Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 18 października 2017, 03:51

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: poniedziałek, 23 września 2013, 21:46 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
Kontynuując temat mechaniki. Padło wcześniej pytanie o to do jakich tytułów gra jest podobna...
Myślę, że warto powiedzieć ogólnie o filozofii robienia gier. Dla mnie zawsze polegało to na stworzeniu czegoś własnego, oryginalnego. Tymczasem jak patrzę na niektórych autorów, to filozofia jest inna: poznawanie wielu gier i kopiowanie z nich najlepszych rozwiązań. Raz mówi się o tym wprost, innym razem nie. Oczywiście każdy ma jakieś punkty odniesienia, każdy w coś wcześniej grał. Jest też wiele rozwiązań, które są po prostu uniwersalne i występują w bardzo wielu grach, tak że nie można powiedzieć, że są czyjeś i ktoś ma na nie monopol. Jednak dla mnie w tym wszystkim ważne było by w takiej grze znalazły się jakieś moje własne rozwiązania i by było to coś istotnego oraz wartościowego. Stąd, zwłaszcza z początku, nie szukałem rozwiązań w innych grach, nie wertowałem instrukcji innych gier pod kątem co by tu ewentualnie dało się zapożyczyć. Długo sprawa wyglądała prosto o tyle, że nie znałem zbyt wielu gier zagranicznych i nie za bardzo miałem do nich dostęp, więc po prostu starałem się wymyślać pewne rzeczy sam. I tak to się rozwijało. Miałem oczywiście od początku punkt odniesienia w postaci gier Dragona i dużą praktykę jeśli chodzi o niektóre z nich, a także sporo własnych przemyśleń. Refleksje na czym polega oryginalność takich czy innych rozwiązań w grach mam już dawno za sobą. Pamiętam, że później często stykałem się z graczami, którzy oczekiwali, żebym po prostu skopiował zasady któregoś z systemów GMT zbliżonych czasowo do przedstawianej epoki, troszkę go przerabiając, co zdarzało się źródłem nieporozumień. Z kolei moje inspiracje były na ogół dość odległe.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: poniedziałek, 30 września 2013, 09:57 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5214
Lokalizacja: Warszawa
Po obejrzeniu gry zastrzeżenie mogę zgłosić wizualne - żetony są mało kontrastowe (tj. przy kiepskim świetle trudno na pierwszy rzut oka wskazać które jednostki sa które ze względu na podobieństwo ciemnej zieleni i granatu - jedynym elementem lepiej widocznym wizualnie sa kolumny - zwłaszcza żółte) a dodatkowo ich kolor powoduje, że mocno zlewają sie z mapą i na dłuższa metę po prostu widać fajna mapę na której mało co widać żetony - kontrastowo można było porównać Maciejowice i resztę gier z tej serii które mimo średniej grafiki planszy (delikatnie mówiąc) na pokazowej mapie jeden rzut oka wystarczał, aby ogarnąć kto gdzie stoi i jak sa rozłożone siły.

Mechaniki nie oceniam bo nie było (jak zwykle zresztą) czasu spróbować wszystkiego :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: poniedziałek, 30 września 2013, 21:15 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
Impreza i rozgrywka pokazowa za nami. Przede wszystkim cieszę się, że udało się zaprezentować grę i trochę w nią pograć. Tutaj ukłony w stronę Petru Raresa, który był moim współgraczem. Trochę opowiadałem podczas rozgrywki, tłumaczyłem to i owo, ale zdaję sobie sprawę, że po tym trudno oceniać grę, więc uwaga w naturalny sposób skupiła się na stronie graficznej.

Cieszy mnie, że w zdecydowanej większości ocena grafiki gry była pozytywna. Co do obrazków na żetonach, sądzę, że teraz, jak wiele osób zobaczyło je w odpowiednim rozmiarze - takim, w jakim są na żetonach, oceny będą dużo lepsze. Bo na forum, jak mamy to w powiększeniu, wrażenie jest inne i ocenia się tego typu obrazki bardzo rygorystycznie. Tymczasem to z założenia są proste, małe obrazki. I pewne uproszczenia jeśli chodzi o grafikę po zmniejszeniu obrazka działają tu na korzyść. Co do tła, o czym pisał Profes, jakoś mnie to tak nie uderza, ale... ja nie noszę okularów, stąd mogę to widzieć nieco inaczej. Gdy przygotowywaliśmy żetony i zastanawiałem się nad tłem, jedna z osób prosiła mnie, żebym tylko nie robił takiego jaskrawego, jakie jest np. w grach Adama Niechwieja. Tak, że i tu trafiam na różne opinie. Trzeba będzie jeszcze popróbować, ale generalnie jestem tutaj otwarty na wszelkie zmiany. To co pisze Profes w zasadzie mnie przekonuje, chociaż nie chciałbym przeholować w drugą stronę i zrobić tych żetonów zbyt jaskrawych (chociaż osobiście mi dotychczasowe tło się podoba - kwestia gustu). Trzeba też brać poprawkę na to, że żetony nie są polakierowane, a po nałożeniu lakieru kolory zwykle stają się bardziej wyraziste i głębsze, co pozwoliłoby bardziej wyróżniać się żetonom na tle planszy.

Ogólnie rzecz biorąc, ta wersja gry przygotowywana była jako małe testowe wydanie, by zobaczyć jak to wyjdzie w praktyce i zrobić kilkanaście egzemplarzy do testów. Dzięki temu unikamy błędów na ostatnim etapie, czyli na poziomie edytorskim/wydawniczym. Tutaj, nie ukrywam, moja wiedza i doświadczenie jest najmniejsze (w porównaniu z innymi etapami przygotowywania gier planszowych). Ostatecznie z wydania testowego wyszły nici i musiałem ograniczyć się do pokazu. Ale i tak się cieszę, że od strony graficznej zasadniczo udało się grę opracować (nie wyklucza to oczywiście jakichś zmian - tak jak pisałem). Kiedyś, jak się za to zabieraliśmy, wydawało mi się, że pójdzie to łatwo i szybko. W praktyce, żeby dobrze to zrobić, trzeba poświęcić na to trochę czasu i nie jest to prosta, szablonowa operacja. Oczywiście tak też można, i są wydawcy, którzy tak robią, ale to już nie moja sprawa. Wychodzę z założenia, że przy ilości czasu i wysiłku, który został poświęcony na opracowanie zasad i planszy, szkoda by było, gdyby żetony jakoś bardziej od nich odstawały na minus.

Jeszcze o zasadach gry i mechanice. Jak grałem, zdarzają się jeszcze pojedyncze rzeczy, które mi nie pasują, chociaż raczej są to szczegóły, i często nie są dostrzegalne dla kogoś nieobeznanego szczegółowo z zasadami (czyli do Pól Chwały w praktyce nikogo poza mną), ale najbardziej mnie cieszy, że "odkrywam" (tak, to dobre słowo) w zasadach istnienie historycznych zależności, których wcześniej nie planowałem i nie uwzględniałem, a które pośrednio wynikają z innych reguł gry. Cały czas porównuję to oczywiście do historycznego przebiegu bitwy i realiów taktycznych tego okresu, tak jak je sobie wyobrażam. Z rzeczy, nad którymi do końca siedziałem, wspomnę np. skuteczność ostrzału artyleryjskiego. Bardzo łatwo przeholować w jedną i w drugą stronę. A gra to weryfikuje, bo w drugim scenariuszu mamy po stronie rosyjskiej bardzo dużo artylerii skupione w jednym miejscu i jak autor przyjmie za duże albo za małe straty, to przy dużej ilości ostrzałów odchyły są większe niż przy ostrzale pojedynczych baterii, jak w większości gier.

Dziękuję za wszystkie pytania i opinie na temat gry oraz wszelkie dyskusje podczas imprezy.

Jak już wspominałem w innym wątku, musiałem się bardziej zająć sprawami organizacyjnymi imprezy niż planowałem i rozgrywka była dopiero wieczorem, ale będą wkrótce kolejne okazje, zamierzam się też pojawić z grą na kilku innych imprezach poza tymi, w które jestem najbardziej zaangażowany jako organizator (Grenadier, Pola Chwały).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 2 października 2013, 13:08 
Colonel

Dołączył(a): wtorek, 15 grudnia 2009, 11:52
Posty: 1718
Lokalizacja: Warszawka, Opatów Kielecki
I Ty i ja byliśmy tak zajęci na Polach Chwały, że dopiero dziś przypomniałem sobie o Twoim pokazie i byłem ciekaw czy w ogóle się odbył, ale widzę, że jednak Ci się udało.

W takim razie na razie gratuluje tego co już jest i trzymam palce za przyszłość ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 2 października 2013, 18:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
Dzięki za dobre słowo, ano tak to wyszło w tym roku, że czasu nam wszystkim brakowało, ale szczęśliwie jakoś się udało, choć dopiero wieczorem. Zdjęcia za bardzo nie wyszły z powodu późnej pory i naszego zaangażowania w grę, tak że będzie tylko jedno, z walk o przyczółek (które już pojawiło się na portalu).

Obrazek

Jeszcze raz dzięki wszystkim, którzy się przyglądali, dopytywali itd. Będzie jeszcze okazja się zobaczyć i pograć. Zwłaszcza dla tych, co są z Warszawy.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 2 października 2013, 18:58 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
PODZIĘKOWANIA

Gra nie powstałaby, gdyby nie szereg osób, które pomogło mi w jej opracowaniu, zwłaszcza od strony graficznej.

W pierwszej kolejności chciałbym podziękować Fromholdowi. Był on moim głównym i w zasadzie jedynym konsultantem w zakresie barwy i broni, czyli umundurowania, uzbrojenia, oporządzenia i wszystkiego co z tym związane. W znacznej mierze dzięki niemu ikonki na żetonach wyglądają tak jak wyglądają. Od dłuższego już czasu zbieraliśmy i przeglądaliśmy różne ilustracje przedstawiające żołnierzy z tego okresu, na potrzeby gry, ale nie tylko. Zdarzało się nam dyskutować o tym i owym. Dużo się przy okazji tej współpracy dowiedziałem na temat umundurowania armii polskiej i rosyjskiej z okresu powstania listopadowego i o zagadnieniach dawnej barwy i broni, za co jestem Fromholdowi niezmiernie wdzięczny. Pod koniec dyskutowaliśmy także o niektórych zasadach, i również tutaj jego opinie były mi bardzo pomocne.

Bardzo dużo zrobił także FrankGiovanni, który przygotował żetony. Ikonki są autorstwa Szczepana Atroszko, ale poza tym żetony robił on. Jako weteran, działający jeszcze swego czasu w Dragonie, służył mi tu dużą pomocą. Rozmieszczenie niektórych elementów rozważaliśmy do końca i wykazywał tu dużo cierpliwości, mimo mojego niezdecydowania w niektórych kwestiach. Przygotowanie żetonów to wbrew pozorom sporo roboty. Ponadto jeszcze na początku roku przygotowywał wersję prototypową żetonów (na potrzeby testów). Niestety, nie zdążył wziąć udział w końcowych testach, ale teraz będzie miał okazję to nadrobić.

Również dużo w bardzo różnych sprawach pomógł Silver. Tłumaczył z rosyjskiego fragmenty książek, przygotował ostateczną wersję prototypowych żetonów (na potrzeby testów). Pomagał przy opracowywaniu grafiki. Wreszcie zrobił żetony pomocnicze do ostatecznej wersji. Drukował żetony i jako "złota rączka" pomagał mi w bardzo wielu drobnych sprawach, gdzie czasami trudno byłoby mi sobie poradzić. Kto zna Silvera i jego samoróbki gier, zna jego możliwości.

Wizunowi dziękuję za porady dotyczące spraw edytorskich i związanych z poligrafią oraz przeróbki planszy gry (w sumie przerabialiśmy ją dwukrotnie w stosunku do tego co było w oryginale - ostatnio po tym jak dotarłem do nowych źródeł kartograficznych). W dawniejszym okresie dyskutowaliśmy także nad innymi sprawami związanymi z grą i jej wydaniem.

Dziękuję Ani Andrzejewskiej-Godeckiej za rysunki na żetony pomocnicze. Wyszły zaskakująco dobrze jak na niewielką ilość czasu, jaka na nie była (robiliśmy je bardzo niedługo przed Polami Chwały).

Dziękuję także Petru Raresowi za przeczytanie niekrótkich zasad gry i wspólne rozgrywki.

To tylko osoby, które pomogły mi w opracowaniu gry w ostatnim okresie. Spośród tych, którzy dawniej pracowali nad tym projektem, chciałbym wspomnieć Michała "Itagaki" Głowackiego i Łukasza "Czerwoną Świnię" Wrzeszcza. Do tego oczywiście wspominani już wcześniej: Wojciech Dąbrowski (niektórym lepiej znany jako "Wojpajek") - autor grafiki planszy, oraz Szczepan Atroszko - autor grafiki obrazków (ikonek) na żetony.

Dziękuję Wam wszystkim za współpracę przy "Ostrołęce 1831". Bez Was nie udało by mi się tego projektu doprowadzić do końca.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 2 października 2013, 21:32 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 22:38
Posty: 3358
Lokalizacja: obóz warowny
Niestety pod sam koniec prac dostałem lekkiej zadyszki z braku czasu, ale i tak niezmiernie się cieszę, że mogłem być w czymkolwiek pomocny ;)
Trzymam kciuki za powodzenie w dalszej realizacji tego projektu!

_________________
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 2 października 2013, 22:28 
Adjoint
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Posty: 767
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa
Kilka słów na szybko: miałem przyjemność zapoznać się z zasadami i zagrać dwukrotnie scenariusz o walkach na zachodnim brzegu. Zasady są napisane przejrzyście, logicznie i zrozumiale. Dodatkowo opatrzone są komentarzami historycznymi, które wyjaśniają pewne rozwiązania przyjęte przez autora. Dzięki komentarzom powstała w mojej głowie plastyczna wizja bitwy/rozgrywki i nie mogłem się jej doczekać. Zasady są rozbudowane i niektóre rzeczy mogą umykać początkującym (chodzi o pewne przesunięcia czy modyfikatory, a nie ogólną mechanikę gry, która jest prosta i intuicyjna). Nie musimy stosować od razu wszystkich zasad (aczkolwiek byłoby wtedy ultrarealistycznie - vide taktyka rewiowa kawalerii rosyjskiej, ława kozacka itp.) Nie wszystkie zasady będą konieczne do zastosowania (sytuacja na planszy może po prostu nie dojść do tych opisywanych w instrukcji). Zasady mimo, że rozbudowane, nie są przeładowane. Dołożę jednak łyżkę dziegciu: w mojej ocenie potrzeba będzie dobrych kilku rozgrywek, aby grało się szybko (lub jednego gracza mocno obcykanego). Dla mnie absolutny max dla gry to 5 h. Chwilowo, może wskutek braku obeznania rozegranie pełnego scenariusza walk na zach. brzegu będzie (dla mnie przynajmniej) dłuższe. Nie chce jednak mówić, że etap się dłuży - wręcz przeciwnie idzie wartko, ale konieczność sprawdzania wyników w wielu tabelkach, odpisywania pkt siły (co zasadniczo uważam za świetny pomysł) powoduje, że sporo wydłużamy czas rozgrywki o takie wydawałoby się szybkie techniczne czynności, a w efekcie dają one sporą ilość minut. Ale dość już o tem bo i tak system uważam za najlepszą taktyczną produkcję, w którą przyszło mi grać (przyznaję bez bicia, że doświadczenia nie mam zbyt imponującego: Wiedeń, Grunwald, Wojny napoleońskie, Arnhem, Kircholm, Operacja Bagration i Budapeszt z Dragona i Mirage, Ostrołeka, Albuerra i Gettysburg z TiS [generalnie porażka], Nieupoort i Maurycy Saski z Vae Victis oraz Monmouth z GBAR z GMT a także Day of Heroes z L'n'Load

Rozgrywka/realizm pola walki: gra się świetnie. Poruszamy się zasadniczo małymi zgrupowaniami. Jest możliwość reakcji ruchem i ogniem, gracz nieaktywny nie nudzi się, a etapy zasadniczo powinny przebiegać sprawnie i stosunkowo szybko. Dzięki tej grze dowiedziałem się więcej o taktyce tego okresu i o samej bitwie niż w ciągu całego życia wypełnionego w dużej mierze zainteresowaniem historią. Pewną niedogodnością jest konieczność przeglądania licznych tabelek i pamiętania o odpowiednich modyfikatorach, ale tego się raczej nie uniknie przy chęci zachowania realizmu. No właśnie - nie byłem nigdy pasjonatem tego okresu jeśli chodzi o historie taktyki, ale grając w Ostrołękę miałem wrażenie, że rzeczywiście znajduję się na polu walki z pierwszej poł. XIX w. Tyraliery, ich rozwijanie i zwijanie, rozbijanie czworoboków piechoty szarżami ułanów (możliwe!! udało mi się dwa razy choć szanse były niewielkie). Rozwijanie się w linie, ogień artylerii prowadzony raz kulami pełnymi, raz kartaczami - to wszystko sprawia, że mam poczucie przeniesienia się w czasie. Dodatkowo zasady specjalne do scenariusza (np. o zrywających się mostach, wstrzelaniu art. rosyjskiej itp) dodają smaku i zabierają nas w podróż w miejscu i czasie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: czwartek, 3 października 2013, 13:42 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
To jest chyba taka opinia, jaką chciałby usłyszeć każdy twórca gier. Petru Rares wspominał o wydłużaniu się pewnych elementów rozgrywki - rzeczywiście, na początku tak będzie i zupełna płynność będzie wymagała dobrego opanowania zasad. Sama długość scenariusza akurat w przypadku tego przedstawiającego walki na zachodnim brzegu Narwi wynika głównie z dużej liczby etapów. Dla kontrastu, scenariusz przedstawiający walki na wschodnim brzegu jest znacznie krótszy (w zasadzie 1/3 tego co drugi), a i jednostek jest mniej - przynajmniej po stronie polskiej. Najważniejsze jest w tej grze bogactwo mechaniki, duża ilość możliwości, zróżnicowanych zagrań, które może w przypadku bitwy pod Ostrołęką nie będą jeszcze tak widoczne (niektóre na pewno nie będą), ale w kolejnych bitwach powinny się ujawnić. Przy czym - i to chyba kolejna dobra cecha zasad - co najmniej część reguł jest tego rodzaju, że będzie można "wyłączać" ich działanie. Często są to różne modyfikacje, np. dotyczące morale, które można pominąć, np. ustawiając wszystkim jednostkom takie samo morale i umawiając się, że nie gramy na zasady o zmianie morale.

Nie wszystkim jeszcze wyżej podziękowałem, bo różne drobne rzeczy (głównie materiały) dostałem od paru osób, które okazały się mi pomocne, ale to już w instrukcji. Również jak ktoś będzie chciał się jeszcze załapać na podziękowania, to będzie okazja. W najbliższym czasie potestujemy sobie jeszcze grę, głównie pod kątem punktowego wyważenia warunków zwycięstwa, tak by nie okazywało się, że jedną stroną nie można albo prawie nie można wygrać albo dochodzi do jakichś dziwnych sytuacji.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: czwartek, 3 października 2013, 15:31 
Porucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 lutego 2008, 17:00
Posty: 712
Lokalizacja: WWY
Raleen napisał(a):
Dziękuję Wam wszystkim za współpracę przy "Ostrołęce 1831". Bez Was nie udało by mi się tego projektu doprowadzić do końca.

Ooo :shock: Gratulacje Ryszardzie. Kiedy gra będzie w sklepach?

_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
Youtube nie jest od tego, żeby ludzie go oglądali, tylko od tego, żeby dawali suby - WojennikTV


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: czwartek, 3 października 2013, 16:20 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
maciunia napisał(a):
Raleen napisał(a):
Dziękuję Wam wszystkim za współpracę przy "Ostrołęce 1831". Bez Was nie udało by mi się tego projektu doprowadzić do końca.

Ooo :shock: Gratulacje Ryszardzie. Kiedy gra będzie w sklepach?

Sprawy wydawnicze jeszcze przed nami. Pisząc o doprowadzeniu do końca miałem na myśli zasadniczy etap opracowywania gry.
Jak będę miał pewne wieści co do wydania, na pewno się nimi podzielę.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: wtorek, 8 października 2013, 18:29 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
Kończąc sprawy związane z pokazem, dziękuję jeszcze raz wszystkim za uwagę i zainteresowanie, a na dalsze dyskusje o grze zapraszam do działu jej poświęconego. Gdyby ktoś nie mógł trafić:

viewforum.php?f=51

W najbliższym czasie będę kontynuował jego aktualizowanie i dodawanie nowych elementów.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 23 października 2013, 13:14 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32568
Lokalizacja: Warszawa
Jeszcze z takich ciekawostek popokazowych wspomnę, że na Polach Chwały był u nas gość z Anglii współpracujący z GMT i bardzo się mnie dopytywał o autora grafiki planszy gry, z wielką chęcią przygarnięcia go by coś narysował dla GMT :).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pokaz gry "Ostrołęka 1831"
PostNapisane: środa, 23 października 2013, 13:45 
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): poniedziałek, 7 stycznia 2013, 02:09
Posty: 92
Gratuluję wytrwałości i tego, że udało się ukończyć projekt. Sam od kilku miesięcy pracuję nad własnym systemem (ale nie planszówka), więc doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jaki ogrom pracy i czasu musieliście w to włożyć. Teraz tylko pozostaje życzyć wielu sprzedanych kopii i dobrych recenzji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.