Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 16 lipca 2018, 10:26

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [AAR] Iganie 1831 - Kristo vs Raleen 10.06.2018
PostNapisane: sobota, 7 lipca 2018, 20:03 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 543
Lokalizacja: Warszawa
Witam i zapraszam do relacji z "Igani 1831".

Na początek kilka słów wprowadzających.

W scenariuszu "Iganie 1831" występuje element, o którym jeszcze nie wspominałem, a mianowicie rozkazy. Dzięki rozkazom możemy wykonać akcje specjalne. Im poważniejszy rozkaz tym więcej punktów dowodzenia kosztuje. Od trzeciego etapu dostajemy 1 punkt na etap. Wydajemy w dowolnym momencie. Rosjanie zaczynają z jednym punktem.

Raleen – Polacy 0, Kristo – Rosjanie 1

Do Polaków należy pierwszy ruch. Zaczyna kawaleria.

Obrazek

Z obawy przed oskrzydleniem kawaleria polska wykonała ruch tylko jednym oddziałem. Pozycja, jaką zajmuje doborowa jazda jest w
pełni bezpieczna. Prawy bok osłaniają dwie kawalerie, które pozostały w miejscu. Strefa kontrszarży zaznaczona na czerwono. Oczywiście w tym momencie piechota stoi z tyłu w kolumnach. Lewy bok przemieszczonej kawalerii osłaniany jest ogniem karabinowym tyraliery z zagajnika i ogniem z dział. Dodatkowo możliwa jest kontrszarża boczna w kierunku nacierającej kawalerii gdyby jakimś fartem zdołała przetrwać ostrzał wchodząc we wrażliwą boczną strefę.

Po kawalerii polskiej sprawdzamy czy kawalerii rosyjskiej uda się wykonać ruch z zaskoczenia.

Robimy rzut i wychodzi, że Rosjanie czekają. Piechota polska wykonuje ruch.

Obrazek

Po ruchu kawalerii widać, że Polacy czekali by piechota wysunęła się do przodu. Obawiali się licznej kawalerii rosyjskiej mogącej zakłócić wyjście z lasu. Teraz, kiedy Rosjanie czekają, można spokojnie wykonać pierwszy krok.

Centralne miejsce zajmuje artyleria Bema. Nie jest to idealna pozycja do ataku. Odległość do celu jest spora. Artyleria musiała się jednak zatrzymać. Dalszy ruch został ograniczony przez strefę kontrszarży przeciwnika. Z lewej strony dział trzy czworoboki ustawione łukiem. Najbliższy ma zapewnić schronienie wycofującym się artylerzystom w razie ataku Rosjan. Dodatkowo pozycja czworoboków lekko z boku zapewnia artylerii doskonały widok. Drugiej strony dział pilnują ułani, którzy mają przejście obok czworoboku schowanego w wąwozie. Ten i sąsiedni czworobok stoją pod zboczem i są niewidoczne dla artylerii rosyjskiej przy Iganiach.

Jak widać, pierwszy ruch Raleena ostrożny i skoncentrowany na obronie.

Obrazek

Postanowiłem zaatakować Polaków swoją prawą flanką. Mam zamiar spychać ich w kierunku bagien. Dzięki temu wejdą w zasięg artylerii stojącej na drugim brzegu. Powstanie mała pułapka. Z jednej strony atak piechoty z drugiej dobitka artylerii. Dodatkowo postaram się wysłać kilka jednostek w las na tyły Polaków. Niestety czworoboki w wąwozie utrudniają przejście. Kawaleria nie może przekroczyć małego smugu bagnistego. Musi przejść obok czworoboku pod ogniem karabinowym.

Obrazek

Zaczynam od zmiękczenia Polaków ogniem artyleryjskim. Pierwszy strzał wykonała artyleria konna. Wykorzystując penetrację ostrzelałem trzy jednostki. Dwa czworoboki i kolumnę. Liczyłem na trafienia w pierwszej najmocniejszej strefie ostrzału. Niestety było jedno trafienie w kolumnę z tyłu. Na szczęście całkiem mocne na D2. Próbowałem zrobić dobitkę artylerią spod Igani. Niestety pudło. Artyleria zza rzeki również pudła. Do pomocy w ostrzale ściągnąłem artylerię z rezerwy. Wydałem na to punkt dowodzenia, który posiadałem na początku. Mogłem tą baterią przeprowadzić dwa ostrzały pod rząd. Niestety same pudła.

W międzyczasie rozstawiłem kawalerię. Dwie będą próbowały przecisnąć się obok czworoboku w wąwozie, pozostałe pilnują by kawaleria polska zbyt łatwo nie przemknęła na moje tyły.

Ruszyłem tyralierę broniącą zabudowań. Zatrzymała się za smugiem bagnistym, który nie jest dla niej przeszkodą. Już tylko krok i będzie w lesie na polskich tyłach.

Na koniec odpowiedź artylerii Bema. Trafienie kawalerii pod lasem na D1.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Iganie 1831 - Kristo vs Raleen 10.06.2018
PostNapisane: środa, 11 lipca 2018, 08:05 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 543
Lokalizacja: Warszawa
Etap 2

Punkty dowodzenia. Polacy – 0, Rosjanie – 0

Obrazek

W drugim etapie kawaleria polska ponownie wykonała drobne ruchy, starając się pozostać w obrębie piechoty. Te niezbyt śmiałe posunięcia uzależnione były od piechoty, która jeszcze nie wyszła odpowiednio daleko do przodu. Mimo to walki się zaczęły. Do pierwszego starcia zostałem zmuszony. Polska kawaleria podeszła na tyle, blisko że musiałem odpowiedzieć kontrszarżą. Ta niechciana walka skończyła się ucieczką Rosjan. Dwie następne kawalerie zrezygnowały z pilnowania artylerii Bema przechodząc na drugie skrzydło. Ustawiły się z tyłu tak by po walce pilnować boku atakujących ułanów. Dodatkowo byłem prowokowany do drugiego starcia. Rosyjska kawaleria w zielonym kole ma w swojej strefie kontrszarży drugi dywizjon ułanów. Mógłbym go zaatakować. Tylko, po co dobrowolnie wdawać się w z góry przegrane starcia. Zostałem w miejscu. Rezygnacja z walki była możliwa, ponieważ polscy ułani wykonali daleki ruch i nie mogli głębiej wejść w strefę kontrszarży. Dzięki temu obyło się bez walki i niepotrzebnej ucieczki.

Artyleria Bema, która straciła osłonę kawalerii wykonała krok w tył. Schowała się pomiędzy czworobokami licząc na osłonę ognia karabinowego. Dodatkowo ma obstawione oba boki. Można ją zaatakować tylko na wprost przez ostrzał z kartaczy.

Sporo tej asekuracji.

Obrazek

Po kawalerii polskiej sprawdzamy czy kawalerii rosyjskiej uda się wykonać ruchu z zaskoczenia. Robimy rzut i mamy ruch kawalerii rosyjskiej. Niestety Raleen tak się ustawił, że nie mam, kogo zaskoczyć.

Postanowiłem wycofać się z zagrożonych miejsc. Zanim jednak to zrobiłem oddałem strzał z artylerii konnej. Penetracja kulami przez cztery jednostki. Same pudła! Po tak pięknym strzale zapakowałem działa i wycofałem się pod las. Drugie wycofanie próbowała wykonać kawaleria z prawej. W trakcie manewru zostałem ostrzelany granatami. Szczęśliwie tylko na D1. W centrum zostawiłem kawalerię do osłony dział. Strefa kontrszarży nie pozwala polskim tyralierom podejść do armat. Ta sama strefa kontrszarży spowalnia też ruchy czworoboków, które mogą przesunąć się w niej tylko o dwa pola. Daje mi to trochę czasu. Tylko czy zdążę dotrzeć ze swoją piechotą na czas.

Do tyraliery przy bagnach dołączyła kawaleria. Niestety ogień karabinowy z czworoboku popsuł moje szyki. W dużym bałaganie nie dojadę do kolumny z D2. Robienie zwrotów za dużo kosztuje. Planowałem szarżę od tyłu. Piechota w tym stanie nie zdoła wykonać manewrów obronnych. Nie zmieni szyku ani nie wykona zwrotu. Przyjmie cios i ucieknie. Po piechocie miałbym kontynuację szarży na artylerię. Artylerzyści musieliby zostawić działa i schować się w czworoboku. Niestety zniechęcony ostrzałem karabinowym zatrzymałem się w miejscu blokującym drugiej jeździe możliwość podjęcia jeszcze jednej próby. W tym czasie artyleria na drugim brzegu musiała milczeć. Są to same artylerie piesze i nie mogłem użyć ich do ostrzelania kłopotliwego czworoboku.

Obrazek

Piechota polska.

Próba dotarcia do Bema wywołała reakcję Polaków. Kawaleria z D2 została zaatakowana przez czworobok. Mając bagna za plecami nie mogłem wykonać odwrotu. Musiałem przyjąć niekorzystną walkę. Zanim doszło do ataku próbowałem wesprzeć kawalerię ostrzałem artyleryjskim. Salwę wykonały wszystkie działa, jakie miałem. Niestety tylko jedno lekkie trafienie na D1. Po walce uciekająca kawaleria zakończyła ruch trzy pola niżej. Po tym ataku powstała luka w szyku. Żeby więcej nie narażać swojej cennej artylerii, Polacy wydzielili tyraliery i stworzyli dodatkowy czworobok. Jednocześnie powstało wąskie przejście wprost na tyły kawalerii. Jednak ilość ostrzałów karabinowych skutecznie zniechęca do podejmowania prób.

W centrum piechota ustawiona w klin. Jeszcze chwila i dojdą do lasu dzieląc Rosjan na dwie grupy.

Obrazek

Piechota rosyjska.

Po nieudanej próbie przedostania się na tyły wycofałem tyralierę w stronę wsi. Mam mało piechoty a w Iganiach jedno pole nie ma obrońców. W kupie będzie raźniej. Druga korzyść z tego ruchu jest taka, że Polacy poczują się pewniej i podejdą do wioski dając zielone światło piechocie, która już czeka przy moście na włączenie się do gry.

Na drugim skrzydle zgodnie z planem rozmieściłem piechotę. Są to pierwsze posiłki z VI korpusu.
W tym momencie zastanawiałem się czy artyleria konna stojąca pod lasem w szyku transportowym powinna bronić wsi? Czy może lepiej gdyby wspierała atak piechoty VI korpusu?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.