Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 14 listopada 2018, 08:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg
PostNapisane: niedziela, 20 listopada 2016, 20:37 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Nie chciałem zakładać kolejnego tematu. Zmienię tytuł tego.
A gra na pewno jest bardziej rozbudowana bo zawiera wątek strategiczny a nie tylko jedną - choćby i trzydniową - bitwę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ultimate General Civil War
PostNapisane: piątek, 9 grudnia 2016, 22:35 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
Temat gry "Ultimate General" był już tutaj poruszany, a konkretnie chodzi o "Gettysburg". Osobiście grę uważam za przełomową, ponieważ ideowo i koncepcyjnie czerpie z tego co najpiękniejsze w grach strategicznych, czyli ze starych gier planszowych z przełomu lat 80/90. Uważam, że ostatnio z grami strategicznymi dzieje sie coraz gorzej. Zacytuję może wypowiedź pewnego człowieka z innego forum o grach strategicznych dotyczący tej gry. To oszczędzi mi może rozpisywania sie na temat tego dlaczego jest kiepsko z grami strategicznymi.

Cytuj:
Grafika gorsza od niektórych gier na telefon, więc dla mnie ona jest kolejnym indykiem niewartym zagrania. Nie po to się kupuje nowe karty graficzne i ulepsza sprzęt by dostać w 2016 roku grę, która wygląda gorzej od tytułów z 2002 roku. Grafika to nie wszystko ale bez przesady. No i oskryptowana kampania to według mnie minus a nie plus.


Wracając do tematu Ultimate General, to niedawno ukazała sie kontynuacja pt "Civil War", która mechaniką gry nie odbiega specjalnie od poprzednika, jednak rozgrywka została szeroko rozbudowana, dodano także elementy strategiczne pomiędzy kolejnymi potyczkami, jak szkolenie armii, tworzenie nowych korpusów, dywizji i pułków kawalerii, piechoty liniowej, lekkiej piechoty (tzw skirmishers), oraz artylerii. Jest to dosyć ciekawa sprawa ponieważ każdą jednostkę możemy wyposażyć w odpowiednią broń, która możemy zakupić, których jest kilkanaście lub kilkadziesiąt rodzajów, róznego rodzaju strzelb i muszkietów. Podobnie ma się z modelami armat dla artylerii, czy wyposażenia kawalerii, np w szable i szybkostrzelne karabinki. Wszystko to zależy wyłącznie od nas, czy chcemy stworzyć mniejszy, elitarny oddział wyposażony w drogą lecz skuteczna broń, czy tworzymy duży oddział piechoty składający się z rekrutów i standardowe muszkiety.
Podczas bitew, nasze jednostki, podobnie jak ich dowódcy zyskują doświadczenie oraz indywidualne umiejętności. Dodatkowo my, jako dowódca całego korpusu także zyskujemy rózne umiejetności pozwalające nam lepiej zarządzać podległymi ludźmi, zyskiwać wiecej funduszy na rozwój, rekrutów, czy umiejetności logistyczne. W wszystko to ma bezpośrednie przełożenie na polu bitwy.

Ci którzy grali już w Gettysburg, raczej będą zachwyceni i nie powinni mieć większych problemów z interfejsem i rozgrywką ponieważ została ona na tej samej zasadzie, natomiast rozbudowana o szereg przydatnych elementów. Obecnie gra jest w wersji alfa, dostępna na steamie, ale szczerze polecam, bo mamy już dostępne dwie kampanie, po obu stronach konfliktu, szereg misji, oraz multiplayer. Ja osobiście polecam grę wszystkim, którym podobał się Ultimate General Gettysburg, ponieważ uważam tą grę na kandydata jednej z najlepszych strategii ostatnich lat.

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2016, 00:05 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Zagrałem. Gra jest ciekawa i muszę przyznać, że jest trudna. Bardzo fajnie rozwiązano zaopatrzenie oddziałów w broń - dopiero chyba po trzeciej bitwie dotarłem do tego, że w baterii mogę mieć więcej niż 4 działa :P W tej chwili mam dwudywizyjny korpus (każda dywizja 3 brygady piechoty plus artyleria) złożony częściowo z weteranów oraz drugi, pod dowództwem Jacksona, także dwudywizyjny ale jedna z dywizji ma baterię 24 6pdr (bo tylko tych miałem aż tyle). Broń to mieszanka Springieldów i Mississipi oraz jedna brygada wyposażona w Lorenze bo nic innego sensownego cenowo na stanie nie było. Teraz czeka mnie kampania na zachodzie chociaż nad Bull Run sporo się napociłem pomimo niezbyt wysokiego ustawionego stopnia trudności.

Co jest ciekawe, to wybór cech dowódcy. Najpierw wybieramy w czym specjalizowaliśmy się w West Point - Taktyk (zwiad+1), strateg (trening+1) czy logistyk (logistyka+1) - trening daje niższy koszt weteranów przy uzupełnianiu; logistyk powoduje, że jednostki zaczynają bitwę z większą ilością amunicji. Każdy absolwent West Point ma także umiejętność "army organization" decydującą o wielkości dostępnej armii. Potem mamy nasz przydział podczas wojny z Meksykiem. Artyleria daje logistykę+2 i medycynę+2 (zwiększa ilość rannych wracających do zdrowia po bitwie); piechota daje trening+3 i zwiad+1 a kawaleria zwiad+3 i logistykę+1. Następnie wybieramy co robiliśmy po wojnie - przeszliśmy do biznesu (ekonomia+3 - tańsza broń i logistyka+1); polityki (polityka+3 - wpływa na ilość rekrutów i pieniędzy; ekonomia+1) albo wojsko - trening+3 i organizacja armii+1. U mnie mix cech doprowadził do umiejętności treningu na +7. (strateg-piechota-armia)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: czwartek, 22 grudnia 2016, 10:49 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Na moje odczucia gra prezentuje zbyt wysoki poziom trudności. Nawet na najniższym poziomie osiąganie historycznych wyników bywa problematyczne. W przypadku kampanii problemem jest niedostateczna ilość zasobów aby formować jednostki mogące się mierzyć z pojawiającym się przeciwnikiem. Brakuje przede wszystkim broni (aczkolwiek nie wiem, czy to nie domena CSA; jak zacząłem kampanię USA to brakuje mi raczej ludzi. A grając na najniższym poziomie mamy bonusy zarówno do zasobów ludzkich jak i do dostępnych funduszy...gry na normalnym, nie mówiąc o trudnym, sobie przy takich warunkach gry nie wyobrażam. NIe ma także sygnalizowania, że w kolejnej kampanii to przydałyby się trzy korpusy a nie dwa - tak mam w tej chwili pod Malvern Hill mając dwa korpusy silne i jeden skadrowany (dwie brygady, artyleria i kawaleria) nie bardzo mam możliwość odpowiedniego zaplanowania bitwy...

Ostatni patch wprowadził bitwę pod Fredericksburgiem - na najniższym poziomie miałem mimo wszystko spore trudności aby obronić się Konfederatami za to z kolei udało się przełamać Federalnymi chociaż także bez pełnego sukcesu (nie zająłem punktu w pierwszym scenariuszu). Straty z kolei są kosmiczne, jeszcze bardziej niż w seriach HPS - po wygranej USA w tym scenariuszu CSA wykazało straty w wysokości ponad 30 000 ludzi...Coś takiego oznaczałoby koniec wojny...

Przydałaby się także możliwość ominięcia/wyłączenia pierwszych starć dla obu stron które są nużące i na dłuższą metę konieczność ich toczenia przy każdorazowym rozpoczęciu gry będzie po pewnym czasie frustrowała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: czwartek, 22 grudnia 2016, 11:41 
Capitaine

Dołączył(a): poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Posty: 887
Zgadzam się z tymi pierwszymi starciami, totalnie bez sensu.

Natomiast faktycznie jest problem z bitwami jeśli nie jesteś w stanie skadrować odpowiedniej liczby korpusów. Ja pod Antietam dostałem olbrzymie bęcki, bo skompletowałem sobie tylko 2 korpusy i jeszcze co gorsza ustawiłem je błędnie, a AI zawsze startuje z pełnym kompletem wojska. Choć trzeba powiedzieć, że ponoć w tym patchu weszło uwzględnianie strat z poprzednich bitew w kolejnych przy obliczaniu sił AI.

Ponoć też w grze jest skalowanie oddziałów, że kiedy mój pojedynczy oddział jest większy to i AI ma większe oddziały. Ja jednak jakoś nie zauważyłem tego, kiedy na moje 800 osobowe AI wysyłało po 2 tysiące....

_________________
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2016, 18:22 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
Witam

Chyba moderator coś namieszał, likwidując wątek dotyczący UG Civil War, bo nie mogę znaleźć swoich postów. Ale mniejsza o to. ;)
Pokrótce, to w ogóle seria UG, moim zdaniem jest czymś co powinno się stać już dawno temu, mianowicie mam tu na myśli, powrót do korzeni w grach strategicznych, które chcąc nie chcąc zeszły w pewnym momencie na paskudną ścieżkę gierek typu RTS a'la Command&Conquer, które gracze zaczęli uważać za gry strategiczne, a które ze strategiami akurat niewiele miały wspólnego, oczywiście poza wyjątkami dobrze zrobionych produkcji jak seria Total War, czy gry oparte/wywodzące się z Civilizacji, takie jak Stellaris. Na szczęście są takie firmy jak Slitherine, gdzie pod ich barwami zawsze można znaleźć jakąś ciekawą produkcje.

Wracając do UG, a szczególnie UG Civil war, gdzie do rozgrywki doszedł nam jeszcze element strategiczny w postaci zarządzania armią, to uważam, że jest to gra (jeśli nic nie spieprzą), którą można by nazwać, mianem "strategii idealnej", czyli gry która kumuluje wszystkie dobre cechy strategii turowych, jednocześnie dając graczom możliwość gry w czasie rzeczywistym (chyba Paradox udanie to zapoczątkował w grach typu Europa U., czy Hearts of Iron).
W Civil War, oczywiście jest jeszcze masa rzeczy do zrobienia, szczególnie jeśli chodzi o sam balans rozgrywki, oraz możliwość dodania całej gamy opcji, które nie wiadomo czy się pojawią (i tutaj wszystko w rekach twórców),
jak chociażby rozbudowanie panelu rozkazów dla jednostek, oraz trzymanie się zgodności historycznej i realizmu (skoro już zdecydowali się na dodanie takich elementów jak cała masa dostępnej broni)
A skoro już zdecydowali się na dodanie całego panelu strategicznego pomiędzy bitwami, to tam dopiero jest pole do popisu, jeśli chodzi o zarządzanie, tworzenie jednostek, dozbrajanie itd itd.

Dla mnie idealna strategia to taka, która daje jak najwięcej możliwości/rozwiązań podczas rozgrywki, jednocześnie trzymając się realizmu i najlepiej zgodności historycznej.
Dlatego bardzo podobają mi się podczas bitew, takie elementy jak prosta opcja odłączenia się oddziałów "skirmishers" od macierzystych jednostek, co już daje od cholery możliwości na polu bitwy, bo tworzymy zasadzki, flankujemy przeciwnika i w ogóle pojedyncza jednostka staje się elementem złożonym, a co dopiero cały korpus? :) który właściwie staje się "organizmem" na polu bitwy.
Już sam fakt dający możliwość przezbrajania oddziałów, lub możliwość tworzenia jednostek bardziej wyspecjalizowanych (elitarnych), daje od cholery możliwości w planowaniu bitwy, oraz jej rozgrywaniu.

Ośmieliłem się nazwać tą grę, prawie że idealną, ponieważ zwykle opisując jakąś produkcję wymienia się plusy i minusy, mniej więcej tak po równo, a tutaj właściwie ciężko stworzyć jakąś silną listę minusów, bo te istniejące, dość łatwo rozwiązać.
No ale "nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca", bo gramy na razie we wczesna wersję i jeszcze twórcy mogą się postarać coś zdrowo spieprzyć :P bo człowiekowi chyba nic lepiej nie wychodzi jak coś spieprzyć lub pogmatwać ;)

Pozdrawiam

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2016, 18:30 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Był tylko jeden post; po prostu wrzuciłeś go do niewłaściwego działu (bitewniaki) zamiast gry komputerowe - jest chyba ze trzy posty wyżej :)

Dla mnie tu skala trochę wymusza pewne działania. w starym Gettysburgu Sida Meiera można było każdy regiment rozsypać w tyralierę co dawało możliwość np. jego wysunięcia i zmuszenia przeciwnika do opóźnienia marszu naprzód. Tu w skali brygadowej o takie manewry ciężko. Podobnie było w grach HPS z tym że tam w epoce napoleońskiej tyralierzy stanowili osobne jednostki (także wydzielane z normalnych regimentów) a w secesyjnych jednostka wyrzucająca tyralierów miała gorszą mobilność ale wykrywała w terenie o ograniczonej widoczności (las/wzgórza) jednostki znajdujące się za polem blokującym widoczność a przy tym działała jak strefa kontroli (zatrzymywała jednostkę wroga o heks dalej. Tylko w obu tych przypadkach mieliśmy regimenty.

W skali brygadowej pewne uproszczenia będą potrzebne. Na razie póki co mogę marudzić tylko na stopień trudności rozgrywki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: środa, 28 grudnia 2016, 19:30 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
Profes79 napisał(a):
Był tylko jeden post; po prostu wrzuciłeś go do niewłaściwego działu (bitewniaki) zamiast gry komputerowe - jest chyba ze trzy posty wyżej :)

Dla mnie tu skala trochę wymusza pewne działania. w starym Gettysburgu Sida Meiera można było każdy regiment rozsypać w tyralierę co dawało możliwość np. jego wysunięcia i zmuszenia przeciwnika do opóźnienia marszu naprzód. Tu w skali brygadowej o takie manewry ciężko. Podobnie było w grach HPS z tym że tam w epoce napoleońskiej tyralierzy stanowili osobne jednostki (także wydzielane z normalnych regimentów) a w secesyjnych jednostka wyrzucająca tyralierów miała gorszą mobilność ale wykrywała w terenie o ograniczonej widoczności (las/wzgórza) jednostki znajdujące się za polem blokującym widoczność a przy tym działała jak strefa kontroli (zatrzymywała jednostkę wroga o heks dalej. Tylko w obu tych przypadkach mieliśmy regimenty.

W skali brygadowej pewne uproszczenia będą potrzebne. Na razie póki co mogę marudzić tylko na stopień trudności rozgrywki.


Ja także należę do tych, którzy wcześniej spędzili kupę godzin przed Gettysburgiem Sida Meyera :) ładnych parę lat temu, bo pamiętam, że gra wciągnęła mnie jak cholera.
Masz racje, w tamtej grze było trochę dobrych patentów, które z powodzeniem można by było wykorzystać w UG. Tam łatwiej można było urządzać zasadzki, w grze sida meyera jednostki potrafiły dosłownie wpadać na siebie w bardzo gęstym terenie i potrafiły załamywać się całe linie. W tamtej grze wydaje mi się bardziej był znaczący ten "efekt psychologiczny" i morale. Dobrze zaplanowane oskrzydlenie, albo umiejętne rozstawienie baterii dział, potrafiło wprowadzać w panikę całe korpusy prawie bez wystrzału.

Bardzo chętnie skonsultował bym tutaj te sprawy, bo pomimo, że "Sid Meyer" odnosiła wrażenie bardziej statycznej i topornej niż "UG cywil war", to np. wpływ morale i efekt psychologiczny zdawał się mieć dużo większe znaczenie w tej starej grze.

Ciekawy jestem pod kątem realizmu jak historycznie było z wpływem morale i efektem psychologicznym. Jestem w stanie wyobrazić sobie świeżą i nieostrzelaną brygadę, składającą się z młodych chłopaków, dopiero co zabranych z domu i oderwanych od pługa. Zapewne na porządku dziennym były sytuacje, gdy taka brygada, podczas przemieszczania się w kolumnie marszowej, nagle zostaje ostrzelana z flanki, lub niespodziewaną salwą z baterii dział. Nagle pada kilkanaście chłopa, krzyk przerażonych i rannych żołnierzy i chłopcy zaczynają masowo wpadać w panikę, a dowódcy nie są w stanie zapanować nad zamieszaniem, gdzie kilkuset chłopa zaczyna szukać schronienia i uciekać w popłochu.
Tak, myślę, że bardzo często mogło dochodzić do takich sytuacji, a zaskoczenie przeciwnika było kluczem do zwycięstwa i brygada wcale nie musiała ponosić strat, żeby szybko została wyeliminowana z walki.
W "UG Civil war" ten efekt psychologiczny ma nieco mniejszy wpływ na jednostkę i trudniej jest ją zmusić do ucieczki, niż miało to miejsce w "Sid Meyer G."
Osobiście obstawiał bym, że bliżej prawdy chyba były sytuacje z gry Sida meyera.

Zastanawiam się też nad skutecznością dział i jak to mogło wyglądać historycznie gdy jednostka dostawała się pod ogień baterii, jak to oddziaływało na morale i jakie zadawało straty (nie mówię o sytuacji kiedy jednostka dostaje się w zasięg kartaczy, podczas szturmu, bo wtedy pewnie dochodziło do pogromów i "trup ścielał się równo"). Ale zastanawiam się jak duży wpływ miała odległość i kierunek z którego prowadzono ostrzał. W "UG Civil war" wydaje się mieć to mniejsze znaczenie niż w grze "Sida meyera". Tam już kilkanaście stopni kierunku ostrzału w stronę flanki miało duże znaczenie, a dobrze ustawiona bateria potrafiła wręcz zablokować dostęp i zignorowanie tego faktu mogło sie skończyć na masowej panice oddziałów.

Kolejną sprawą nad jaką się zastanawiam to stosunek rannych do zabitych, bo wydaje mi się, że raczej tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Ta broń jeszcze nie była tak bardzo skuteczna ale na pewno masowo wyrządzała rany. W literaturze jest mnóstwo opisów, jak lekarze polowi dokonywali masowo amputacji, a amputowane kończyny układane były w sterty.

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, wydaje mi się ważna - chodzi mi tu sposób prowadzenia ognia. w "Sid meyer" oddział prowadził ogień normalnie i była dostępna opcja "voley fire" kiedy to żołnierze ładowali i strzelali na rozkaz.
W UG wygląda to tak jakby oddziały cały czas prowadziły ogień salwowy. Ta kwestia wydaje mi się dyskusyjna, bo tak jak w "sid meyer" zmuszenie oddziału do prowadzenia ognia salwowego kosztowała bardzo dużo nerwów, ale i dawała silny efekt psychologiczny...
to w "UG civil war" wydaje się jakby to było "normalką" i tutaj mam pewne wątpliwości.
Wystarczy sobie wyobrazić jak trudno było zmusić niedoświadczony oddział będący pod ostrzałem do prowadzenia tak zdyscyplinowanego ostrzału.

I te kwestie na koniec doprowadziły mnie do jeszcze jednego wniosku/wątpliwości, którą chętnie bym skonsultował. Bo chodzi mi tu o wartość bojową doświadczonego i zdyscyplinowanego oddziału, kontra "świeża" i niedoświadczona jednostka. W "UG Civil war" ten aspekt wydaje się nieco rozmyty i drugorzędny, w porównaniu do liczebności i siły ognia.
Gdy wyobrażę sobie starcie, to odnoszę wrażenie że lepiej przedstawione to było w "sid meyer G.".
W sytuacjach kiedy to stawały na przeciwko siebie jednostki o różnym doświadczeniu, to taka mniej doświadczona jednostka, długo nie wytrzymywała wymiany ognia i dość szybko się załamywała. Wtedy ukształtowanie terenu, czy dana jednostka znajdowała się za osłoną, czy miała wsparcie na obu flankach, a także i z tyłu miało kolosalne, a wręcz podstawowe znaczenie. W "UG Civil war" odnoszę wrażenie, że ma to jakby mniejsze znaczenie.

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: środa, 28 grudnia 2016, 20:24 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
To też jest efekt skali. W SMG (Gettysburg Sida) w ramach brygady można było mieć regimenty o różnej liczebności i różnym poziomie wyszkolenia - od green (dwa bloczki morale) do weteranów (pięć bloczków). Dodatkowe bonusy dawał teren (las/droga w wykopie w przypadku Antietam) oraz zabezpieczone skrzydło (stąd regiment weteranów z zabezpieczonymi skrzydłami i w odpowiednim terenie mógł w sumie mieć 8 bloczków morale i łatwiej było go wybić niż zmusić do ucieczki (i 9 jeżeli w pobliżu był dowódca i 10 jeżeli jednostka się umocniła).

W UG niestety efekt psychologiczny jest ale jest mocno rozmyty - w SMG wyraźnie było widać, kiedy jednostka nasza czy wroga zaczyna się załamywać (np. po zachowaniu się sztandaru); w UG czasami mam problemy z ogarnięciem własnych jednostek.

Artyleria - w SMG według mnie strasznie przeszacowany był wpływ ognia z flanki - dwie baterie strzelające z boku w maszerującą linię potrafiły załamać atak wielkości brygady czy dwóch jeżeli miały na to czas. Z kolei na bliski dystans nie były aż tak skuteczne; to zmieniono dopiero w SMA (Antietam) gdzie doszło prowadzenie ognia kartaczowego. W UG artyleria zadaje większe straty, zwłaszcza na bliski dystans ale nie wpływa aż tak mocno na załamywanie się jednostek.

Cytuj:
Kolejną sprawą nad jaką się zastanawiam to stosunek rannych do zabitych, bo wydaje mi się, że raczej tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Ta broń jeszcze nie była tak bardzo skuteczna ale na pewno masowo wyrządzała rany. W literaturze jest mnóstwo opisów, jak lekarze polowi dokonywali masowo amputacji, a amputowane kończyny układane były w sterty.


Pierwszy z brzegu przykład - Gettysburg, Unia - nieco ponad 3000 zabitych; ponad 14 000 rannych i 5000 zaginionych/wziętych do niewoli. To trochę widać w UG w dowódcach - częściej padają ranni niż zabici. W tej skali jednak straty to straty i tyle; zabity czy ranny ma znaczenie drugorzędne chociaż w UG pewne zdolności wpływają na zmniejszanie strat po bitwie w wyniku powrotu rannych do szeregów.

Cytuj:
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, wydaje mi się ważna - chodzi mi tu sposób prowadzenia ognia. w "Sid meyer" oddział prowadził ogień normalnie i była dostępna opcja "voley fire" kiedy to żołnierze ładowali i strzelali na rozkaz.
W UG wygląda to tak jakby oddziały cały czas prowadziły ogień salwowy. Ta kwestia wydaje mi się dyskusyjna, bo tak jak w "sid meyer" zmuszenie oddziału do prowadzenia ognia salwowego kosztowała bardzo dużo nerwów, ale i dawała silny efekt psychologiczny...
to w "UG civil war" wydaje się jakby to było "normalką" i tutaj mam pewne wątpliwości.
Wystarczy sobie wyobrazić jak trudno było zmusić niedoświadczony oddział będący pod ostrzałem do prowadzenia tak zdyscyplinowanego ostrzału.

Znowu kwestia skali. To, co można było robić na szczeblu regimentów na szczeblu brygad jest zbędne.

Cytuj:
I te kwestie na koniec doprowadziły mnie do jeszcze jednego wniosku/wątpliwości, którą chętnie bym skonsultował. Bo chodzi mi tu o wartość bojową doświadczonego i zdyscyplinowanego oddziału, kontra "świeża" i niedoświadczona jednostka. W "UG Civil war" ten aspekt wydaje się nieco rozmyty i drugorzędny, w porównaniu do liczebności i siły ognia.
Gdy wyobrażę sobie starcie, to odnoszę wrażenie że lepiej przedstawione to było w "sid meyer G.".

Jak pisałem wczesniej - w pełni się z tym zgadzam.

Generalnie - jeśli chodzi o kwestie typu medycyny na polu walki, taktyki, działań etc. polecam Battle Cry of Freedom - wydane po polsku. Jest tam m.in fragment poświęcony kwestiom medycznym i paru innym kwestiom związanym z działaniami wojskowymi na dosyć ogólnym poziomie.
Jeśli chodzi o porównanie SMG z UC - na tej samej zasadzie można porównywać planszowe systemy - Great Battles of American Civil War (GBACW) w skali regiment/sekcja artylerii z systemem Glory (brygada/bateria). System brygadowy narzuca pewne uproszczenia (w GBACW rozróżnione są typy karabinów na stanie regimentów piechoty i działa na stanach baterii - czasami nawet pojedyncze; w Glory artylerię po prostu dzieli się na krótko, średnio i długodystansową a różnicami w uzbrojeniu piechoty nikt sobie nie zawraca głowy. Itd. itp.). To zresztą też sygnalizowałem tu na forum jak pierwszy raz grałem w UG Gettysburg - że skala brygadowa powoduje pewne uproszczenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: środa, 28 grudnia 2016, 22:04 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
Racja, "skala rozgrywki", by tłumaczyła pewne kwestie, bo rzeczywiście, zastanawiając się nad pewnymi kwestiami, grając w UG myślałem bardziej, raczej w skali regimentu.
W tym wypadku, tak jak piszesz, mieli byśmy do czynienia z, nawet całkiem uzasadnionym uogólnieniem. Gdybyśmy zdecydowali się na podniesienie tego elementu "wpływu psychologicznego i morale", do takiego jak było w "sid meyer G." mogło by nam (patrząc w tej skali) wprowadzić trochę nierealistycznego zamieszania, w przypadku większych starć. No ale to trzeba by było zobaczyć "w praniu". :)

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: środa, 28 grudnia 2016, 22:37 
Capitaine

Dołączył(a): poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Posty: 887
Ja sądzę, że kwestia morale to tez kwestia informacji. Być może gra to uwzględnia mocniej i rzeczywiście te wszystkie czynniki, które znamy z SM:G też występują, ale w UG:AMC nikt tego nie pokazał z poziomu interfejsu.

_________________
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: czwartek, 29 grudnia 2016, 16:00 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
runnersan napisał(a):
Ja sądzę, że kwestia morale to tez kwestia informacji. Być może gra to uwzględnia mocniej i rzeczywiście te wszystkie czynniki, które znamy z SM:G też występują, ale w UG:AMC nikt tego nie pokazał z poziomu interfejsu.


Tak, one są, tylko tak jak pisaliśmy wyżej, jest to bardziej uogólnione niż to było w "SM G". Przez co jednostki są jakby bardziej toporne, na te czynniki psychologiczne i wpływ morale. @Profes79 dobrze zauważył, że w "UG CW" jest to wynikiem skali jednostek, która tutaj jest większa, niż w "SM G", gdzie mieliśmy do czynienia z podstawowymi jednostkami już w skali regimentu. Tak więc jednostka w Ultimate General jest jakby bardziej toporna i mniej czuła na ostrzał z flanki, lub z zasadzki. Czyli jest to kwestia zwykłego balansu.

Dobrze to widać, w przypadku baterii dział. Najwidoczniej, one automatycznie zmieniają sobie rodzaj amunicji, w zależności od dystansu. Na tych mniejszych dystansach chyba walą już z kartaczy (z reszta widać animację odłamkowych eksplozji), które z flanki potrafią złamać dużą jednostkę już po 1-2 salwach. Oczywiście zależy to jeszcze od rodzaju dział. Już 12 funtowe haubice, walące z krótkiego dystansu potrafią złamać dużą jednostkę, robiąc przy okazji ogromne spustoszenie, szczególnie w takich sytuacjach, gdy jednostka akurat znajduje się w kolumnie marszowej, czy przeprawia się przez rzekę. Straty wtedy liczą się nawet w dziesiątkach po jednej takiej salwie kilku takich dział.


Z resztą bardzo ładnie zrobili samą kwestię rodzajów armat. Celnie i szybko strzelające Parroty potrafią skutecznym ogniem wyeliminować wrogie baterie z kilkuset metrów, jednocześnie same pozostając w bezpiecznej odległości. A toporne i mało celne haubice, gdy już sięgną celu i położą salwę, dokonują istnej rzezi.
Najbardziej powszechne pozostają oczywiście słynne napoleony, które stanowią idealny kompromis pomiędzy celnością, szybkostrzelnością i rozsądną ceną. Bo co nam po zakupie cholernie drogiej jednostki, skoro uzupełnianie strat, wiązać się będzie z masakrycznymi wydatkami, gdzie za podobną cenę kupimy sobie kilka jednostek piechoty lub stworzymy nowy korpus mięsa armatniego :) .

Nie zdążyłem jeszcze poruszyć tematu kawalerii, bo ciekawy jestem waszej opinii. :)
Moim zdaniem kwestia kawalerii wydaje mi się lepiej rozwiązana w "UG Civil w.". Już na początku można zauważyć, podział jednostek konnych ze względu na posiadana broń.
Możemy tworzyć elitarne jednostki zwiadu, wyposażone w szybkostrzelne karabinki na krótkim i średnim dystansie, które będą nam przemierzać lasy, wychodząc nie zauważone na tyły wroga, polując na baterie dział.
Możemy także tworzyć szybkie jednostki dragonów, dodatkowo wyposażone w broń białą, które potrafią, nagłą szarżą z flanki, w krótkim czasie eliminować wrogie jednostki zwiadu, baterie dział, czy masakrować uciekającą piechotę, aby następnie w kilka chwil, oddalić się niepostrzeżenie na bezpieczna odległość.
Właśnie ta możliwość wyspecjalizowania jednostek podoba mi się najbardziej w tym przypadku. W "Sid meyer G." kawaleria nie była aż tak wszechstronna.
W ogóle, w grach z tego okresu, gdzie powoli obserwować można już zmierzch kawalerii, która dopiero co królowała na polu bitwy, coraz trudniej było znaleźć skuteczne wykorzystanie tych jednostek, które z jednej strony były bardzo drogie, a z drugiej strony bardzo łatwo padały łupem broni palnej, lub nieudanych szarży.
Ultimate General jednak dał im szansę i możliwość bardziej skutecznego wykorzystania, właśnie dzięki możliwości ich wyspecjalizowania.

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: piątek, 30 grudnia 2016, 09:45 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Mi się z kolei bardziej podobało prostsze wykorzystanie kawalerii w SMG - ot po prostu mobilniejsza piechota (sformowana w kolumny poruszła się konno z niezłą prędkością a po uformowaniu w linię/tyralierę spieszała się i otwierała ogień. MOże kiedyś zaryzykuję wesołą wersję i sformuję korpus złożony wyłącznie z kawalerii i zobaczymy co się stanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: piątek, 30 grudnia 2016, 10:41 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Posty: 482
Lokalizacja: Radom
Profes79 napisał(a):
Mi się z kolei bardziej podobało prostsze wykorzystanie kawalerii w SMG - ot po prostu mobilniejsza piechota (sformowana w kolumny poruszła się konno z niezłą prędkością a po uformowaniu w linię/tyralierę spieszała się i otwierała ogień. MOże kiedyś zaryzykuję wesołą wersję i sformuję korpus złożony wyłącznie z kawalerii i zobaczymy co się stanie.


W scenariuszu "Newport News", Unia ma sformowane duże brygady kawalerii (powyżej 700 dragonów), użyła ich do szturmu na szable z flanki na moją brygadę piechoty. Na szczęście zdążyła się odwrócić i oddać salwę, skutki dla kawalerii były tragiczne, nie dojechali :) . Jednak gdyby im sie udało pewnie zmasakrowali by mi brygadę ponad tysiąc chłopa :)
W takich wypadkach kawaleria jest cholernie skuteczna, jednak gdyby atakowana brygada miała obok osłonę w postaci innej brygady to już nie było by tak ciekawie.

A własnie i tutaj przypomniało mi się coś. Czy zwróciliście może uwagę jak wygląda sprawa, gdy mamy sytuacją taką, że dwie brygady prowadzą walkę na bagnety i obok mamy trzecią, którą oddajemy salwę w walczących. Czy ofiary są po obu stronach? czyli, czy mamy "friendly fire"? To samo tyczy się ostrzału artylerii itd.

_________________

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/notes/?ref=page_internal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ultimate General: Gettysburg i UG: American Civil War
PostNapisane: piątek, 30 grudnia 2016, 11:21 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Na oko nie ma friendly fire; z tego co zaobserwowałem po salwie oddanej w dwie walczące wręcz jednostki kołowrotek cyferek liczebności pojawia się tylko u wroga.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.