Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 11 grudnia 2017, 09:39

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen vs Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: niedziela, 2 października 2016, 23:05 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 502
Lokalizacja: Warszawa
Cześć.

Po trzech miesiącach przerwy w graniu, rozegrałem z Raleenem partyjkę rozgrzewkową w scenariusz II 1807.

Raleen – Rosjanie (1), Kristo – Francuzi (D).

Zacznę od wyjaśnienia, w jaki sposób wojsko znalazło się na planszy.

Rosjanie mają 7 opcji, Francuzi 4. W tajemnicy wybieramy wariant i sprawdzamy, co z tego wyszło.
Armia może pojawić się na jednym lub na dwóch brzegach Narwi. Liczba jednostek zależy od tabelki, w której porównujemy wybrane warianty. Mogą pojawić się uzupełnienia lub nie, patrz tabelka. Jak dużo będzie tych uzupełnień? Patrz tabelka. Kiedy się pojawią? Patrz tabelka. Rozstawienie? Brak tabelki są zasady. Przechodzenie na drugi brzeg jak Raleen pozwoli. Oczywiście po spełnieniu odpowiednich warunków.

Obrazek

Rozstawienie początkowe.
Francuzi rozstawiają się, jako pierwsi. Nie wiedzą jeszcze, co planują Rosjanie! Wiedzą jedynie, że muszą bronić Ostrołęki i że być może otrzymają jakieś posiłki. Jeśli się pojawią będą nadchodzić z żółtej strony. Niebieski kolor to przestrzeń, jaką dysponują przy rozstawianiu. Z żółtej strony również mają kilka pól.

Czas na Rosjan.
Gracz stroną rosyjską pokazuje numer z wcześniej wybraną opcją. Tabelki, sprawdzanie i wychodzi, że mamy duże starcie na jednym brzegu + posiłki francuskie w 8 etapie. Będzie ich sporo, prawie drugie tyle, co widać na zdjęciu. Zielona kreska to najdalszy zasięg początkowego rozmieszczenia Rosjan.

Etapów mamy 19. Rosjanie muszą się spieszyć. Jak przyjdą uzupełnienia Francuzi zyskają znaczną przewagę.

Zapraszam do relacji.
Pozdrawiam
Kristo.kk


Ostatnio edytowano środa, 12 października 2016, 22:52 przez Kristo.kk, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: niedziela, 2 października 2016, 23:40 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32701
Lokalizacja: Warszawa
Kolejny scenariusz przed nami, oj będzie się działo!

Nie wiem jak Wy, ale ja stęskniłem się bardzo za relacjami Kristo :)

Jeśli chodzi o rozstawienie, mam nadzieję, że Silver zrobi niedługo schemat i wszystko będzie jaśniejsze. Nie będzie trzeba tyle grzebać w moim opisie.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 08:31 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2011, 11:30
Posty: 469
Lokalizacja: Katowice
No Kristo mam nadzieję, że tym razem pokażesz Raleenowi jak się gra w Ostrołękę. Ktoś musi ;-)

_________________
ja to ktoś inny


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 08:46 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5390
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Rosjanie mają 7 opcji, Francuzi 4. W tajemnicy wybieramy wariant i sprawdzamy, co z tego wyszło.
Armia może pojawić się na jednym lub na dwóch brzegach Narwi. Liczba jednostek zależy od tabelki, w której porównujemy wybrane warianty. Mogą pojawić się uzupełnienia lub nie, patrz tabelka. Jak dużo będzie tych uzupełnień? Patrz tabelka. Kiedy się pojawią? Patrz tabelka. Rozstawienie? Brak tabelki są zasady. Przechodzenie na drugi brzeg jak Raleen pozwoli. Oczywiście po spełnieniu odpowiednich warunków.


To bardzo fajny pomysł. Pytanie, czy opcje są zróżnicowane czy jest jak z wchodzeniem posiłków pruskich pod Waterloo - i tak wszyscy wybierają opcję pełnych posiłków :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 10:06 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32701
Lokalizacja: Warszawa
Opcje są mocno zróżnicowane i bitwa może potoczyć się bardzo różnie :)
Różnica w liczebności wojsk wysłanych na jeden kierunek między skrajnymi opcjami może być jak 1 do 4.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 11:42 
Sergent

Dołączył(a): czwartek, 2 września 2010, 08:55
Posty: 139
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie
Zaczynajcie Panowie relację, będzie co czytać w deszczowe wieczory.

_________________
http://www.histogry.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 12:33 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32701
Lokalizacja: Warszawa
Ja co do różnych możliwości tego scenariusza dodam jeszcze, że opcji jest więcej niż wynika z prostego przemnożenia 7 x 4, m.in. za sprawą dywizji Siedmioradzkiego. I nie są to opcje "martwe" tzn. nie jest tak, że jakaś jedna jest opłacalna, a inne niekoniecznie.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 23:10 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 502
Lokalizacja: Warszawa
Dzięki że chcecie to czytać. Mam nadzieję, że będzie ciekawie.

Problem z Raleenem jest taki, że on widzi słabe ustawienia. Ja zaczynam widzieć coraz więcej niestety to wciąż za mało. Trzeba widzieć wszystko. Sorry Cadrach różowo nie będzie.

Plan

Raleen przygotował się do walki starannie. Stworzył ciasny pierścień wokół wojsk francuskich. W ustawieniu Rosjan tylko jedna bateria, zaznaczona na czerwono, ma słabszą pozycję. Jest trochę zasłonięta. Poza tym wszyscy wszystko widzą, kawaleria pilnuje podejścia do armat, piechota z tyłu zapewnia bezpieczne schronienie artylerzystom.
Na pierwszy rzut oka widać bardzo agresywne rozstawienie. Artyleria szachuje większość moich ruchów. Jeszcze się walka nie zaczęła a już mam kłopoty.

Obrazek

Trzy linie dział, na żółto, pokrywają krzyżowym ogniem swoje przedpole. Podejście do przeciwnika odbywać się będzie pod bocznym, bardziej skutecznym ostrzałem. Wzgórza miały mnie osłaniać niestety baterie zostały tak rozmieszczone by sięgać głębiej poza linię wzniesień. Pomarańczowy kolor to najdalszy skuteczny zasięg granatów i kul pełnych. Zielona linia to zasięg kartaczy. Jak widać jeden krok i dostaję po łapach. Zostać w miejscu też nie można. Po kilku salwach zacznie się bałagan w szykach a mocno zdezorganizowane oddziały nie powalczą za długo. Można schować się w mieście, ale wówczas Raleen rozstawi armaty na górkach i będzie prowadził morderczy ostrzał Ostrołęki.
Drugie skrzydło jakby trochę słabsze. Aż się prosi by je zaatakować. Tylko czy warto się tu angażować?

Po tej analizie dochodzę do wniosku, że trzeba atakować. Dobrać się do artylerii z boku i rozpędzić to rosyjskie towarzystwo. Problem w tym, że mam mało wojska a do 8 etapu daleko.

Obrazek

Atak na środkową baterię to samobójstwo. Najpierw kartacze z przodu później granaty z flanki lewej i dobitka penetrującymi kulami z prawej. Raczej nie.

Bokami wydaje się łatwiej. Z lewej przetrwać kartacze i rozjechać artylerię. Z prawej odepchnąć skrzydło i przebijać się za bagnami.
Da się zrobić tylko nie jestem do tego za bardzo przygotowany.

Do następnego odcinka.
Pozdrawiam
Kristo.kk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 08:15 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32701
Lokalizacja: Warszawa
Ze strony rosyjskiej wyglądało to na początku tak, że zarówno Francuzi, jak i Rosjanie wybrali najsilniejszy (Francuzi) albo prawie najsilniejszy (Rosjanie) wariant jeśli chodzi o siły, jakie mogły się pojawić na wschodnim brzegu Narwi. W związku z tym decydujące starcie tym razem wypadło pod Ostrołęką. Niestety Rosjanom, o czym już wiedzieli, żadne uzupełnienia nie przybędą, a Francuzom i owszem. W związku z tym, jeśli Rosjanie chcieli atakować i odnieść zwycięstwo wskutek własnych działań ofensywnych, musieli to zrobić na początku. Alternatywą była obrona i czekanie do końca w defensywie, starając się przetrwać, ale wobec dużych sił zgromadzonych pod miastem i ofensywnego nastawienia Francuzów, pomysł ten raczej nie nadawał się do realizacji. Jeśli chodzi o rozstawienie to widać, że gros sił Rosjan skupiony został na północy, od strony Pomianu znalazły się tylko znikome siły, mające za zadanie powstrzymywanie czy raczej spowalnianie Francuzów, gdyby ci chcieli wyjść na skrzydło Rosjan i potem na ich tyły.

Jak z tego widać, obie strony postanowiły działać ofensywnie.

Powinienem jeszcze dodać, że razem ze mną Rosjanami grał Jednorożec, który w pewnych momentach rozgrywki pełnił rolę adiutanta sztabowego, ale były takie chwile, gdzie całkowicie przejął dowodzenie, co dodało rozgrywce kolorytu.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 08:48 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 lutego 2007, 11:48
Posty: 4461
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Na takie AAR-y, to byście mogli nawet bilety sprzedawać ;)

_________________
http://wargamingowo.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 08:59 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5390
Lokalizacja: Warszawa
Ja z kolei chyba przyjąłbym taktykę defensywną w oczekiwaniu na posiłki starając się wykrwawić szturmujących Rosjan. Ale zobaczymy jak pójdzie Francuzom atak :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 09:26 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 lutego 2007, 11:48
Posty: 4461
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Ja bym też naciskał na prawym skrzydle, wydaje mi się, że jest tam lekka przewaga Francuzów, przynajmniej w ilości, bo nie jestem zorientowany w jakości tych oddziałów.

_________________
http://wargamingowo.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 09:31 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32701
Lokalizacja: Warszawa
Jakościowo jeśli chodzi o morale Francuzi są lepsi, analogicznie jak Polacy w 1831 roku, z tym wyjątkiem, że piechota rosyjska w obronie i w kontratakach ma takie samo morale jak Francuzi, nie dotyczy to tyralier i walk o zabudowania. Wychodzi to więc tak, że Rosjanom trochę trudniej jest atakować, a łatwiej się bronić. Artyleria francuska też jest lepsza jakościowo, ale baterie mają niewiele dział, więc się najczęściej wyrównuje z rosyjskimi.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: wtorek, 4 października 2016, 10:49 
Sergent

Dołączył(a): czwartek, 2 września 2010, 08:55
Posty: 139
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie
Plan mi się podoba, zwłaszcza że na prawym skrzydle sam bym Moskali atakował. Tam widzę jakąś szansę. Gorzej, bardziej krwawo, będzie pewnie z lewej strony.

_________________
http://www.histogry.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [AAR] Scenariusz II (1807) - Raleen v Kristo, 02.10.2016
PostNapisane: środa, 5 października 2016, 12:08 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 502
Lokalizacja: Warszawa
Z biletami to bym nie przesadzał. Miałem duże wątpliwości czy publicznie pokazywać swoją grę. Czasami wstyd się przyznać, że to moje decyzje.

Etap 1

No i poszły konie po betonie.

Na prawym skrzydle dwie szarże. Jedną próbowali zatrzymać Kozacy. Niestety zabrakło im szczęścia i nie zdołali wciągnąć w zasadzkę francuskiej jazdy. Dwa dywizjony wycofały się tracąc 1 i 2 poziomy sprawności bojowej.
Druga szarża atakowała słabiej wyszkolony oddział piechoty. Ten zdołał sformować czworobok i odparł atakujących. Utrzymał pozycję jednak szyk został złamany i kończy z D2. Kawaleria francuska wycofała się z lekką dezorganizacją.

Na lewym skrzydle dwie próby dojścia dział kończą się ucieczką. Rosyjska artyleria wykazała się celnością. Ciężko trafia moją jazdę. Trzecią próbę zatrzymała kontrszarża. Niestety nie miałem w pobliżu jednostki zdolnej sięgnąć wystrzelanych armat. Miałem dwa dywizjony na pobliskich wzniesieniach. Problem w tym, że stały w strefie kontrszarży i miały zblokowane ruchy. Mogły bezpiecznie wykonać tylko krok do tyłu wchodząc na własną piechotę. Traciły przy tym dodatkowe punkty ruchu i zdołały jedynie zająć pozycje na następną szarżę.

W międzyczasie wycofałem własną artylerią w pobliże Ostrołęki. Razem z nią stoi Dowódca, czerwone koło. Obok jest wzgórze, na którym powinienem się rozstawić. Ale tego nie zrobiłem.

Obrazek

Obrazek

Kolej na piechotę.
Na prawym skrzydle dwie duże kolumny dołączyły do atakującej kawalerii. To moja grupa uderzeniowa. Pilnuje jej dywizjon kawalerii, który swoją strefą kontrszarży blokuje drogę przy bagnach. Nie powinno teraz nic zakłócić ataku w tej części bitwy.

Znacznie gorzej przedstawia się lewe skrzydło. Dostrzegłem jak bardzo źle stoi kawaleria na rogu. Dwie piechoty za tą kawalerią mają pomóc jej przetrwać. Przydałaby się też bateria na wzgórzu. Dodatkowo rzeka ogranicza ruchy. Jednostki stoją zbyt blisko siebie. Nie mam miejsca na manewry. Kiepsko to wygląda.

Obrazek

Rosjanie.
Na zakończenie fazy Francuzów artyleria rosyjska postanowiła trochę postrzelać. Cztery pudła i jedno parszywe trafienie w podwójną kolumnę na D2. Prawe skrzydło z tak mocno zdezorganizowaną kolumną nie może dalej atakować. Przeciwnie będę musiał się bronić by jej nie stracić. Rozpoczyna się atak kawalerii z drugiej linii. Odpowiadam kontrszarżą blokując próbę rozbicia kolumny. Z tyłu dowódca razem z jedną jednostką jazdy ustawił się tak by strefą kontrszarży zatrzymać przedzierającą się jednostką, która może wygrać z rosyjską D2. Rysiek lubi tak się zabezpieczać.

Na drugim skrzydle Raleen rozpoczyna zabawę w swoim stylu. Dobiera się do źle stojącej kawalerii na rogu. Pierwszy krok to atak ze wzgórza w boczną strefę. To najsłabszy punkt mojej obrony, Boczna strefa tej jednej kawalerii. Ze względu na wzniesienie nie mogę wykonać kontrszarży bocznej. Nie miałem widoczności do atakującej jednostki. Jedynym ratunkiem jest ostrzał karabinowy sąsiedniej linii. W celu przyjęcia dogodniejszej walki próbowałem wykonać zwrot. Niestety nie powiódł się i łapię D1. Na to czekał Raleen. Oddział nie może wykonywać manewrów i kontrszarżować. W tej sytuacji wysyła z szarżą drugi oddział, czerwone koło. Francuska jazda nie może wykonać kontrszarży niepełnej z powodu D1 i manewru. Tylko rosyjska jazda dostaje symbole szarży.
Przy rzece jeszcze jeden atak, na który odpowiadam kontrszarżą.

Obrazek

Na prawym skrzydle pojedyncza szarża została odparta. Rosjanie wycofują się z D2.

Na lewym skrzydle masakra.
Przy rzece wygrałem zmuszając do ucieczki atakujących. Na tym koniec sukcesów.
Za to przebieg ataku na narożną jazdę to przykład jak należy atakować. Zaczęło się od ostrzału karabinowego francuskiej piechoty. Bardzo ładnie strzelała zmuszając do ucieczki nacierającą rosyjską kawalerię. Druga rosyjska kawaleria atakowała z ogromną przewagą. Atak wzdłuż drogi łatwo wygrywa. Zdecydowałem się na ucieczkę przez piechotę, która strzelała dając drugiej szansę na ostrzał. Pierwsza wygrana zakończyła się przed lufami drugiej piechoty, która spudłowała! Rosjanie wykonują kontynuację szarzy na kolejną jazdę francuską, która z powodu braku widoczności nie może wykonać kontrszarży bocznej. Wobec tego drugi atak również ma ogromną przewagę. Oczywiście wygrywa i zajmuje pole pokonanego. Moja piechota nie rozłożyła ognia karabinowego. Skoncentrowałem się na jednym polu. Nie mogłem ostrzelać zwycięskiej jazdy. Niestety z braku miejsca ucieczka przechodzi przez własną kawalerię. Psując jej szyki na D1. To D1 zablokowało wykonanie kontrszarży niepełnej. Ostatnia szansa powstrzymania atakującego przepadła. Trzeci atak również bardzo łatwo wygrywa.
W ten sposób w jednym etapie straciłem 5 oddziałów kawalerii. Szansa na rozpędzenie dział i całego skrzydła rosyjskiego znikła. Nerw chwyta w takich chwilach okrutnie.

Obrazek

Rosyjska piechota.
Na prawym skrzydle reorganizacja czworoboku z D2 i atak dwiema kolumnami. Na jedną wysyłam kawalerię przed drugą wykonuję odwrót. Rosyjska kolumna widząc zbliżającą się kawalerię formuje czworobok. Kontrszarża przegrywa i wycofuje się z D2. Czworobok przetrwał, ale również łapie D2. Na koniec ostrzelałem kartaczami drugą atakującą kolumną na D2. Walka okazuje się bardzo wyrównana.
W centrum piechota podchodzi do wzniesień.
Całkiem z lewej czworobok wykonał atak na wysuniętą kawalerię francuską. Przegrywa i wycofuje się z D2.

To, co stało się w tym etapie będzie miało wpływ na dalszą grę. Tragiczne straty.
Czas na powrót ucieczek to 4 etapy. Szansa na działania ofensywne przepadła. A Rosjanie nie dadzą złapać oddechu.

Pozdrawiam
Kristo.kk


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.