Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 17 stycznia 2018, 13:13

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Warriors of God (MMP)
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2008, 10:49 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): niedziela, 2 września 2007, 09:03
Posty: 479
Lokalizacja: 3city
Przeglądając ostatnio BGG znalazłem fajną (na pierwszy rzut oka) light-wargame - "Warriors of God", czyli wojna 100letnia w stylu 'Hannibalobarkasopodobnym'

Hmm, po bliższym zapoznaniu się, WoG to raczej styl "HammeroScotopodobny" :cool:

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

_________________
Games Fanatic
Zapraszam na spotkania z grami wojennymi i historycznymi pod egidą MIIWŚ [Gdańsk]
SPRZEDAM: Dark Tales, Arkham Horror LCG PL


Ostatnio edytowano niedziela, 27 lutego 2011, 22:57 przez DaRealOdi, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 26 czerwca 2008, 21:03 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): piątek, 28 kwietnia 2006, 16:17
Posty: 376
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Bardzo wysoko na BGG. Robi naprawdę zachęcające wrażenie.Co ciekawe autorem jest ... japończyk!

_________________
"Dajcie mi choć jednego tak wyszkolonego Brytyjczyka, a ja będę wiedział gdzie go posłać żeby najlepiej zginął"
F. Foch o BEF


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 września 2008, 19:53 
Alférez de Navío
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 23:28
Posty: 556
Lokalizacja: Warszawa
Gre od jakiegos czasu mam, jeszcze mi sie nie udalo zagrac, ale dzien ten nieublaganie nadchodzi. Podziele sie wrazeniami. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 września 2008, 21:50 
Alférez de Navío
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 23:28
Posty: 556
Lokalizacja: Warszawa
No, w sobote wreszcie sie udalo zagrac. Gra naprawde mi sie spodobala (to byl u mnie typowy "impulse buy", sredniowiecze interesuje mnie niejako "z urzedu", ponadto intrygowalo mnie rozgrywanie calego konfliktu, a nie tylko jego wycinka, a ostatecznie zachecil mnie buzz i recenzje na BGG, ponadto zajmuje mnie temat japonskich gier wojennych).
Lomot dostalem okrutny (jako Francja) i juz sie nie moge doczekac kolejnych partii (lomotow juz niekoniecznie ;) ). Gra jest mechanicznie mniej skomplikowana niz sie to wydaje po instrukcji i nalezy zdecydowanie brac za dobra monete zapewnienia MMP, ze to latwy do opanowania system. Owszem, tura dzieli sie na 11 faz, ale czasem taka faza to rzut kostka, wszystko idzie bardzo plynnie juz wlasciwie od 2 tury i tak naprawde jest jedno miejsce mniej intuicyjne (zaraz po rozlokowaniu nowych wojsk na planszy swierzbily nas lapy, zeby je przyporzadkowac dowodcom, podczas gdy robi sie to kilka faz pozniej, pod sam koniec tury, tuz przed podliczeniem VP ;) ).
Strategia to ciekawe zagadnienie, nic nie jest zbyt oczywiste, po partii dlugo dyskutowalismy o mozliwych wariantach i to wszystko az sie prosi o przetestowanie. (Jest jeszcze drugi scenariusz, o Plantagenetach, ktory jest nieco jajcarski chyba, bo jako jeden z angielskich dowodcow wystepuje w nim Robin Hood - zostal on napisany dlugo po wlasciwym, tzn. wojnie stuletniej, i dolozony przez autora do zachodniego wydania).
Bledy, jakie na pewno zrobilem: nie odcialem Angola od lucznikow (rekrutowanych w Anglii i Walii). O ile z Anglii go ciezej na pewno wywalic, to przynajmniej o Walie Francuz musi moim zdaniem walczyc - luki to w tej grze Wunderwaffe jesli chodzi o bitwe w polu i warto byloby zeby Francuz ich troche mial, a juz na pewno warto, zeby Anglik nie mial wszystkich dostepnych (jest limit). Chyba za bardzo przyjmowalem bitwy w polu wlasnie, zamiast zmuszac przeciwnika do zakladania oblezen (ogolnie oblezenia pozostaja waznym i nieprzetestowanym przez nas aspektem gry). W tej mierze przyczyny kleski sa w miare historyczne, w prawdziwym konflikcie Francuzi zaliczyli wszak kilka pieknych katastrof, w ktorych kwiat rycerstwa zostal wystrzelany przez lucznikow. Za latwo ponadto oddalem polnocne prowincje. Ogolnie podoba mi sie to, ze mimo abstrakcyjnego designu, mamy wcale spore wrazenie rozgrywania wojny stuletniej, a nie jakiegos suchego cwiczenia logicznego. ;)
Gra sie toczy dynamicznie i jest wiele emocjonujacych momentow w turze (praktycznie nie wystepuje downtime, intensywnosc rozgrywki jest naprawde fajna, caly design wydaje mi sie cholernie oryginalny). Rzadzi charakterystyczny element, jakim sa rzuty na naturalny zgon dowodcow. ;)
Od strony wizualnej tez mi sie podoba, fajnie pomyslana plansza, calkiem ladna i funkcjonalna, swietne jednocalowe zetony z cytatami z Szekspira na odwrocie niektorych, MMP naprawde sie postaralo.
Gra na poczatek dostaje u mnie 8 (wiecej po pierwszej rozgrywce nigdy nie daje), ale ma spore szanse poprawic te ocene. Polecam.

P.S. Anomander, mam nadzieje, ze sie uda nam kiedys zgadac na gre, jakkolwiek nad moja bytnoscia w Agresorze do stycznia zbieraja sie czarne chmury, bo sie zaczyna okazywac, ze co piatek bede prowadzic zajecia poza Wawa, co sprawi, ze na jakies zycie rodzinne zostanie mi glownie sobota i niedziela, ale zobaczymy, moze kiedys sie uda wyrwac. :) Jesli sie zastanawiasz nad kupnem, to polecam, w kazdym razie. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 września 2008, 22:02 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Po Twoim opisie widać, że to partia "szkoleniowa", ale ile zajęło rozegranie gry? Na BGG piszą, że gra trwa około 3 godzin. Jeżeli faktycznie tak by było, to była by to dobra gra na jeden wieczór.

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 września 2008, 22:20 
Alférez de Navío
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 23:28
Posty: 556
Lokalizacja: Warszawa
No u nas troche dluzej trwalo, zajelo bez tlumaczenia regul jakies 4h z lekkim hakiem, ale to byla wlasnie partia szkoleniowa, ktora zawsze trwa dluzej (przy tlumaczeniu tylko 2 stosunkowo malo wazne rzeczy schrzanilem, co szybko zostalo wykryte i rychlo gralismy juz zupelnie dobrze, co dodatkowo swiadczy o prostocie systemu ;) ). Wydaje mi sie, ze zejscie do trzech godzin jest jak najbardziej mozliwe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 września 2008, 22:28 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawa i okolice
Cytuj:
Anomander, mam nadzieje, ze sie uda nam kiedys zgadac na gre

Też mam nadzieję. Ponieważ jak zawsze chętnie kupiłbym więcej gier niż będę w stanie zagrać to wolałbym w tą zagrać, a dopiero potem zdecydować o zakupie.
Zresztą mam w domu gry w które nigdy nie zgrałem, trzy kolejne idą pocztą, a na kilka innych się nastawiam. :pom:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 września 2008, 22:33 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Anomander Rake napisał(a):
Zresztą mam w domu gry w które nigdy nie zgrałem, trzy kolejne idą pocztą, a na kilka innych się nastawiam. :pom:

Nie przejmuj się. Też tak mam, a sądzę że nie jesteśmy jedynymi. ;)

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 16 września 2008, 10:36 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawa i okolice
Zapiszmy się na kółko różańcowe. Tam nas wyleczą ze zgubnego nałogu. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 16 września 2008, 14:40 
Porucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 9 sierpnia 2006, 07:48
Posty: 568
Lokalizacja: Płock
Anomander Rake napisał(a):
Zapiszmy się na kółko różańcowe. Tam nas wyleczą ze zgubnego nałogu. ;)


Albo na odwrót. :> znajdziecie wielu/le nowych graczy.

_________________
si vis pacem, para bellum


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 września 2008, 15:35 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 11 marca 2006, 12:15
Posty: 2044
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gorsze w skutkach byłoby zgłoszenie się do klubu AA.
Na początek trzeba podliczyć koszty finansowe, oraz publicznie opowiedzieć o swojej bezsilności wobec nałogu. :?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 września 2008, 21:53 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
WP napisał(a):
Anomander Rake napisał(a):
Zapiszmy się na kółko różańcowe. Tam nas wyleczą ze zgubnego nałogu. ;)


Albo na odwrót. :> znajdziecie wielu/le nowych graczy.

Już to widzę.
Pada nasze pytanie: w co dzisiaj zagramy?
Odpowiedź: W Crusader Rex albo Onward Christian soldiers!!!
Precyzujemy nasze pytanie: A kto zagra niewiernymi?
Przeważająca większość twarzy zwrócona na Nas. ;) :D

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 września 2008, 11:33 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32842
Lokalizacja: Warszawa
Dobra, może lepiej wróćcie do tematu ;)

Ja mam zatem merytoryczne pytanie: skąd ten tytuł. Z jakiej paki komuś wojna stuletnia kojarzy się z wojownikami Boga?

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 września 2008, 11:36 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 11 września 2006, 21:12
Posty: 2171
Lokalizacja: Warszawa
chyba przez Joanne d'Arc i jej "misję"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 września 2008, 11:49 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32842
Lokalizacja: Warszawa
A tam, przecież wszyscy wiedzą, że to była ściema ;D Chyba tylko Japończyk mógł się na takie rzeczy nabrać..

Coś ten tytuł ma wspólnego z mechaniką czy charakterem gry? Czy to tylko takie klocuszki ładnie nazwane dla celów marketingowych?

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.