Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 17 października 2018, 14:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 15:05 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 lipca 2007, 21:50
Posty: 242
Postanowiłem napisać parę słów o mojej rozgrywce z kolegą sprzed paru lat. Był to nawiasem mówiąc jedyny raz kiedy udało mi się rozegrać tę grę do końca - można tak powiedzieć, mimo że nie doszliśmy do ostatniego etapu. Ja grałem Zakonem, kolega Polakami i Litwinami.

Już sam początek był inny niż historyczny. Strona polsko-litewska miast atakować rozpoczęła manewry oskrzydlające od południa i północy. Krzyżacy nie chcąc dać się okrążyć bardziej liczebym siłom, podjęli na swoim lewym skrzydle zmasowaną szarżę jazdą, zręcznie wycowując spod jej kopyt cenne jednostki piechoty. W wyniku tego natarcia, w którym prym wiedli goście Zakonu, spora część sił litewskich znalazła się w rozsypce.

Tymczasem w środkowej części frontu, Jagiełło wysłał parę chorągwii tatarskich w celu eliminacji krzyżackich wilczych dołów i bombard, co zakończyło się umiarkowanym powodzeniem, przy stratach po stronie tatarskiej.

Niedługo później polskie chorągwie podjęły działania zaczepne w rejonie Łodwigowa. Tu doszło do najbardziej zaciętych walk w całej bitwie. Rycerze obu stron ginęli nie tylko od oręża przeciwnika, ale i od sił przyrody, w czasie desperackich ucieczek i pościgów przez bagna. W wyniku tych starć Krzyżacy zostali odepchnięci od Łodwigowa, utrzymali jednak zwartość swoich linii bojowych.

Tymczasem lewe skrzydło sił krzyżackich przez pewien czas kontynuowało natarcie na częściowo rozbitych Litwinów. Jednak po pewnym czasie Wallenrode postanowił wstrzymać ofensywę - nie chciał zapuszczać swoich ciężkich chorągwii w trudny, lesisty teren, tym bardziej, że siły litewskie zostały wzmocnione przez własne odwody i, bardzo groźną w tych warunkach, przysłaną z centrum polską piechotę.

Polska jazda kontynuowała duży manewr oskrzydlający na południu, ale zakończył się on niepowodzeniem - Krzyżacy utworzyli w lesie na zachód od Łodiwgowa zwartą linię obronną z przerzuconej z centrum i z odwodów jazdy i piechoty.

I tutaj nastąpił moment kiedy żadna ze stron nie miała ochoty dalej atakować, obawiając się, zapewne słusznie, wystawienia się na groźniejszy kontratak przeciwnika. Kolega zastanawiał się jeszcze, czy nie próbować manewrów z wyprowadzaniem wojsk poza planszę, ale ryzyko eliminacji jednostek skutecznie zniechęciło go do tego. W 12 turze zgodnie uznaliśmy więc partię za remisową, jako że na to wskazywał wynik punktowy.

Straty były niewielkie - Zakon stracił 2 chorągwie jazdy krzyżackiej i 2 oddziały piechoty (plus niesprecyzowaną liczbę nie punktowanych bombard), a sprzymierzeni łącznie 5 chorągwii jazdy - 2 polskiej, 2 tatarskiej i 1 litewskiej. Nie zginął żaden z dowódców.

Jak widać, rozgrywka nie należała do zbyt dynamicznych - na pewno główną przyczyną była zachowawcza taktyka obydwu stron. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że do bardziej agresywnej gry skutecznie zniechęcały mnie problemy z dowodzeniem (tylko trójka dowódców), a miałem (i chyba słusznie) żelazną zasadę, że wszystkie jednostki będące w akcji muszą być zawsze w pełni dowodzone.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 15:27 
Kasztelan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 lutego 2010, 16:48
Posty: 734
Lokalizacja: Wrocław
Dajmiech napisał(a):
Kolega zastanawiał się jeszcze, czy nie próbować manewrów z wyprowadzaniem wojsk poza planszę, ale ryzyko eliminacji jednostek skutecznie zniechęciło go do tego.


Jest ryzyko, jest zabawa :D

Dajmiech napisał(a):
Straty były niewielkie - Zakon stracił 2 chorągwie jazdy krzyżackiej i 2 oddziały piechoty (plus niesprecyzowaną liczbę nie punktowanych bombard), a sprzymierzeni łącznie 5 chorągwii jazdy - 2 polskiej, 2 tatarskiej i 1 litewskiej. Nie zginął żaden z dowódców.

Jak widać, rozgrywka nie należała do zbyt dynamicznych - na pewno główną przyczyną była zachowawcza taktyka obydwu stron.


Jak na zachowawczą grę i stan 12 etapu to te straty coś bardzo skromne...

_________________
Ave Caesar... Fame & Glory


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 15:55 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34097
Lokalizacja: Warszawa
Rzeczywiście, straty wyjątkowo skromne, i to po obu stronach. Bardzo baliście się chyba o swoje oddziały. Jeszcze do tego jak piszesz, że część strat (nie wiem czy dobrze zrozumiałem) to oddziały, które potonęły na bagnach, to tym bardziej.

Przyznam, że grając Krzyżakami pod wieloma względami bywa, że gram podobnie, natomiast w Waszej rozgrywce mam wrażenie, że strona polsko-litewska coś przysypiała, zwłaszcza z początku. Zwykle to ta strona ponosi większe straty, ale prowadzą one jednocześnie, przynajmniej powinny, do strat krzyżackich. Krzyżacy się wykrwawiają i potem jest na ogół łatwiej, czasami w niektórych sektorach frontu robi się zupełnie luźno.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 17:23 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 lipca 2007, 21:50
Posty: 242
Na bagnach straciliśmy po 1 jednostce ciężkiej jazdy. To prawda, że uważaliśmy na oddziały, może aż do przesady. Generalnie trzymaliśmy zwarte linie, żeby minimalizowac ryzyko ataku 2 na 1. Ale też miałem wrażenie, że jako strona polsko-litewska, z bardziej mobilnymi, liczniejszymi siłami i, przede wszystkim, lepszym dowodzeniem grałbym bardziej śmiało niż mój oponent.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 19:38 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34097
Lokalizacja: Warszawa
Jak Polacy grają mało aktywnie to w sumie nie ma się co dziwić, ale jeśli chodzi o straty Litwinów, to jak się "pociągnie" na ich skrzydle, to tam często też są ataki na dużym plusie, jak się odpowiednio ściga to zawsze można otoczyć jakichś maruderów, którzy nie uciekną itd.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 19:42 
Kasztelan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 lutego 2010, 16:48
Posty: 734
Lokalizacja: Wrocław
Raleen napisał(a):
Jak Polacy grają mało aktywnie to w sumie nie ma się co dziwić, ale jeśli chodzi o straty Litwinów, to jak się "pociągnie" na ich skrzydle, to tam często też są ataki na dużym plusie, jak się odpowiednio ściga to zawsze można otoczyć jakichś maruderów, którzy nie uciekną itd.


Toteż strasznie mnie dziwi wyeliminowanie na tym froncie tylko... jednego(!) oddziału litewskiego...
Kolega Dajmiech pisze, że Litwini poszli w rozsypkę, więc chyba kości były pechowe, albo też lewemu skrzydłu krzyżackiemu także można by zarzucić opieszałość...

_________________
Ave Caesar... Fame & Glory


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 kwietnia 2011, 16:24 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 557
Lokalizacja: Warszawa
Mam pytanie dotyczące obliczania siły.
Jednostka piechoty broniąca się w lesie podwaja swój współczynnik siły.
Jeśli posiada sztandar i stoi razem z dowódcą jego zmodyfikowana siła wynosi 8 czy 10 ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 kwietnia 2011, 19:27 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34097
Lokalizacja: Warszawa
Nie zdarzył mi się nigdy taki przypadek Kristo. Pamiętaj, że sztandaru nie wolno dobrowolnie przenosić w ogóle na sojusznicze jednostki, a żeby go zdobyć na przeciwniku, trzeba wyeliminować jednostkę posiadającą sztandar, czyli w pierwszej kolejności chorągwie Wielka albo 1 Krakowska.

Co do dowódców, nie opłaca się ich stawiać na piechocie, bo w tabeli walki piechoty zdarzają się wyniki z eliminacją piechoty nawet przy zwycięstwie przeciwnika i wtedy byś stracił dowódcę, który jest dużo więcej wart niż sam oddział. Natomiast co do Krzyżaków, zasady nakazują im, żeby pod koniec każdego ich posunięcia ich dowódcy stali na oddziałach jazdy, więc w ich przypadku taki zabieg o jakim piszesz jest w odniesieniu do dowódców zupełnie wykluczony.

Ale i tak piechota z siłą 6 w lesie, do tego jeszcze strzelająca, jak krzyżacka, to w większej liczbie ciężki orzech do zgryzienia dla nacierających Polaków.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 kwietnia 2011, 21:21 
Kasztelan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 lutego 2010, 16:48
Posty: 734
Lokalizacja: Wrocław
kristo.kk napisał(a):
Mam pytanie dotyczące obliczania siły.
Jednostka piechoty broniąca się w lesie podwaja swój współczynnik siły.
Jeśli posiada sztandar i stoi razem z dowódcą jego zmodyfikowana siła wynosi 8 czy 10 ?


Moim zdaniem (tak jak pisał Raleen taki przypadek może się zdarzyć tylko po stronie sprzymierzonych) wtedy "podwojony współczynnik siły broniącej się piechoty w lesie" powinien wynosić 10. Siła normalna 3 + 1 za sztandar + 1 za dowódcę = 5, i razy 2 = 10. Mimo, że zaistnienie takiej sytuacji jest wręcz nierozsądne to nie znaczy, że taka sytuacja zaistnieć nie może. Jednak tak jak pisał Raleen umieszczanie dowódców na piechotach jest zbyt "ryzykowne" ;).

_________________
Ave Caesar... Fame & Glory


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 kwietnia 2011, 22:23 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 557
Lokalizacja: Warszawa
Podobny problem z wyliczeniem punktów siły jest też w przypadku ataku jazdy na wioskę.
Jazda siła 8 z dowódcą i sztandarem daje 5 czy 6 ?
Interesuje mnie kolejność działań, która nie została sprecyzowana.
Po lekturze zasad zastanawiałem się nad różnymi zagraniami.
Wzmocnienie piechoty? Ciekawe i ile da się z niej wycisnąć? Może jest to trochę ryzykowne, ale za to dużym potencjałem.
Takie małe dylematy przed rozgrywką. Na którą bardzo liczę. :jupi:
Grałem w tę grę małą chwilkę temu no może kilkanaście lat nie więcej. ^^


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 kwietnia 2011, 22:29 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34097
Lokalizacja: Warszawa
Po co wzmacniać piechotę, skoro w ataku, żeby osiągnąć jakiś efekt i tak trzeba zazwyczaj atakować z jazdą, a czy dodasz piechocie +1 czy jeździe to przy wspólnym ataku na jedno wychodzi. Strata dowódcy, zwłaszcza po stronie krzyżackiej, nie jest tego wszystkiego ani trochę warta, bo masz 3 dowódców, i jak zostanie Ci dwóch to dowodzenie bardzo siada.

Przy ataku na wioskę jazda dzieli siłę przez 2 zaokrąglajac w górę, tak samo broniąc się w wiosce. Efekt w walkach jak po obu stronach, np. koło Łodwigowa walczy w nim jazda, jest taki, że ułatwia to generalnie obrońcy sytuację, ale tylko trochę, tzn. trudniej jest atakując dwoma jednostkami doprowadzić do wysokiej różnicy punktowej. Natomiast dobrym posunięciem jest ulokowanie piechoty w wiosce, ale w praktyce Krzyżakom rzadko się takie operacje udają.

Co do dowództwa i sztandaru, wydaje mi się, że najpierw się dolicza siłę, a potem dzieli przez 2. Bo dowódca i sztandar dają modyfikację do siły. W praktyce zdarza się jedynie sytuacja z dowódcą, że bierze udział w takich walkach, ze sztandarem nie przypominam sobie - tam nie ma jak wykonać takiego manewru, poza tym wszelkie tego rodzaju ryzykowanie sztandaru byłoby bez sensu.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 kwietnia 2011, 01:08 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Posty: 557
Lokalizacja: Warszawa
Według mnie punkty za sztandar i dowódcę powinny być dodane na końcu tak, aby nie podlegały modyfikacjom. Żeby ich wartość zawsze wynosiła 1.
Czy piechota z siłą 10 nie wygląda trochę sztucznie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 kwietnia 2011, 01:35 
Kasztelan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 lutego 2010, 16:48
Posty: 734
Lokalizacja: Wrocław
kristo.kk napisał(a):
Według mnie punkty za sztandar i dowódcę powinny być dodane na końcu tak, aby nie podlegały modyfikacjom. Żeby ich wartość zawsze wynosiła 1.
Czy piechota z siłą 10 nie wygląda trochę sztucznie?


Kristo nie mam przed sobą instrukcji, ale może Ty byś mógł zacytować dokładnie punkty które mówią o tym podwajaniu siły przez piechotę w lesie itd. Wtedy może mógłbym coś więcej powiedzieć.

_________________
Ave Caesar... Fame & Glory


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 kwietnia 2011, 08:55 
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 7 listopada 2006, 11:16
Posty: 421
Lokalizacja: Józefów
kristo.kk napisał(a):
Według mnie punkty za sztandar i dowódcę powinny być dodane na końcu tak, aby nie podlegały modyfikacjom. Żeby ich wartość zawsze wynosiła 1.

Całkowicie się zgadzam. Spójrzmy celowościowo, tzn. co te bonusy mają oddać: +1 PS przedstawia lepszą organizację walki oddziału, z którym stoi dowódca. Czy w lesie organizuje ją dwa razy lepiej niż w otwartym polu? Sztandar podnosi morale oddziału: czy zwiększa morale jednostki stojącej w lesie dwa razy bardziej, niż gdyby stała na otwartej przestrzeni? Powinniśmy najpierw wyliczać siłę (piechota stojąca w lesie, kawaleria atakująca / broniąca się we wsi), a dopiero potem dodawać dowódcę i sztandar.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 kwietnia 2011, 09:15 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34097
Lokalizacja: Warszawa
Nie będę oryginalny: też mi się wydaje, że powinno być tak, jak piszecie :) .

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.