Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 18 grudnia 2017, 01:27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Taktyka piechoty francuskiej w epoce napoleońskiej 1792-1815
PostNapisane: czwartek, 1 grudnia 2016, 08:40 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32737
Lokalizacja: Warszawa
Recenzja książki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=112

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Taktyka piechoty francuskiej w epoce napoleońskiej 1792-
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 10:52 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1123
Lokalizacja: Warszawa
"Przyznam, że nie bardzo znajduję też logiczne wyjaśnienie dlaczego oficerowie francuscy – jak sugeruje to autor – mieliby rozwijać kolumny w linie w takiej odległości od przeciwnika, która groziła, że znajdą się pod ostrzałem, a nie odpowiednio dalej. Zawsze istnieje oczywiście możliwość pomyłki – nie każdy oficer dysponował dobrym okomiarem (jak wtedy nazywano umiejętność oceny odległości), ale w tak ważnej kwestii wątpliwe by ryzykowano, poza tym piechota nie porusza się tak szybko jak kawaleria i ocena odległości powinna być tu łatwiejsza."

Dodam że w różnych mądrych książkach można wyczytać że kolumna rozwijała się w linie bez rozkazu a nawet wbrew wyraźnym rozkazom wydanym przed atakiem. A więc nie był to problem tylko oficerów.

Rozwinięcie z kolumny w linię następowało w taki sposób że pierwsze dwie kompanie zatrzymywały się a następne wychodziły kolejno na skrzydła.

Tak sobie myślę że cała zagadka może się wyjaśnić jeśli weźmiemy Du Picqa i jego twierdzenie że w epoce broni palnej żołnierze pierwszego szeregu w pewnym momencie stawali i daliby się raczej przewrócić niż postąpili do przodu pod naciskiem kolejnych szeregów.

Mechanizm rozwijania sie kolumny w linie pod ogniem przeciwnika byłby więc łatwy do wyjaśnienia: jesli żołnierze nie mieli tyle zapału aby iść do końca na bagnety, albo też ogień przeciwnika wybił im zapał z głowy, wówczas czołowe kompanie zatrzymywały się (bez rozkazu!) bo żołnierze dalej nie chcieli iść, a kolejne kompanie automatycznie (co było wyćwiczone zgodnie z podręcznikami musztry) rozwijały się w prawo i w lewo by utworzyć linię. W hałasie bitewnym pewnie nie zawsze słyszana była komenda, więc bardziej działały wyćwiczone odruchy, może też i sami oficerowie w kompaniach reagowali automatycznie na zatrzymanie się czoła kolumny.

To oczywiście moja hipoteza ;-)

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.