Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 26 września 2018, 12:22

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Najlepsi dowódcy Wojny Secesyjnej
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 01:14 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Skoro piszemy o najgorszych zajmijmy sie tez najlepszymi - znowu po kolei od konca.
Dyskusje Grant/Lee prosze prowadzic w oddzielnym dziale :) Dodam tylko ze pierwsza 6 dowodcow jest chyba bezdyskusyjna - moze ewentualnie moznaby pomyslec o kolejnosci, ale swoje miejsce maja w niej wszyscy - ciekawe ze jest tam 2 dowodcow CSA i az 4 USA - acz wszyscy zasluzenie.
Zaczynamy!

Butler 1(1) USA
Sam autor pisze ze wybor kontrowersyjny - i dokonany nie ze wzgledu na zaslugi militarne a polityczne. Ma na swoim koncie dwie kampanie na poludniu (obie wygrane dla niego przez Marynarke) m.in Nowy Orlean.
Za znacznie wazniejsze uwaza on jednak zaslugi Butlera w reakcji na wydarzenia w Waszyngtonie w 1861 roku ktore prawdopodobnie zapobiegly secesji Marylandu. Ponadto byl dobrym powojennym gubernatorem Luizjany a jego teza ze niewolnicy przekraczajacy granice USA stanowia "lup wojenny" a tym samym wlasnosc rzadu USA ktory moze nia dysponowac (np. wyzwolic bez odszkodowan) szybko stala sie obowiazujaca norma prawna. Coz - wojny nie zawsze wygrywa sie na polach bitew.

Winfield Scott 1(1) USA
Za plan "Anakonda". W jednej z ksiazek znalazlem stwierdzenie, ze zostal pozbawiony komendy za to ze chcial go zastosowac, po czym dozywal konca swoich dni patrzac jak systematycznie jest wprowadzany w zycie.
Gdyby byl ze 20 lat mlodszy kto wie jak potoczylaby sie wojna - byc moze bylaby znacznie mniej krwawa...

Patric Cleburne 2(1) CSA
Jeden z dwoch znakomitych dowodcow konfederackich, ktory nigdy nie mial formalnego wyksztalcenia militarnego (przyklad Chamberlaina pokazuje ze faktycznie nie jest to konieczne by zostac dobrym dowodca). Zatrzymal sie na stanowisku dowodcy dywizji najprawdopodobniej za swoj lobbing na rzecz formowania oddzialow z czarnych zolnierzy. Wszystko jednak co do niego nalezalo wykonywal znakomicie - i zasluzyl sobie na powyzsze miejsce (choc autor nie podaje przykladow, wspominajac tylko ogolnie).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najlepsi dowodcy Wojny Secesyjnej
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 01:21 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
profes79 napisał(a):
Patric Cleburne 2(1) CSA
Zatrzymal sie na stanowisku dowodcy dywizji najprawdopodobniej za swoj lobbing na rzecz formowania oddzialow z czarnych zolnierzy.


Historyk A.Castel podważa tą hipotezę w swojej książce na temat Atlanty, która zresztą omawia propozycję Cleburna formowania oddziałów z czarnych żołnierzy.

Najprawdopodobniej nie dostał wyższej szarży, bo nie miał szkoły wojskowej, Davis nigdy nie dał korpusu komuś kto nie miał West Point skończonego.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 02:39 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Hm...Gordon? O ile mi wiadomo bez wyksztalcenia wojskowego... A skonczyl wlasnie na korpusie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 10:46 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
profes79 napisał(a):
Hm...Gordon? O ile mi wiadomo bez wyksztalcenia wojskowego... A skonczyl wlasnie na korpusie.


Pseudo korpusie, Early swoją malutką armijkę 15 tys. podzielił w dolinie w 1864 na korpusy :), de facto to były dywizje. D.H.Anderson też dowodził korpusem u Lee, który był też dywizją właściwie.
Zresztą oni byli z Lee, któremu Davis pozwalał na wszystko, natomiast na zachodzie nad wszystkim czuwał prezydent i tam takie akcje nie przechodziły.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 11:58 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Tez jakies wyjasnienie :)
Z Gordonem zreszta wiaze sie bardzo ciekawa historia - pod Gettysburgiem gdy jego brygada rozbila jednostki XI korpusu znalazl na polu bitwy ciezko rannego generala federalnego - gen. Barlowa. Udzieli mu pomocy, przedstawili sie sobie z kurtuazja, po czym Barlow wyladowal w szpitalu a Gordon ruszyl dalej do bitwy. W trakcie wojny najpierw Gordona doszla wiesc o tym ze jakis general Barlow zginal - czy tez zmarl w wyniku odniesionych ran. Nieco pozniej do Barlowa dotarla wiesc o smierci gen. Gordona (co takze go zasmucilo).
Juz po wojnie obaj panowie spotkali sie w Waszyngtonie, zostali sobie przedswtawieni...i wtedy sie zaczelo...
"Czy jest pan moze jakims krewnym generala Barlow, ktory zginal pod Gettysburgiem?" - "to przeciez ja! - a pan jest moze jakims krewnym generala Gordona ktory walczyl pod Gettysburgiem?" - to ja jestem gen. Gordon!"
Obaj panowie usciskali sie i ponoc do konca swoich dni byli serdecznymi przyjaciolmi.

Jedziemy dalej.

Hancock 2(1) USA
Kilku z dyskutantow pisalo ze poza lista zostawilo go z prawdziwym zalem - prawdopodobnie jeden z bardziej niedocenionych na tej liscie dowodcow. Ten ktory go umiescil na liscie stwierdzil krotko: "kolejny zdolny dowodca korpusu ktoremu nie dane bylo pokazac co zrobilby z armia"

Early 2(1) CSA
"Wojna czasem moze zostac wygrana we spomnieniach nawet jesli zostala przegrana w zyciu" Early znalazl sie na liscie za kampanie Waszyngtonska w 1864 roku oraz za ogolne dokonania (choc szkoda ze nie wplynal na Ewella 1 lipca 1863 roku...) POnadto wspomina sie ze zostal pierwszym przewodniczacym Poludniowego Towarzystwa Historycznego czyniac dla zmitologizowania "sprawy" wiecej niz ktokolwiek inny.
Ja mu zarzucilbym bezpardonowy atak na Longstreeta wraz z Ewellem ktory absolutnie chwaly mu nie przynosi.

Beauregard 4(1) CSA
Autor rowniez uwaza go za niedocenianego. 1st Mannassas jest jego najbardziej znana bitwa, ale pada pytanie co by bylo gdyby postawiono go z powrotem na czele Armi Tennessee po rezygnacj Braxtona Bragga.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 8 lipca 2007, 14:47 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Hancock rzeczywiście miał dobrą opinię, ale troche ją straciłem w 1864, szczególnie pod Petersburgiem w 1864 roku. Jego korpus przez całą kampanię nie wybijał się ponad przeciętność.

Early to dobry przykład rozwoju generała przez wojnę. Moim zdaniem trzeci najlepszy dowódca korpusu w Armii Północnej Wirginii (nie liczę Stuarta od kawalerii).

Beauregard to również moim zdaniem niedoceniony dowódca. Gdyby Davis nie odwołal go po upadku Corinth w 1862, mógłby z niego być naprawdę dobry dowódca armii. Razem z Braggiem umieli się dogadać i mogli stworzyć AoT bez kłótni przez które przegrywała ona całe kampanie.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 11 lipca 2007, 15:35 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Logan 4(2) USA
Za caloksztalt dowodzenia korpusem. Oceniany jako najlepszy "polityczny" dowodca federalny. Rowniez pytanie jakby sie spisal gdyby nie zostal zastapiony przez Howarda (a zastapiony zostal bo Sherman nie lubil Hookera...) Czasem odnosze wrazenie ze latwiej bylo federalnym generalom znalezc przyjaciela w przeciwnej armii niz we wlasnej :)

McPherson 4(1) USA
Dobry dowodca na ktorym zawsze mozna bylo polegac. KOmpetentny dowodca w grupie Shermana. (ten historyk chyba upodobal sobie zachodni teatr dzialan)

Hooker 4(1) USA
Kolejny general polityczny. Dobry dowodca korpusu ktory wykazal sie pod Antietam, Chattanooga i w kampanii Atlanty. Umiejetnosciami administracyjnymi dorownywal McClellanowi (miales racje Nico) a bitwa pod Chancellorville byla ponoc "wypadkiem przy pracy"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 14 lipca 2007, 15:14 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3361
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Komandor David Dixon Porter.
Do wiosny 1863 r. dowódca Rzecznej Eskadry Mississippi.

Przypominam dowódcę z US Navy, gdyż nie wolno zapominac o tym, iż działania marynarki w operacji wzdłuż wielkich rzek były nieocenione.
Nie dosć, ze wspierały ogniem dział walki na ladzie, to jeszcze często uczestniczyły w operacjach amfibijnych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 15 lipca 2007, 00:36 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Zgadza sie i Porter i Farragut maja wielkie zaslugi w kampanii na zachodzie. Jezeli masz dokladniejsze zrodla na ich temat bardzo chetnie poczytam. W zestawieniu ich nie ma jako ze zajmuje sie ono tylko dowodcami ladowymi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 15 lipca 2007, 00:46 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3361
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Postaram się coś wstawić.
Poza tym topik jest o dowódcach Wojny Secesyjnej, a nie tylko o armii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 15 lipca 2007, 01:03 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Moja wina - artykuly z ktorych korzystam to "top ten/worst ten generals"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 6 października 2007, 02:12 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Poniewaz nie lubie niedokonczonej roboty zamierzam dociagnac do konca serie "top ten" i "top worst".

H. Halleck 6(1) CSA
Wstawiony na ta liste za dosyc dziwna zasluge. Oceniony jako kiepski dowodca armii czesto majacy problemy ze zdyscyplinowaniem podwladnych. Po wojnie jednak wydal serie wspomnien ktore "odcisnely swoje pietno na wielkiej strategii" czesto wchodzac w droge Longstreetowi ktory uwazal sie za najlepszego taktyka w armii CSA. Czy powinien sie w ogole tu znalezc? Watpie.

Hampton 6(2) CSA
Znakomity dowodca kawalerii ostatnich lat wojny. Brakowalo mu wprawdzie blysku Stewarta lub szalenstwa Forresta jednak wiedzial do czego sluzy kawaleria i jak jej najlepiej uzyc (cos czego Unia niemalze do konca wojny sie nie nauczyla).

Joe Johnston 7(1) CSA
Tego pana przedstawiac nie trzeba. Dowodca armii konfederackiej w pierwszym etapie kampanii na Polwyspie i zastapiony po odniesieniu rany przez Lee; dowodzil walkami pod Atlanta zanim nie zostal zastapiony przez Hooda. Wstawiony na liste za mistrzowska ruchoma obrone pod Atlanta wlasnie, ktora przewyzsza gwaltowne i nieskuteczne ataki jego nastepcy (dyskusjami z Nico n/t tych dwoch panow mozna by zapelnic polowe tego tematu :) )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najlepsi dowódcy Wojny Secesyjnej
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2014, 19:56 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Kontynuując wątek sprzed wieków.

Gorgas 7,5 (2) CSA
Za zasługi położone w tworzeniu i utrzymaniu konfederackiego przemysłu zbrojeniowego (trudno go nazwać dowódcą, nieprawdaż?).

Gordon 8 (2) CSA
Wskazany jako jeden z najlepszych dowódców konfederackich nie posiadających wykształcenia wojskowego, a mimo to skutecznie dowodzący większymi jednostkami. Zaczynając od stopnia kapitana, kończył wojne jako generał - porucznik (chociaż informacje co do promocji na ten stopień są zróżnicowane łącznie z tym, że wskazuje się, że nie ma jasnych przesłąnek, że taki awans miał miejsce).

Longstreet 9 (3) CSA
Tego generała chyba przedstawiać nie trzeba. Wskazany jako prawa ręka R. E. Lee i jego najbardziej zaufany dowódca korpusu. Wskazuje się, że chociaż spisywał się znakomicie jako podwłądny Lee, to nie radził sobie już tak dobrze z samodzielnym dowodzeniem (co było widać m.in pod Suffolk, gdzie o mały włos jego postępowanie nie doprowadziło do klęski Lee pod Chancellorsville). Jeden z historyków zaznaczył, że gdyby Lee posłuchał Longstreeta pod Gettysburgiem, bitwa mogła by zakończyć się inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najlepsi dowódcy Wojny Secesyjnej
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2014, 22:30 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5112
Lokalizacja: Wrocław
Profesie, choć zakończenie jest spodziewane, to i tak nie mogę się go doczekać (zwłaszcza ocen i opisów!)

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najlepsi dowódcy Wojny Secesyjnej
PostNapisane: niedziela, 4 stycznia 2015, 11:58 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Lincoln 10 (1) USA
Umieszczony przez jednego z historyków ze względu na swoje działania jako naczelnego wodza. Wskazuje się, że jego korespondencja z generałami - zwłaszcza McClellanem - wskazuje na zdolności wojskowe i wiedzę w tym temacie.
Z innej strony - w innych materiałach czasami wskazuje się, że gdyby nie ciągłe wtrącanie się Lincolna w sprawy wojskowe, niektóre działania mogłyby potoczyć się lepiej - za przykład podaje się właśnie kampanię McClellana na Półwyspie. Zwraca się też uwagę, że gdy stanowisko głównego dowódcy armii w miejsce Hallecka objął Grant, Lincoln w końcu przestał wtykać nos w sprawy wojskowe i wszystko zaczęło się toczyć gładko.

Forrest 11 (3) CSA
Jeden z najlepszych kawalerzystów wojny. Nie został wyżej oceniony ze względu na cechy charakteru, które uniemożliwoału mu współprace z innymi oficerami (m.in niechęć do przyjmowania rozkazów). Niemniej jednak zadania które wykonywał, wykonywał świetnie.

Meiggs 13,5 (2)
Podobnie jak wcześniej Gorgas, Meiggs znalazł się na liście ze względu na swoje dokonania dla utrzymania sprawnej logistyki i zaopatrywania armii Unii w okresie, kiedy machina biurokratyczna na taką skalę była w zasadzie nieznana.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.