Diabelskie orgie na stołach zamku niepołomickiego"... to o nas:P

A co się tyczy noclegu w zamku. Niestety figurkowcy w dużej mierze byli nastolatkami, dlatego chyba nikt im nie pozwolił nocować w pałacyku... poprostu wielu przyjechało jak wycieczka z Wawy, dodam wycieczka z opiekunami. U nas najmłodszy Gonzo był 19to latkiem.

: wtorek, 10 października 2006, 15:09
autor: Raleen
Dokładnie - przyjechali wraz z opiekunem prowadzącym ich grupę wargamingową autokarem z Warszawy specjalnie na ten cel wynajętym.
Każda pracownia ma opiekuna, panowie są zorganizowani itd. Na przyszłosc można się podpiąc jeśli chodzi o autokar, ale z tego co wiem nie było już miejsc w tym roku i pewnie wyjdzie to drożej niż koleją.

: wtorek, 10 października 2006, 15:41
autor: Gonzo
Antek pisze:comandante
W "Naszym Dzienniku" możesz przeczytac artykuł pod tytułem "Diabelskie orgie na stołach zamku niepołomickiego"... to o nas:P

A co się tyczy noclegu w zamku. Niestety figurkowcy w dużej mierze byli nastolatkami, dlatego chyba nikt im nie pozwolił nocować w pałacyku... poprostu wielu przyjechało jak wycieczka z Wawy, dodam wycieczka z opiekunami. U nas najmłodszy Gonzo był 19to latkiem.
19-ście będzie ale dopiero przy samym końcu grudnia :)

: wtorek, 10 października 2006, 15:50
autor: Raleen
Ciekawe co też w "Naszym Dzienniku" napisali. Wiem, że była telewizja (publiczna, zeby nie było wątpliwości) i pray całkiem sporo, coś w Krakowskiej powinno też byc.

: wtorek, 10 października 2006, 21:38
autor: Razer
Znalazłem zdjęcia na stronie Niepołomic z imprezy:
www.niepolomice.com/pl/photogallery.php?album_id=123

moje zdjęcia z komórki rzuciłem Gonzowi i Antkowi (rzuciłbym wam też ale nie miałem adresów):
stronka Gonza (zdjęcia mają byc dodane w weekend):
http://www.gonzagi_87.republika.pl/KKSGW.html

gdyby ktoś z was wysyłał zdjęcia to mój mail :
maxrazer@gmail.com

Jakbyście znaleźli w necie jakieś relacje z tej imprezy to wrzućcie tu linka :D
Rk - wiem że masz kontakt z różnymi grupami wargamerowymi a ja zaglądam tylko na to forum więc jakbyś coś wiedział ...

Tylko czemu do licha nie ma mnie na żadnym zdjęciu ????????????

: środa, 11 października 2006, 07:11
autor: Gonzo
Razer pisze:moje zdjęcia z komórki rzuciłem Gonzowi i Antkowi (rzuciłbym wam też ale nie miałem adresów):
stronka Gonza (zdjęcia mają byc dodane w weekend):
http://www.gonzagi_87.republika.pl/KKSGW.html
Twoje zdjęcia z imprezy będą na stronie www.strategieistratedzy.za.pl tamta jest stroną krakowskiego konwentu który w tym roku nie wypalił :/

: środa, 11 października 2006, 09:52
autor: Raleen
Tu dyskusja na forum wargamingowym, niedługo ma byc też relacja jak piszą:

http://wargaming.pl/forum.php?mode=view ... 259&page=2

A ja swoją relację także napiszę i Gonzo mam nadzieję w weekend wstawi na naszą stronkę.

: czwartek, 12 października 2006, 19:19
autor: Islam Gerej III
Mości Raleenie!
Oczywiście, mieliśmy prezentacje "Dzikich..." nawet dwa razy, w sobote w Sali Freskowej i w niedziela na dziedzińcu, dodatkowo zrobiliśmy próbną sesje dla chętnych, nawet w żupanach byliśmy :cool:
Pozdrawiam
Ps. Mam jednak nadzieję, iz uda mi się w końcu zagrać w Waterloo, Ardeny, bądź inne Dragony,...