Strona 3 z 6

: sobota, 23 września 2006, 20:55
autor: Raleen
Łukasz ty byś chciał, zeby to na heksach było? Żeby to było bardziej wojenne czy polityczne? Ile jednostek, w jakiej skali? :)

Pomyśl :)

: niedziela, 24 września 2006, 19:49
autor: J E Y T
Raleen posłuchaj JA nie mam zamiaru wykonać tej gry mnie tylko nurtowało to pytane, jak to można zrobić i czy można to zrobić... jednakże możemy troche o tym podyskutować ( może to natchnie / pomoże komuś w stworzeniu gry... ) co do wielkości jednostek to niewiem, dywizja jest chyba za mała, więc korpus albo armia? co do mapy to niewiem ( myślałem że może właśnie na heksach?)

: piątek, 29 września 2006, 13:04
autor: Grohmann
Myślę, że gra jest możliwa do zrobienia, ale najpewniej najlepiej sparwdzałaby się w rozgrywce on-line.

Co wbrew pozorom nie oznacza, że nie dawałaby emocji podobnych do tych wytwarzanych 'na żywo' :)

: piątek, 29 września 2006, 18:46
autor: J E Y T
W sumie Grohmann masz racje, zrobienie jej na komputer pozwoli uniknąć pewnych problemów typu duża mapa itp. Ale jest nadal jeden problem jak z tą flotą moską, tzn. jeden żeton = jeden okręt = niezły bajzer na morzu co można z tym zrobić.

: piątek, 29 września 2006, 22:12
autor: Grohmann
Nie znam założeń Twojego projektu, ale wydaje mi się, że jako dowódca całej floty danego państwa poruszałbyś całymi zgrupowaniami okrętów a nie pojedyńczymi jednostkami. Stąd akurat w tej kwestii problemu by raczej nie było.

: sobota, 30 września 2006, 10:57
autor: J E Y T
Pierwotne założenia podałem na począdku ( i okazały się później nierealnymi ), więc nowe założenia są takie by można było zagrać w 2 osoby tak więc te zgrupowania to jest dobry pomysł, tylko na jakiej zasadzie to zrobić np. zgrupowanie łodzi podwodnych, zgrupowanie krążowników, lotniskowców, czy raczej zgruwowania np. lotniskowiec fregata rakietowa, niewiem..., niszczyciel...?

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 00:07
autor: Fork
Witam Panów po długiej przerwie :)

Nie chciałem zakładać nowego tematu, bo mam w zasadzie jedną sprawę - jestem w trakcie tworzenia szybkiej, raczej abstrakcyjnej gry planszowej osadzonej w pewnych realiach, które jestem zmuszony zmienić (nie piszę jakich, żeby nie narzucać skojarzeń). Dość powiedzieć, że komponenty gry ograniczają się do planszy i 52 żetonów. Mechanika skupia się na umiejętnym gospodarowaniu zasobami, dróg do zwycięstwa jest co najmniej 3, trochę losowości, trochę bluffu, dużo analizowania i psychologicznego rozgrywania przeciwnika. Gra przedstawia pewien konflikt między dwiema stronami (nie wspomniałem jeszcze, że jest przeznaczona dla dokładnie dwóch graczy?), w którym dozwolone są wszystkie chwyty - poszczególne regiony objętego wojną kraju przechodzą z rąk do rąk, zdobywane siłą lub przeciągane na stronę wroga hojnymi ofertami dyplomatycznymi. Jednocześnie, niejako na drugiej płaszczyźnie, ponad tym konfliktem, po krainie w raczej nieregularny sposób rozprzestrzenia się... nazwijmy to "czynnik Zła", negatywny dla obu graczy. Zwyciężyć można albo kontrolując regiony o pewnej wartości punktowej, albo w momencie, gdy stężenie Zła na terenach zajętych przez przeciwnika przekroczy dopuszczalne normy.

Mam nadzieję, że charakterystykę konfliktu udało mi się nakreślić wystarczająco, by móc poprosić Was o pomoc, mianowicie: czy przychodzi Wam do głowy jakiś historyczny epizod, który mógłby się stać tematem tej gry? Jakaś konkretna wojna?

Z góry dziękuję za wszelką podpowiedź. Jak tylko coś uda się rozstrzygnąć, udzielę wyjaśnień co do sytuacji :)
Pozdrawiam!

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 00:44
autor: AWu
Kondotta vs Wojny włoskie (najazdy Francuzów jako czynnik zła) ?

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 13:32
autor: pseudosarmata
Wojna w Chinach w latach 1930-tych ?
Nacjonaliści kontra komuniści kontra Japończycy. Czynnikiem zła może być każda z tych trzech frakcji.
Ewentualnie Ukraina 1941-44. AK kontra partyzantka bolszewicka kontra UPA, do tego Niemcy.

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 15:11
autor: Comandante
Głód i zarazy. To czynnik zła. Wtedy jedną strona są Katolicy a drugą Protestanci. A widownią Europa w czasie wojen religijnych (w tym, trzydziestoletniej). Ewentualnie Francja w trakcie wojen religijnych, jeśli rzecz ma toczyć sie w jednym organizmie politycznym.

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 19:44
autor: Raleen
Pasuje na pierwszy rzut oka sporo rzeczy, tylko diabeł tkwi w szczegółach, tzn. konkretnych rozwiązaniach mechaniki gry.

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:14
autor: Przemos19
Moim zdaniem tutaj bardziej pasuje I Wojna Światowa i czynnikiem zła jest szerzące się niezadowolenie prowadzące do rewolucji.

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:21
autor: Fork
Właśnie o to chodzi, że pomysłów jest wiele. Póki co zbieram jak najwięcej pierwszych skojarzeń, żeby spośród nich zacząć wybierać i eliminować te, które z jakiegoś względu nie pasują. Podobają mi się wojny włoskie - ale (poprawcie mnie, dawno się tym nie interesowałem) czy przypadkiem nie było tak, że Francuzi byli jedną z głównych stron konfliktu? Podkreślam, że potrzebuję wojny jednoznacznie dwustronnej, między dwoma przeciwnikami, plus czynnik przeszkadzający obu walczącym stronom. Głód i zaraza - ok, bardzo mi to pasuje, też o tym myślałem. Co do specyfiki: dobrze byłoby, gdyby toczyło się to w systemie zbliżonym do feudalizmu, tzn. takim, żeby lojalność osoby zarządzającej/władającej regionem była ważna dla jego suwerena. Fabuła powinna uzasadniać w jakiś sposób akcje typu przeciąganie tych lokalnych władców na stronę wroga. Dlatego z własnych, jeszcze nie sprawdzonych, rzuconych zupełnie na gorąco pomysłów, podrzucę może kilka:
- wojna stuletnia - Anglicy kontra Francuzi, regiony przechodzące z rąk do rąk, jako czynnik zła może być wszystko: głód, zarazy, bunty chłopskie;
- wojna dwóch róż - byłoby świetnie gdyby jeszcze był tam czynnik zła :p
- to samo z powstaniem Williama Wallace'a;
- skoro już jesteśmy w Anglii, czy mnie się błędnie kojarzą jakieś konflikty o tron w okolicach powstania Wata Tylera? Tu z kolei jest znakomity czynnik zła, tylko potrzeba jeszcze wojny domowej. W ogóle kuszą mnie powstania chłopskie;
- i w tym duchu pytam też, czy wojny chłopskie w Niemczech na samym początku reformacji by się nadały, tzn. czy da się wyróżnić dwie walczące strony, kąsane po nogach przez rozszalałe niziny społeczne?
- coś z Polską Piastów? Reakcja pogańska albo najazdy czeskie w stylu księcia Brzetysława kuszą, ale potrzebuję jeszcze spektakularnego starcia dwóch stronnictw (Krzywousty i Zbigniew?...);
- jakiś epizod z serii antykrólów niemieckich, gwelfowie i gibellini, areną starć mogłaby być Italia albo same Niemcy.

Aha, zapomniałem dodać, że obszar działań powinien się dać podzielić na raptem kilka najistotniejszych regionów (a w innej skali może nawet miast?) - tak około 9 byłoby najlepiej. I Wojna Światowa - super, ale dynamika w grze zdaje mi się zbyt wysoka jak na ten dosyć statyczny konflikt. Mam na myśli to, że obszar na tyłach jednej z frakcji jest w stanie niespodziewanie znaleźć się w rękach drugiego gracza, czego raczej nie kojarzę z I WŚ.

Jestem ciągle u progu poszukiwań. Będę wdzięczny za jeszcze jakieś wskazówki, nawet rzucane nieco na ślepo (zdaję sobie sprawę, że podaję niewiele informacji).

Pozdrawiam!

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: wtorek, 17 kwietnia 2012, 22:30
autor: elahgabal
pseudosarmata pisze:Wojna w Chinach w latach 1930-tych ?
Nacjonaliści kontra komuniści kontra Japończycy. Czynnikiem zła może być każda z tych trzech frakcji.
Podpisuję się pod tym: rewolucjoniści kontra nacjonaliści i już nawet Japończyków nie trzeba.

Re: Tworzę grę .... i mam kilka pytań

: czwartek, 19 kwietnia 2012, 20:24
autor: Umpapa
Wojny domowe w Japoni i powstania mnichów-wojowników.

Stronnictwo Leszczyńskiego vs Sasa (albo sarmaci vs reformatorzy) oraz aura zła cara.

Najlepsze marketingowo: Polacy vs Kozacczyzna wobec naporu Turcji/Rosji.