Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 18 listopada 2017, 12:10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2015, 15:56 
Adjudant Commandant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 7 listopada 2009, 20:19
Posty: 1832
Lokalizacja: Wwa
Szkoda, że nie ma Solidarności w obozie graczy.
Może wtedy dawałoby się zamawiać kilka plansz na raz i koszt przesyłki byłby mniejszy.
Ale pewnie tylko bogaci zwracają uwagę na każdego centa. :oops:

_________________
Berger


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2015, 16:44 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Posty: 2269
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Neoberger napisał(a):
Szkoda, że nie ma Solidarności w obozie graczy.
Może wtedy dawałoby się zamawiać kilka plansz na raz i koszt przesyłki byłby mniejszy.
Ale pewnie tylko bogaci zwracają uwagę na każdego centa. :oops:

No... lipa straszna...

_________________
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: czwartek, 6 sierpnia 2015, 17:30 
Adjudant Commandant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 7 listopada 2009, 20:19
Posty: 1832
Lokalizacja: Wwa
Spoko. Zamówiłem.

_________________
Berger


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 21 września 2015, 15:20 
Alférez de Navío
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 23:28
Posty: 556
Lokalizacja: Warszawa
Odświeżałem sobie dzisiaj tę znakomitą grę, wprowadzając jednocześnie debiutanta. Od początku było dość prawdopodobne, że nie skończymy z uwagi na plan dnia i ograniczenia czasowe, ale z przyczyn losowych gra skończyła się jeszcze szybciej. Szkoda, bo było ciekawie. Oksford od początku przechodził z rąk do rąk, Essex go zdobył, ale w końcu go tam zamknąłem, po czym wylazł z twierdzy i przegrał bitwę (ale tylko dzięki karcie) i ogólnie trwała straszna kotłowanina na południu i w Midlands. Na północy, w Walii i na wschodzie większy spokój, choć na północy było już obu braci Fairfaxów, w silnie bronionym Newcastle wylądowała królowa Henrietta Maria, a lada chwila mieli nadejść straszliwi szkoccy prezbiterianie z armii Uroczystej Ligi i Przymierza. W kartach nie miałem zbyt dużo szczęścia, może poza pierwszym etapem, gdzie miałem trochę fajnych wydarzeń, ale była tura z jakąś chorą ręką parlamentu, sam nie wiem, co by było, gdybym wydarzeniem nie usunął przeciwnikowi z ręki dwóch trójkowych kart, a i tak mu jedna została, zaś w ostatnim rozegranym etapie nie miałem praktycznie żadnych operacji, poza Core Cards, tak to same wydarzenia przeciwnika, królową i jakiś mój event, który mi w tamtej sytuacji nic nie dawał (z tego wszystkiego Rupertowi nie udało się zakończyć oblężenia Bristolu, które rozpocząłem korzystając ze sprzyjającej chwilowo sytuacji na morzu).

Przeciwnik wolał nie robić zdjęcia, tylko potraktować te kilka etapów szkoleniowo (dla mnie odświeżenie mechaniki, bo dawno nie grałem). W czwartek zaczynamy od nowa wcześnie rano i mamy nadzieję tym razem rozegrać do końca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2016, 16:34 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1237
Lokalizacja: Kraków
Świetna rozgrywka z mistrzem tej gry - Raubritterem - i choć wziąłem w skórę w bitwie na początku gry (decydujące zwycięstwo Rojalistów), a potem właściwie walczyłem już z pozycji słabszego, to jednak świetnie się bawiłem. No i sprawnie, szybko - rozgrywka trwała bodaj 3 godziny i kwadrans. Rzeczywiście, jedna z najlepszych gier wojennych ever, oczywiście w swojej kategorii czasu i komplikacji. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: wtorek, 12 stycznia 2016, 00:58 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1445
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Unhappy King Charles za każdym razem potwierdza tylko, jak dobra to gra. Szybka i płynna, choć z klimatem i wymagająca myślenia. Prawdziwy diament wśród gier, bez wątpienia jeden z moich najbardziej udanych zakupów.

Nasz rozgrywka z Samuelem przyniosła i dla mnie jedno nowe doświadczenie - moje decisive victories w połączeniu z wydarzeniami pozwalającymi dociągać karty doprowadziły do szybszego niż zwykle przemielenia decku, a w rezultacie do pojawienia się Armii Nowego Wzoru na cztery etapy przed końcem (czyli dwa etapy wcześniej niż zwykle). Lord Generał i Cromwell na czele brygad Armii Nowego Wzoru przez całe cztery etapy - to nawet dla silnego Rojalisty gwarancja mocnych wrażeń :-)

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 29 lutego 2016, 19:37 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 539
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Obrazek
Widok z zakończonej partii rozegranej na Konwencie Strategos.

Partia z Samuelem oprócz mile spędzonego czasu dostarczyła mi bardzo wiele ciekawych przemyśleń na temat UKC. Jedno z nich dotyczy kwestii rozpraszania sił. Mój szanowny przeciwnik często dysponując minimalnie słabszymi siłami decydował się na ten właśnie zabieg. O ile bywa to roztropny krok i pozwala ochronić się przed decydującą klęską to nadużywany równolegle może doprowadzić do ugruntowania militarnej dominacji przeciwnika. Tak było tym razem. Kilka rozproszeń nie dość, że oddało w ręce Parlamentu całe południe to jeszcze skutkowało wzrostem przewagi jakościowej i ilościowej parlamentarnej armii. Dodając do tego korzystne losowania chitów morskich, niewielka ilość krwawych bitew, Solemn League and Covenant i mamy 2-3 silne amie złożone prawie z samych weteranów, gotowe pozbawić króla głowy. W pewnym momencie mimo dezercji miałem ok. 70-80% dostępnych sił na planszy. Taka przewaga była już trudna do zniwelowania przez rojalistów i dawała pełen komfort parlamentarzystom. Przy następnej rozgrywce poznawszy to głębsze dno dwa razy się zastanowię zanim skorzystam z tej opcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:10 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Posty: 2269
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Rozpraszanie przy małej przewadze przeciwnika nie jest rozsądne. Mimo, że unika się strat permanentnych to na planszę wraca tylko połowa jednostek. Drugą połowę trzeba żmudnie rekrutować ponownie poświęcając cenne karty operacyjne.

Jeśli przewaga nie jest duża (1-2 pkt.) to jest spora szansa na remis w bitwie i zadanie najpaskudniejszej straty czyli weteranów (bo przy remisach to oni spadają w pierwszej kolejności).

_________________
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 29 lutego 2016, 23:11 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1237
Lokalizacja: Kraków
Wszystko się zgadza - w styczniu w rozgrywce z Raubritterem toczyłem bitwy, wytraciłem armie i przegrałem z kretesem, w lutym w rozgrywce z Bamboroughem nie toczyłem bitew, rozwiązywałem armie, potem nie miałem jak ich zebrać i też przegałem z kretesem. Obiecuję, że kiedyś wypośrodkuję i się poprawię. :) A na razie wielbicielom UKC w ramach odszkodowania dedykuję: https://www.youtube.com/watch?v=DJ1yPz14LrU


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: poniedziałek, 29 lutego 2016, 23:40 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Posty: 2269
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Samuelu,
Po pierwsze - każda rozgrywka uczy :)
Po drugie - trafiłeś na graczy-wyjadaczy. Rzeczony Raubritter to diabeł wcielony i do tego grał w UKC... bez kozery powiem pińcet... razy. A Piotr to lis przebiegły z doświadczeniem większym niż 3 dowolnie wybranych wargamerów łącznie ;)
Trzeba było zagrać ze mną - amatorem UKC, który zagrał nie więcej niż 4 razy jeśli nie liczyć kilku ciągnących się jak flaki z olejem rozgrywek PBEM na Vassalu.

_________________
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: wtorek, 1 marca 2016, 01:09 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1237
Lokalizacja: Kraków
Kapitanie - czyżbym mógł to traktować jako propozycję w kontekście np. nadchodzącego konwentu? Chociaż nie, Ty pewnie dosiądziesz się do tej Królewny Śnieżki :P W razie czego daj jednak znać, przyniosę też UKC. :) Oczywiście, gdybyś ze swojej strony mógł przywieźć np. "Churchilla"... :P
PS. Przepraszam za off top, Moderatorze, ale zupełnie nie miałem pomysłu, w którym z dwu wątków należy umieścić ten post. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: środa, 2 marca 2016, 10:08 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 539
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Grałem w UKC kilka razy i za każdym razem inna kombinacja czynników/zmiennych decydowała o zwycięstwie. Trudno znaleźć optymalną strategię, która za każdym razem zadziała. Jak się idzie w politykę to kuleje sfera militarna, jak się natomiast ugania tylko za bitwami i rekrutacją to nagle okazuje się, że nie wiadomo kiedy obszar kontrolowanych pól się niebezpiecznie skurczył. W jednej rozgrywce przegrałem większość bitew, a dzięki rajdom notabli i wydarzeniom z kart udało mi się utrzymać w grze i na koniec wygrać. Właśnie to jest fajne, emocje pozostają do samego końca.

Przeciwko Samuelowi ruszyłem na ratunek oblężonemu notablowi i wyskoczyłem do Króla, który zwinął oblężenie i odniósł zdecydowane zwycięstwo. Na szczęście wylosowane karty w ogóle nie pomogły rojalistom. Później miałem identyczną sytuację, pogoniłem króla i też niewiele wynikło z dobranych kart. Przy okazji karty armii nowego modelu miałem dylemat, ponieważ przy sytuacji na mapie zagranie jej w pierwszej kolejności tak naprawdę dałoby oddech rojalistom.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: środa, 2 marca 2016, 19:10 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1445
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
To nie jest tak, że za każdym razem jest zupełnie inaczej. Przede wszystkim, to jest przede wszystkim gra o przejmowaniu pól, a nie o bitwach. Gracze często o tym zapominają, poświęcając cenne ruchy na szukanie niepotrzebnego starcia zamiast coś oblec albo skasować jakieś wrogie znaczniki kontroli. A potem jest zaskoczenie, gdy przewagi z pól bitewnych nie znajdują odzwierciedlenia w końcowej punktacji :-)

Ale co do zasady zgoda - jest kilka dość standardowych zagrań na początku gry (np. Parlament powinien unicestwić Hoptona i ewentualnie pokusić się o zdobycie Oksfordu), a potem już bywa różnie i z reguły mało liniowo (też z wyjątkami, bo np. doświadczony Rojalista z reguły przygotuje się na wejście Szkotów i szybko ich zniszczy).

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2016, 16:58 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Posty: 2269
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Dzisiaj GMT obciążyło mi kartę za mounted map.

_________________
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unhappy King Charles (GMT)
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2016, 20:09 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 539
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Kpt. Bomba napisał(a):
Dzisiaj GMT obciążyło mi kartę za mounted map.

Trzeba było dać znać to byśmy podzielili się kosztami wysyłki. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.