Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 20 listopada 2017, 17:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1033 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 65, 66, 67, 68, 69  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: niedziela, 28 maja 2017, 18:19 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 17:27
Posty: 4048
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Tylko masochiści latają na bombowcach ciężkich. ;)

_________________
http://vaevictis15mm.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: niedziela, 28 maja 2017, 20:16 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Telamon napisał(a):
Tylko masochiści latają na bombowcach ciężkich. ;)


Nie bądź złośliwy, gdyby tak było jak piszesz to nie było by w tej grze takich maszyn :) chociaż jakby zależało ode mnie to zmienił bym wiele rzeczy, poczynając od latania bombowców kluczami w celu osłony, tak jak robili to alianci.

Poza tym bardzo ładnie wyglądaja z kokpitami, i dlatego chce sobie polatać.
Poza tym wiesz, że są całe klany specjalizujące się wyłącznie w bombowcach?
I powiem ci że tak wymiatają tymi maszynami, że samotnie myśliwcem nie podlecisz bliżej niż na 1km, np gdy leci amerykańską maszyną jak np B17.

Ja osobiście wole jeździć czołgami, ale jak już latam to głównie myśliwcami typu boom&zoom, np foczkami.
Lubie też latać szturmowcami.
Gram tylko na realistyku.

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: niedziela, 28 maja 2017, 22:23 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 17:27
Posty: 4048
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
To klany, latające stadami, z doświadczonymi strzelcami i są wstanie bronić się ale tylko w stadach przed baranami (których na myśliwcach zawsze sporo) atakującymi coś takiego samodzielnie. Samotne bombowce już dawno zostały znerfione do granic absurdu - wiem bo latałem na nich swego czasu bardzo dużo i obserwowałem upadek tej klasy maszyn.

_________________
http://vaevictis15mm.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: niedziela, 28 maja 2017, 22:26 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1120
Lokalizacja: Warszawa
Telamon napisał(a):
Tylko masochiści latają na bombowcach ciężkich. ;)


Mam wrażenie że, od czasu kiedy ostatnio grałem, odrobine poprawili strzelców w bombowcach (wcześniej ich osłabiali co update) - dzięki temu zaliczyłem parę asyst a nawet jakieś zestrzelenie. Tyle że ja na bombowcach grałem na I tierze głównie (czasem II).

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: poniedziałek, 29 maja 2017, 14:54 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Telamon napisał(a):
To klany, latające stadami, z doświadczonymi strzelcami i są wstanie bronić się ale tylko w stadach przed baranami (których na myśliwcach zawsze sporo) atakującymi coś takiego samodzielnie. Samotne bombowce już dawno zostały znerfione do granic absurdu - wiem bo latałem na nich swego czasu bardzo dużo i obserwowałem upadek tej klasy maszyn.

Właśnie nie rozumiem logiki nerfienia bombowców w grze, a w szczególności ich obrony przed myśliwcami. Gdyby skonsultowali się z pierwszym lepszym historykiem wojskowości, to dowiedzieli by się jak wielkie straty ponosili piloci Luftwaffe, kiedy ich 109 czy foki były wręcz szatkowane sprzężonymi pół calówkami bombowców.

Jest cała masa wypowiedzi weteranów Luftwaffe, jak bardzo niebezpieczne i wytrzymałe były, szczególnie amerykańskie ciężkie bombowce. Podejrzewam, że większość zestrzeleń przez myśliwce to były maszyny uszkodzone przez ciężką artylerię flak, które musiały oddzielić się od formacji i dopiero wtedy stawały się łupem myśliwców.

Powinienem podać linki z odnośnikami (poszukam i dodam później),
także z tego co sobie przypominam, piloci niemieccy, w późniejszym okresie, mieli nawet zakaz atakowania bombowców w formacjach, bo były to po prostu ataki samobójcze, a swoja drogą przecież gorączkowo prowadzono prace nad różnymi alternatywami jak np słynne "Schräge Musik".

Owszem, byli specjaliści, którzy potrafili skutecznie podejść i zestrzelić nawet B-17, ale przecież, już w okresie ciężkich nalotów na Rzeszę, Luftwaffe już nie posiadała wielu asów myśliwskich, a właściwie to była ich garstka.

Tyle historii... :)

Z drugiej strony twórcy muszą trzymać balans w grze, przecież z czołgami tez już porobili mętlik, gdzie tam Pz III z armatą 5cm jest w stanie zniszczyć KV1 bez większego wysiłku? Przecież w praktyce było to prawie niewykonalne i najczęściej wyglądało mniej więcej tak:

(na marginesie, naliczyli ponad 100 trafień i ten KV był nadal sprawny, załoga była ogłuszona i sie poddała)
Obrazek

Tak więc chyba nie ma co się dziwić, że twórcy, głupoty robią także z samolotami.

I przyznam, że irytuje mnie to, bo kiedyś przestałem grać w WOTa, właśnie ze względu na realizm i zgodność historyczną Warthunder. Teraz widać, że panowie z Gaijin idą ścieżką wydeptaną przez Wargaming, dodatkowo wprowadzając już maszyny, które nie brały udziału w walkach.

A ja dokładnie pamiętam, jak zarzekali się, że w grze będą wyłącznie maszyny walczące na frontach II wojny i największy nacisk będzie kładziony na realizm i zgodność historyczną.
Dlatego dałem sobie spokój i z tą grą.

Właściwie to obecnie na rynku jest, bądź szykuje sie coś w pełni realistycznego i zgodnego historycznie? :)

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: poniedziałek, 29 maja 2017, 15:22 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5334
Lokalizacja: Warszawa
Akurat PzIII z armatą 5cm (długolufową) okazał się lepiej przystosowany do zwalczania radzieckiej broni pancernej niż PzIV z krótkolufową 7.5cm.

Co do bombowców - owszem, radziły sobie ale w formacji. Samotny bombowiec był łatwym łupem dla w miare ogarniętego pilota myśliwskiego. Owszem, sa pojedyncze przypadki jak np. polskiego Wellingtona, który poradził sobie z atakiem pięciu JU-88 jednego zestrzeliwując ale był to wyjątek potwierdzający regułę. Jak wyglądały te niebezpieczne amerykańskie bombowce pokazał rajd na Schweinfurt - po stracie ponad 60 bombowców z atakujących niespełna 300 zawieszono dzienne bombardowania do czasu wprowadzenia do służby Mustangów.

Poza tym należy rozróżnić dwie rzeczy - zwalczanie nalotów dziennych, gdzie atakuje się formacje bombowców widząc cel (z wzajemnością) i zwalczanie nalotów nocnych, gdzie na cel naprowadzają stacje radarowe naziemne. Schrage Music był właśnie wykorzystywany do działań nocnych - i to z ogromnymi sukcesami.

W WT początkowo silnie uzbrojone bombowce były prawdziwymi gwiazdami śmierci; gdy ja zacząłem grać, były już tylko względnie skuteczne; gdy usiadłem do gry jakiś czas temu okazało się, że w zasadzie każdy jeden myśliwiec strąca mnie bez żadnego zagrożenia ze strony strzelców.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: wtorek, 30 maja 2017, 07:13 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Profes79 napisał(a):
Akurat PzIII z armatą 5cm (długolufową) okazał się lepiej przystosowany do zwalczania radzieckiej broni pancernej niż PzIV z krótkolufową 7.5cm.

Co do bombowców - owszem, radziły sobie ale w formacji. Samotny bombowiec był łatwym łupem dla w miare ogarniętego pilota myśliwskiego. Owszem, sa pojedyncze przypadki jak np. polskiego Wellingtona, który poradził sobie z atakiem pięciu JU-88 jednego zestrzeliwując ale był to wyjątek potwierdzający regułę. Jak wyglądały te niebezpieczne amerykańskie bombowce pokazał rajd na Schweinfurt - po stracie ponad 60 bombowców z atakujących niespełna 300 zawieszono dzienne bombardowania do czasu wprowadzenia do służby Mustangów.

Poza tym należy rozróżnić dwie rzeczy - zwalczanie nalotów dziennych, gdzie atakuje się formacje bombowców widząc cel (z wzajemnością) i zwalczanie nalotów nocnych, gdzie na cel naprowadzają stacje radarowe naziemne. Schrage Music był właśnie wykorzystywany do działań nocnych - i to z ogromnymi sukcesami.

W WT początkowo silnie uzbrojone bombowce były prawdziwymi gwiazdami śmierci; gdy ja zacząłem grać, były już tylko względnie skuteczne; gdy usiadłem do gry jakiś czas temu okazało się, że w zasadzie każdy jeden myśliwiec strąca mnie bez żadnego zagrożenia ze strony strzelców.

Zgadzam się z tobą (z reszta jak w większości) :),
Ja chciałbym jeszcze dodać parę kwestii zarówno historycznych jak i dotyczących gry, które moim zdaniem, mam nadzieję wyjaśnią parę kwestii.

Wiesz, obydwa czołgi (Pz III i IV), miały odmienne zastosowanie,
Pz IV był czołgiem wsparcia piechoty, a Pz III miał być pojazdem ppancernym. Wiemy, że po kampanii francuskiej armata 3cm okazała się delikatnie mówiąc, mało skuteczna (właściwie to wszystkie były nieskutecznie gdy na drodze pojawiał się Somua, czy CharB, ratowała Niemców ich doskonała taktyka, łączność radiowa, no i oczywiście wsparcie lotnicze.
Zapewne myśleli, że zamontowanie 5cm rozwiąże problem. Wydłużenie armaty 5cm, miało być tymczasowym rozwiązaniem, bo i tak nie mogli wsadzić nic większego na wieżę Pz III. Ale w Afryce, przeciwko brytyjskim Crusaderom, sprawdzała się dobrze :) (przynajmniej do momentu pojawienia się Grantów i Shermanów).
Co do radzieckich czołgów, to armata 5cm, wydaje mi się, że względnie dawała sobie rade z maszynami BT, T26 i pierwszymi modelami T-34.

Właściwie to większość ludzi błędnie podchodzi do kwestii, bo od razu wyobrażają sobie dwa czołgi stające na przeciwko sobie i wygrywa ten z lepsza armatą.
Doskonała taktyka, dowodzenie i technologia pozwalały odnosić zwycięstwa Wehrmahtowi
(na początku operacji Barbarossa, zdecydowana większość maszyn niemieckich to były przecież Pz II i Pz I, no i oczywiście czeskie maszyny (Pz35, Pz38t), co prawda bardzo dobre ale już przestarzałe, później Pz III z 3cm armatą, a 5cm były dopiero w przezbrajaniu).
Mimo wszystko dawali sobie doskonale radę.

Druga sprawa:

Piszą do dzisiaj propagandowe bzdury o zaskoczeniu, że Rosjanie mieli przestarzałe czołgi, a prawda jest taka, że już T-26 był o wiele lepszą maszyną od prawie każdego niemieckiego czołgu (może poza Pz IV, których było niewiele), nie wspomnę o przytłaczającej przewadze liczebnej.
To niekompetencja dowódców, sprzeczne rozkazy i kompletny brak organizacji doprowadziło do całkowitego rozkładu obrony radzieckiej, ale do tego ZSRR nigdy się nie przyzna.
Gdyby żył Tuchaczewski i nie doszło by do czystek Stalinowskich, nie wiem czy Hitler w ogóle odważył by się na operacje Barabarossa. Poza tym pozostaje jedna ważna kwestia... wojska przygotowane do ataku, nie będą gotowe do obrony, a tak wyglądała sytuacja ZSRR. Planowany atak ZSRR to była kwestia dni, może tygodni. Wojska były na pozycjach wyjściowych, przegrupowywane, a nie okopywane. Do dzisiaj nie wiadomo do końca na co liczył Stalin (nie chciał zbyt wcześnie prowokować, liczył, że Niemcy potrzebują trochę więcej czasu, lub po prostu nie dowierzał wywiadowi, który składał raporty już od kilku miesięcy o szykowanej Barbarossie i koncentracji wojsk niemieckich)

Chyba najlepiej opisał sytuację Sołonin, albo jeszcze lepiej Bieszanow, w "Pogromie pancernym 1941", lub w "Czerwony blitzkrieg", gdzie zamiast pisania bajek podawał konkretne cyfry i fakty. Oczywiście facet został zbesztany i ośmieszany przez cała masę pseudo historyków, piszących zgodnie z poprawnością polityczną.
Podobnie twierdził, znany w Polsce W. Suworow (nie mylić z tym pisarzem), facet był agentem GRU, który uciekł do Anglii.

Przepraszam, znowu się rozpisałem o historii :)

Wracając do bombowców, to napisze kilka słów o tym co ja myślę...
Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że Niemcy mieli zupełnie inną koncepcje w tej kwestii, po pierwsze stawiali na średnie bombowce i nie uzbrajali ich defensywnie dlatego, że gdy zbudowali np. He 111, to był on na tyle szybki aby uciec większości ówczesnych myśliwców (ponad 400km/h), no i tak przecież było w kampanii polskiej, bo nasze dwupłaty (najliczniejszy chyba P-7, rzadko przekraczały 300km/h), chyba tylko P-11c miały realną szansę dogonić te bombowce. Podobnie było ze średnimi bombowcami Junkersa (np Ju-88, do 500 km/h) i Dorniera (np Do-17, ok 400km/h).

Gdybyśmy nie zaprzestali prac nad PZL.50 Jastrząb, który w założeniu miał osiągać nawet 500km/h. No ale mieliśmy ich całą 1!!! sztukę która nawet nie wzięła udziału w walkach. Podobno Niemcy projektując FW 190 ukradli wiele rozwiązań.

Wracając do gry, to masz rację, że historyczne rozwiązania ciężkich bombowców rozwaliły by balans gry i wszyscy latali by gwiazdami śmierci. Ale z pewnością są alternatywne rozwiązania, które zachowały by realizm historyczny.

Pamiętasz jak kiedyś pisaliśmy, chyba na temat czołgów i bitew historycznych (podobna kwestia). Pisałem wtedy, że zamiast ujednolicania parametrów maszyn lepiej by było wprowadzanie przewagi liczebnej, gdzie np do takiej bitwy wprowadzane by było powiedzmy 20 T-34, a po stronie niemieckiej zaledwie kilka Tygrysów czy Panter.
Wtedy maszyny mogły by zachować swoje autentyczne parametry i zachowana została by historyczność bitew.


PS. Przepraszam, że tak się rozpisałem. :)

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: środa, 31 maja 2017, 21:53 
Caporal

Dołączył(a): wtorek, 6 maja 2014, 22:05
Posty: 60
Witam szanowne gremium!
Ostatnio powrocilem do WT, do czolgow glownie. Troche arcade ale odkrywam tez realistyczne bitwy. Niestety zauwazylem tez ze spolecznosc zaczyna schodzic na psy. Nie wiem czy inni tez maja podobne odczucia? Bardzo czesto kiedy wkoncu cos mi wyjdzie, od razu jakis jegomosc mnie wyzywa od cheater'ow i raportuje? To normalne? Oczywiscie pomijam ze sa powtorki dosc dokladne i mozna je sprawdzic zanim sie zacznie narzekac, no ale po co...
Sytuacja zaczyna odbierac przyjemnosc z gry..
Takie male przemyslenie z mojej strony.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: piątek, 2 czerwca 2017, 21:48 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Michau napisał(a):
Witam szanowne gremium!
Ostatnio powrocilem do WT, do czolgow glownie. Troche arcade ale odkrywam tez realistyczne bitwy. Niestety zauwazylem tez ze spolecznosc zaczyna schodzic na psy. Nie wiem czy inni tez maja podobne odczucia? Bardzo czesto kiedy wkoncu cos mi wyjdzie, od razu jakis jegomosc mnie wyzywa od cheater'ow i raportuje? To normalne? Oczywiscie pomijam ze sa powtorki dosc dokladne i mozna je sprawdzic zanim sie zacznie narzekac, no ale po co...
Sytuacja zaczyna odbierac przyjemnosc z gry..
Takie male przemyslenie z mojej strony.


Nie wiem czy wiecej latasz czy jeździsz, ale ja gram wyłącznie na realistykach więc jak chcesz to moę ci wyjaśnic parę rzeczy.

Społeczność zawsze schodziła i schodzi na psy bo to zwykłe nydło i nic na to nie poradzisz dlatego ludzie gromadzą się w klany i społeczności.

Olej to co na ciebie piszą bo 90% to prowokacje idiotow którzy nie potrafią grać, chociaz są pewne niepisane zasady których na bitwach realistycznych się przestrzega.
- Np dobijanie fragów zestrzelonych przez kogoś i odbieranie mu punktów.
- albo wpieprzanie sie komus w walke kołową powodijąc kolizje.
- oczywiście słunna zasada rammerów, czyli debilów któzy uszkodzonym samolotem robijają inne.
- jest tego trochę, ale naczęściej sam je załapiesz bo wystarczy grać fair i nie ribić tego czego nie chciałbyś żeby tobie zrobino.

No chyba że wolisz grać arcade, tam juz nie ma zasad.

Tak jak napisałem niedawno zainstalowałem grę i chetnie pogram, bo niema to jak w plutonie osłanianie sie nawzajem i wspoóprace,

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: piątek, 2 czerwca 2017, 21:57 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2012, 17:27
Posty: 4048
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Cytuj:
- oczywiście słunna zasada rammerów, czyli debilów któzy uszkodzonym samolotem robijają inne.


Mój najlepszy ram to staranowanie b-24 japońskim G4M. ;) Graliśmy misję, myśliwce oczywiście nie mogły sobie z bombowcami poradzić w 2014 (głupota "lotników"), wróg bezstresowo niszczył lotnisko.

Cóż, ten konkretny bombowiec wiele nie zniszczył...

_________________
http://vaevictis15mm.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: piątek, 2 czerwca 2017, 22:11 
Lieutenant

Dołączył(a): niedziela, 8 października 2006, 16:19
Posty: 532
Lokalizacja: Łódź
Czyli jeszcze latacie? Ja się przesiadłem na WoWS... Jak wyglądają statki w WT, o ile są?

Może bym polatał czasem... to jednak fajne...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: piątek, 2 czerwca 2017, 22:38 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Anders napisał(a):
Czyli jeszcze latacie? Ja się przesiadłem na WoWS... Jak wyglądają statki w WT, o ile są?

Może bym polatał czasem... to jednak fajne...


Namawiało mnie kilka osób na statni. Owszem ładnie wyglądają ale jakos mnie nie ciągnie do nich.
Ti taka gra bardziej arcade, chciałbym żeby to była typowa symulacja gdzie cięzkie okręty prowadza obliczenia i ostrzeliwuja się na odległość 30km

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: piątek, 2 czerwca 2017, 22:52 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 427
Lokalizacja: Radom
Gdyby ktos chciał pograć to jest pod nickiem Philip79

_________________
"Demokracja jest jak dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad."
"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: sobota, 3 czerwca 2017, 09:33 
Lieutenant

Dołączył(a): niedziela, 8 października 2006, 16:19
Posty: 532
Lokalizacja: Łódź
Cytuj:
Namawiało mnie kilka osób na statni. Owszem ładnie wyglądają ale jakos mnie nie ciągnie do nich.
Ti taka gra bardziej arcade, chciałbym żeby to była typowa symulacja gdzie cięzkie okręty prowadza obliczenia i ostrzeliwuja się na odległość 30km


Nie jestem pewien, ale chyba starcia rzadko rozgrywały się na takim dystansie. O ile pamiętam Hooda zniszczono z ok. 10 km, może nawet bliżej.

Swoją drogą - trafiłem na bardzo ciekawą grę, strategię turową Rule the Waves. Polecam. Droga jak na produkcję, która waży... 9 mb :D, ale moim zdaniem warto spróbować się w roli wielkiego admirała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: War Thunder
PostNapisane: czwartek, 8 czerwca 2017, 07:43 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1120
Lokalizacja: Warszawa
Anders napisał(a):
O ile pamiętam Hooda zniszczono z ok. 10 km, może nawet bliżej.

A nie chodzi czasem o 10 mil morskich? (to by było 18 km).

Myślę że nie doceniasz marynarki - działa "Yamato" miały max. zasięg 42 km (choć wątpię by na takim dystansie można było coś trafić).

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1033 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 65, 66, 67, 68, 69  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.