Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest piątek, 20 października 2017, 01:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 11:05 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32572
Lokalizacja: Warszawa
profes79 napisał(a):
Fromhold napisał(a):
Osobiście nie szedłbym w stronę wyczerpania amunicji. Oficerowie dowodzący bateriami nie byli amatorami w swoim fachu. Wiadomo było z góry ile amunicji jest na działo i na jaki rodzaj ognia i z jaką intensywnością należy go prowadzić, żeby zachować możliwość ostrzału przeciwnika, chroniąc się tym samym przed np zajęciem dział przez wrogie oddziały.


Wiadomo było. Ale artyleria sama była pod ostrzałem, traciła czasami własne zapasy amunicji; a w trakcie trwających ileś czasu walk amunicja się wyczerpywała. Nie wiem akurat czy pod Ostrołeką, ale w historii XIX wojen było sporo bitew, gdzie następowało wyczerpanie amunicji czy to artyleryjskiej, czy to piechoty w wyniku długotrwałych walk.

Pod Ostrołęką amunicji brakowało tylko Polakom, bo przed bitwą Skrzynecki kazał odesłać do Różana park rezerwowy artylerii oraz dwa rzędy jaszczyków całej artylerii, w związku z tym każda bateria miała średnio 54-80 naboi na działo. Do Różana wyprawiono także część wózków amunicyjnych piechoty. Powyższe dane za W. Tokarzem. Krótko mówiąc oni zostali pozbawieni wozów amunicyjnych, które normalnie stały za każdą baterią po dwa na jedno działo. Dlatego im brakowało amunicji.

Natomiast w przebiegu bitwy tego jakoś szczególnie nie widać, żeby im brakowało... Piszą, że polska artyleria miała oszczędnie gospodarować amunicją. Inna sprawa, że część baterii strzelała tylko podczas części bitwy, dlatego im starczyło. Przez dłuższe okresy czasu oddziały przeciwnika stały daleko, więc wtedy pewnie nie strzelali oszczędzając, bo szansa trafienia była niewielka. W ogóle polskiej artylerii nie było też zbyt wiele efektywnie biorącej udział w akcji. Za to jak już się pojawiła wszyscy podkreślają jej wysoką skuteczność, także dowódcy rosyjscy.

Przez dłuższy czas brały udział w ostrzale właściwie tylko następujące baterie:
3 kompania pozycyjna
1 kompania pozycyjna (podzielona na dwie półkompanie po 6 dział)
1 kompania lekka piesza

5 kompania pozycyjna i 4 kompania lekka piesza oddały kilka strzałów i szybko po tym z inicjatywy ich dowódców opuściły pole bitwy, co przypomina ucieczkę. Dowódcy tłumaczyli się później, że nie mieli żadnej osłony, a ich pozycjom zagrażały oddziały wroga, stąd zdecydowali się wycofać, by nie dopuścić do utraty dział.

2 bateria lekkokonna co najwyżej w środkowej i końcowej fazie bitwy brała udział, wtedy kiedy nacierała kawaleria
4 bateria lekkokonna (Bem) była odwodem naczelnego wodza i wzięła udział tylko w samej końcówce bitwy, wykonując pamiętną "szarżę artyleryjską".

Po stronie rosyjskiej piszą, że wieczorem ogień artylerii zaczął stopniowo wygasać, ale jak pojawił się Bem to odezwała się cała linia artylerii zza rzeki i walić mieli salwami bateryjnymi (to ostatnie nie musi być prawdą, ale sugeruje, że ogień był intensywny, więc amunicji raczej im nie brakowało).

Tyle bitwa z 1831 r.

Rozmawiałem z kolegami figurkowcami od "Napoleonic Newbury Rules", jako że jest to bardzo szczegółowy system, więc dobry punkt odniesienia dla mnie. Tam skreśla się jednostki amunicji i pozwala to regulować tempo prowadzenia ognia, czyli można strzelać częściej, ale wtedy amunicja szybko schodzi. Ogólnie zapasy są niezbyt duże i trzeba oszczędzać, natomiast w krytycznych momentach można wygarnąć całą parą - ocena krytyczności momentu należy oczywiście do gracza. Generalnie wiadomo, że jak przeciwnik był blisko i bezpośrednio atakował artylerię, to prowadzono ostrzał dużo bardziej intensywny niż na większe odległości, więc jakoś to oddaje ten fakt. I w sumie z początku jak się nad tym zastanawiałem to wydawało mi się, że czegoś mi brakuje u siebie w zasadach i że powinienem zrobić jakieś jednostki amunicji skreślane, wraz z opcją szybszego prowadzenia ognia. Tyle, że jak się zacząłem zastanawiać, to trzeba zauważyć, że ogień zwykle prowadzono w podobnej częstotliwości na tych samych dystansach. Na większych dystansach wolniej, bo trzeba było dokładniej wycelować i szanse trafienia były małe, więc oszczędzano amunicję, a na bliższych dystansach szybciej, bo wróg był blisko, łatwiej było wycelować i szanse zadania strat większe, więc było wiadome, że amunicji się w tej sytuacji nie marnuje. Czyli uogólniając, w większości wypadków była pewna stała (oczywiście bywały wyjątki, różni dowódcy miewali swoje pomysły, nie wspominając np. gen. Petita pod Austerlitz). Natomiast w tym systemie figurkowym tam gdzie na polu bitwy występowała pewna stała zależność, dano graczowi swobodę wyboru tempa prowadzenia ostrzału, co nie zawsze będzie prowadzić do realistycznych efektów. I po drugie, jak to często w systemach figurkowych, tam funkcjonuje pewna dosłowność, wynikająca z mniejszej skali gry, to znaczy jeden strzał w grze w zasadzie traktowany jest jak jeden strzał w rzeczywistości (choć też jak tura ma 5 czy 10 minut, to przez ten czas artyleria zdążyła strzelić więcej niż raz). Stąd spojrzenie na tempo prowadzenia ognia też jest takie trochę "dosłowne": jak chcemy pokazać większe tempo ognia to powinno to być oddane przez większą liczbę strzałów artylerii. Ja wychodzę z innego założenia: że to większe tempo ognia na bliższy dystans można "wliczyć" do wyniku pojedynczego ostrzału, przyjmując, że na określone dystanse tempo prowadzenia ognia było stałe. U mnie i tak etap to jest dłuższy odcinek czasowy i nie da się traktować pojedynczego ostrzału wykonanego przez artylerię jako jednego strzału, choć na pierwszy rzut oka to tak wygląda i ten ostrzał rozpatrywany jest tak jakby to był pojedynczy strzał.

Kwestia zużycia amunicji jak się pojawia to właśnie głównie na tle tego, że teoretycznie artyleria była w stanie w pewnych kluczowych momentach bitwy strzelać szybciej, tylko jak da się graczowi taką możliwość to łatwo doprowadzić do tego, że staje się ona za silna i jest to nierealistyczne. Przy standardowym tempie prowadzenia ostrzału też wydaje mi się, tak jak piszecie, że raczej amunicji nie brakowało (chyba że zachodziły jakieś szczególne wydarzenia jak wyżej przykład ze Skrzyneckim).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 11:14 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5220
Lokalizacja: Warszawa
Trzeba brać pod uwagę też rodzaj amunicji - od razu mówię, że odwołam się do epoki późniejszej, bo nie wiem, czy tak samo miały się sprawy w okresie napoleońskim - otóż w pewnym momencie bitwy pod Chancellorsville wspomina się, że artylerii federalnej zaczęło brakować amunicji i została ograniczona tylko do strzelania kartaczami - którymi nie mogła strzelać nad głowami własnej piechoty i toczyć pojedynków z artylerią przeciwnika. Z tego wniosek, że wyczerpała się tylko amunicja długodystansowa (shells) natomiast krótkodystansowa (canisters) wciąż była dostępna.

Natomiast jeżeli tak, jak się pisze, nawet jeżeli występowały braki amunicji, to nie miało to wpływu na całość działań, to można odpuścić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 11:20 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32572
Lokalizacja: Warszawa
W okresie napoleońskim przy każdym dziale mieli podręczny zestaw (w przodkarach) i on zawierał w zasadzie wszystkie rodzaje amunicji. Też się nie znam na Twoim ulubionym okresie, ale być może w czasie wojny secesyjnej doszli do wniosku, że pod ręką lepiej mieć kartacze, przede wszystkim, żeby móc się obronić w razie bezpośredniego ataku i strzelać na bliższy dystans, a szrapnele trzymali z tyłu w wozach amunicyjnych.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 11:34 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 9 stycznia 2006, 18:07
Posty: 4349
Lokalizacja: Festung Stettin
Ha! Teraz mi się przypomniało. W serii LNB Zuckera (wiem, że to nie ta skala, ale pomysł jest wart uwzględnienia) w przypadku bitwy pod Lipskiem i pod Aspern - Essling jest mechanizm pokazujący braki amunicji. Po zagraniu karty wskazującej na wydarzenie (w Aspern - Essling jest to karta zerwanych mostów, przy Lipsku bodajże "Ammunition Shortage") ostrzał prowadzony przez daną stronę ma ujemny modyfikator (-1) do rzutu. I to wystarcza. Tutaj można zastosować podobny myk, bez odpisywania, tabelek i tym podobnej zbędnej buchalterii.

_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 11:35 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5220
Lokalizacja: Warszawa
We wspomnianym przeze mnie przypadku po prostu wystrzelano amunicję długodystansową a nowej nie dowieźli. Za to krótkodystansowa cały czas była.

Pomysł Czarka też jest fajny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 16:56 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Posty: 381
Lokalizacja: Dolnośląskie
Trzeba wypróbować kilka wariantów, wiadomo jak najmniej tabel, skreśleń, aby było łatwiej w tłumaczeniu na język obcy, etc. ;)

To, że dana bateria artylerii strzela to wiadomo, ale może gracz w danym momencie może zadeklarować, że przyspieszyła, podwoiła strzelanie, to może być z powodu zagrożenia atakiem wroga na tą baterię albo aby przygotować, oczyścić przedpole przed natarciem swoim. Wtedy w tej turze może trzeba podłożyć dodatkowy żeton pod artylerię typu "Przyspieszony strzał" czy "Zdublowane strzały" na awersie, to ma swoje efekty w stratach, w morale u wroga, a w następnej turze, jeśli strzela nadal w tym trybie to przewracamy na rewers "Brak amunicji" po oddaniu strzału. W trzeciej turze pauzuje, uzupełnia amunicję. Gracz musi zdecydować, w domyśle w tej drugiej turze, czy strzela nadal w tym trybie i traci amunicję czy strzela już normalnie i żeton jest zdejmowany. :)

Może trzeba będzie uwzględnić zmęczenie strzelających artylerii? :idea:

Ogólnie trzeba zrobić wariant historyczny i opcjonalny ze strzelaniem, zużyciem amunicji, u Polaków tak, u Rosjan tak. etc. Pamiętajmy, że i tak jest już chyba dobrze, bo w grze są smaczki, że amunicja wybuchła w wyniku trafienia artylerii czy niszczenie zabudowań. Pamiętajmy o niszczeniu mostów, stawianiu zapór ogniowych na nich, na brodach, na przedpolach ich, etc. :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 17:13 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32572
Lokalizacja: Warszawa
Większe tempo ostrzału wyraża się w tym, że w tabeli na bliższy dystans są większe straty i łatwiej oddział zdezorganizować i zmusić do ucieczki. Proste jak drut, w zasadzie nic odkrywczego w stosunku do tego co na ogół jest w grach.

Zmęczenie raczej nie było problemem nadającym się do uwzględniania w tej skali. Jeśli już to raczej zmęczone były piechota i kawaleria (tutaj zwłaszcza zmęczenie koni po kilku szarżach).

Smaczków w grze jest boję się, że aż nadto ;). Jest też rozwiązanie pozwalające zwiększyć tempo ostrzału do jednego scenariusza, ale jako zasada specjalna.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2015, 19:55 
Lieutenant General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 4571
Lokalizacja: Wrocław
Zmiennych i różnic można wprowadzić 50, od zmęczenia, po notowanie stanu amunicji, rozgrzanie luf i konieczność ich "ochłodzenia" (zmniejszenie częstotliwości ostrzału), czy nawet dym prochowy, a wtedy ciśnienie, siła i kierunek wiatru itp.
To wszystko można uwzględnić na komputerze, bo jednocześnie zabija to grę :)

Wszystkie te zmienne sprowadzają się do jednego - albo artyleria strzela z większą siłą ognia, albo z mniejszą.
Skoro Polacy mieli w bitwie problem z amunicją, to dałbym im mniejszą siłę ognia - mniej kul to statystycznie mniejsze straty nieprzyjaciela. Skoro mogli czasem intensyfikować ostrzał, to ceną takiej intensyfikacji mogłoby być osłabienie baterii. Wszak zużywano nie tylko amunicję, męczyli się też kanonierzy, było więcej dymu itp. Osłabienie wytrzymałości mogłoby być prostym rozwiązaniem.
Osobiście odradzam zapisywanie czegokolwiek - im więcej pisania, tym mniej grania i przyjemności :) Jak pisali poprzednicy i ja w tym poście - ten sam efekt można osiągnąć o wiele prościej, a rezultat będzie taki sam.

_________________
http://www.gmboardgames.com

http://wargamingconfederacy.org/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: środa, 11 lutego 2015, 11:14 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5220
Lokalizacja: Warszawa
Rozwiązań stosowanych jest kilka.

- w Tannenbergu pamiętam, że wykonanie nawały artyleryjskiej odbywało sie kosztem wytrzymałości artylerii (mniejszej u Niemców; większej u Rosjan)
- w systemie GBACW wygląda to następująco:
+ część artylerii (gładkolufowa) ma możliwość prowadzenia na bezpośrednim dystansie tzw. rapid fire - przejawia się to możliwością dwukrotnego ostrzału w jednej aktywacji ale kosztem dużo większej szansy na dezorganizację
+ każda artyleria przy określonym wyniku się dezorganizuje (co wskazuje na przejściowe problemy z amunicją czy ogólnym stanem baterii/sekcji
+ wyjątkowo w niektórych bitwach obowiązują zasady specjalne - we wskazanym Palo Alto jest tak, że z powodu braku amunicji po pewnej godzinie zdezorganizowana artyleria meksykańska sie nie odradza.
+ ujemne modyfikatory do ostrzału z powodu braku amunicji obowiązują tylko piechotę.

dezorganizacja przy rapid fire następuje przy wyniku rzutu 0, 5, 10; przy normalnym ogniu tylko na 5


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: środa, 11 lutego 2015, 20:14 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32572
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli chodzi o dezorganizowanie artylerii w wyniku ostrzału, to wspomniane gry operują na pewnym poziomie umowności co do znaczenia tej dezorganizacji i skala chyba jest trochę większa (w "Tannenbergu 1914" na pewno dużo większa). U mnie akurat tutaj ten efekt bardziej bezpośrednio wiąże się z tym co oznacza dezorganizacja. Np. przechodzenie przez oddział zdezorganizowany powoduje, że jednostka może zostać zdezorganizowana. I teraz jak sobie myślę, że wskutek braku amunicji dana jednostka, choć jej żołnierze zachowują wzorowy porządek, jest w stanie dezorganizować przechodzące oddziały, to trochę mi się rozjeżdża pojęcie dezorganizacji u mnie i w tych grach.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: środa, 11 lutego 2015, 23:38 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Posty: 381
Lokalizacja: Dolnośląskie
Też się zastanawiam, czy taka bateria artylerii to tylko niby linia dział, trochę artylerzystów, stoją sobie przy działach, strzelają, a inne oddziały sojusznicze, szczególnie kawaleria przechodzi z tyłu bez żadnych konsekwencji dla szyku, tempa marszu, w dymie wystrzałów, huk salw, czy aby na pewno? A gdzie są podwody konne od dział, gdzie jaszczyki amunicyjne, gdzie kuźnie polowe, wszelkiego rodzaju wozy czyli tabory, a dokładnie odziały wydzielone, kompanie, bataliony pociągów artylerii i zaopatrzenia skali dywizyjnej, korpuśnej? Ja bym się zastanowił czy koszt przejścia przez baterię artylerii rozstawionej lub nie, ale na przykład na drodze, nie powinien być większy albo z groźbą dezorganizacji. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: środa, 11 lutego 2015, 23:44 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1120
Lokalizacja: Warszawa
To może i nie ta epoka ale na filmie Gettysburg, podczas tzw. szarży Picketta było widać jak piechota przechodzi w liniach swoją artylerię i reorganizuje się w marszu. Może z kawalerią byłby większy problem?

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: czwartek, 12 lutego 2015, 00:16 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 22:38
Posty: 3360
Lokalizacja: obóz warowny
czarek0402 napisał(a):
Też się zastanawiam, czy taka bateria artylerii to tylko niby linia dział, trochę artylerzystów, stoją sobie przy działach, strzelają, a inne oddziały sojusznicze, szczególnie kawaleria przechodzi z tyłu bez żadnych konsekwencji dla szyku, tempa marszu, w dymie wystrzałów, huk salw, czy aby na pewno? A gdzie są podwody konne od dział, gdzie jaszczyki amunicyjne, gdzie kuźnie polowe, wszelkiego rodzaju wozy czyli tabory, a dokładnie odziały wydzielone, kompanie, bataliony pociągów artylerii i zaopatrzenia skali dywizyjnej, korpuśnej? Ja bym się zastanowił czy koszt przejścia przez baterię artylerii rozstawionej lub nie, ale na przykład na drodze, nie powinien być większy albo z groźbą dezorganizacji. ;)

W ''Getysburgu" działa były źle ustawione, zbyt ciasno, na potrzeby efektownego ognia w filmie.
Działa były rozstawiane w pewnych odległościach (min kilkanaście metrów ) pomiędzy kołami, tak aby można było swobodnie manewrować, z tym że artyleria rosyjska w 1807 była jeszcze zacofana pod tym względem i odstępy były mniejsze. Dział nie stawiano w linii ciągłej ale w przerwach między piechotą i jazdą, tak aby można było manewrować i prowadzić ogień krzyżowy.
Po wyciągnięciu przykrych wniosków z kampanii 1806/1807 w art. rosyjskiej wprowadzano zmiany na wzór francuski. Jaszcze amunicyjne stały nie mniej niż 30 kroków za przodkami(działa ciężkie) oraz 15 kroków za przodkami (działa lekkie), przodki dział w odległości 30 kroków za działami (prawdopodobnie w przypadku dział syst. Gribeauvala, gdzie na przodkach nie było jaszczy, umieszczano tam jaszcze wożone między ścianami lawet.
Po wojnach napoleońskich w artylerii rosyjskiej jeszcze wydłużono dystans umieszczenia jaszczy do max. 50 kroków.
Zalecano trzymanie przy działach nie więcej niż jeden jaszcz na działo, a nawet jeden jaszcz na dwa działa - to świadczy m.in o braku możliwości wyczerpania amunicji skoro uznawano, że tyle jaszczy wystarcza.
Wszystkie pozostałe jaszcze trzymano kilkaset metrów z tyłu i rozstawione szeroko, aby uniknąć masowych wybuchów w razie trafienia. Kuźnie, pojazdy naprawcze etc o których pisze Czarek stały na głębokich tyłach.

_________________
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: czwartek, 12 lutego 2015, 09:11 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Posty: 381
Lokalizacja: Dolnośląskie
Ok, a jak to wszystko wygląda w skali 1 heksu, powiedzmy 100m x 100m? Bateria artylerii zajmuje wtedy 1 heks, przechodzą przez nie bataliony piechoty, szwadrony kawalerii. Jak z pojemnością, przepustowością wtedy?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [Zasady] Artyleria
PostNapisane: czwartek, 12 lutego 2015, 10:21 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32572
Lokalizacja: Warszawa
Dokładnie tak jak pisze Fromhold, jaszcze i inne wozy pomocnicze stały z tyłu luźno rozrzucone, żeby w sytuacji gdy bateria znajdzie się pod ostrzałem wrogiej artylerii, zminimalizować straty. Działa stały luźno, w odstępach. Stąd bateria, mimo że sama liczebność obsługi była niewielka, zajmowała na polu bitwy całkiem sporo miejsca.

Kiedyś w początkowym okresie tworzenia systemu do każdej baterii przewidziany był żeton jaszczy amunicyjnych, które miały stać na sąsiednim heksie za działami, żeby zaznaczyć to, że bateria zajmowała więcej miejsca na polu bitwy, żeby dać możliwość ostrzeliwania ich, jeśli nie będą schowane za wzgórzem itp. ale zwiększało to liczbę żetonów i komplikację, bo trzeba było robić osobne przepisy dla jaszczy, tak że z tego rodzaju powodów z tego zrezygnowałem.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.