Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest wtorek, 21 listopada 2017, 06:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: AAR: Bitwa o węzeł kolejowy/Kurlandia 1944 r.
PostNapisane: poniedziałek, 2 listopada 2009, 23:17 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:07
Posty: 1219
Lokalizacja: w-wa
Witam!

Znowu postrzelaliśmy sobie wieczorową porą :)
Kolejny zwiastunik AAR przed Wami!

Zima za oknami (przynajmniej temperaturą), zatem przenieśliśmy się ze zmaganiami do zimnej Kurlandii, gdzie starły się ze sobą: Hordy RKKA: Komandir Vysotsky (ja we własnej osobie) oraz siły HEER: Oberstleutnant Rüdnicki.

Scenariusz dzisiejszy był mniej wysublimowany, bez wątków fabularnych, zatem bez specyficznego cukru-lukru, ale nie odbiło się to na brutalności starcia.

Scenariusz zakładał próbę niemieckiego kontruderzenia w celu opanowania pobliskiej stacji kolejowej. Dałoby to siłom HEER strategiczną przewagę w skali regionu. Przejęcie stacji zburzyłoby kompletnie harmonogram dostaw świeżego sprzętu dla RKKA wprost na sam front. Jednocześnie dając niemieckiemu dowództwu szansę na "złapanie drugiego oddechu".

Zadaniem dla RKKA było opanowanie samej stacji oraz okolicznych budynków i utrzymywanie tych pozycji jak najdłużej w celu odparcia niebezpieczeństwa. Przejęcie przez wroga tego ważnego węzła kolejowego - oddaliłoby na długie miesiące wszelkie dostawy ciężkiego sprzętu oraz uzupełnienia stanów osobowych w jednostkach.

Siły RKKA - Komandir Vysotsky:

Kompania Strejkovy:
- HQ Kompanii
- 2 Plutony Strejkovy
- Pluton Maxim MMG (3 x zespoły strzeleckie)

Pluton czołgów ciężkich KW:
- 1x KW
- 1x KW 2

Grupa uderzeniowa HEER - Oberstleutnant Rüdnicki:

- Wzmocniony Pluton Grenadierów
- Jagdpanther
- Sdkfz 222
- Snajper

Obrazek

Dziś tylko jeden obrazek na osłodę i zachętę - raporcik powinien pojawić się w środę :)

Pozdrawiam !

_________________
"Duty, Honor, Country"


Ostatnio edytowano czwartek, 1 stycznia 1970, 02:00 przez q.b., łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 15:00 
Starszyj Lejtienant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 grudnia 2008, 19:22
Posty: 589
Lokalizacja: Swarzędz
Zimowe klimaty.
Czekam z niecierpliwością na kontynuację :)

_________________
"Marzenia się spełniają, trzeba tylko wierzyć."
Mój blog z modelami...


Ostatnio edytowano czwartek, 1 stycznia 1970, 02:00 przez Blitz, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:51 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:07
Posty: 1219
Lokalizacja: w-wa
Zapowiadana wcześniej kontynuacja - zaczynajmy:

Dzisiejszy raporcik to stricte raport bez fabularyzacji zaistniałych wydarzeń - ot takie novum w moich raportowaniach. Być może nie aż tak dramatyczny, ale postaram się, aby był dość barwny. Zobaczymy na ile interesujący po ilości komentarzy. Do meritum !

Rozmieszczenie wojsk na planszy powstało według klasycznego systemu w myśl zasad O:WW2 v1.3 (z zachowaniem ziemi niczyjej). Moje wojska rozmieściłem wzdłuż głównej (jedynej) drogi przecinającej planszę w moim sektorze. Przyjąłem swoisty defensywny system, chowając całą moją piechotę w jednej linii wzdłuż drogi na obszarach osłon za średnim, kamiennym murem - gwarantującym jej (i mi w głowie) jakąś gwarancję bezpieczeństwa. I słusznie zrobiłem bo jak się wkrótce okazało naprzeciw moim liniom czyhał osamotniony na wzniesieniu snajper wroga. Na prawej stronie skupiłem moją pancerkę - liczącą aż 2 czołgi (ale za to jakie :>).

Obrazek Obrazek Obrazek

Na przeciwko mojej obronnej linii ukazały się dosyć rozciągnięte szyki wroga z Jagdpanther'em jako bardzo mocnym atutem, w samym centrum nadchodzącej ofensywy. Po bokach na obu krańcach planszy ukazały się drużyny piechoty z Mg42 na stelażach, plus trzecia w asyście Jagdpanther'y (tuż za nią). Po prawej stronie osamotniony snajper - najdalej wysunięty punkt wroga na planszy, oraz Sdkfz 222 lekko z tyłu, w okolicy drużyny grenadierów.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tura I

Tura pierwsza według mojego planu zakładała jak najszybsze uzyskanie strategicznych zdobyczy terenowych w centrum działań - myślałem o opanowaniu ruin magazynów kolejowych przez drużynę przeciwczołgową z PTRs'ami. Dałoby mi to spokój w głowie oraz przewagę - poprzez uzyskania dodatkowego pola rażenia w stosunku do zagrożenia "posiekania" przez zbliżający się Sdkfz 222. Ta koncepcja (jak się później okaże) była słuszna. Nie uprzedzając faktów - skupiłem się jednak na prawej flance - ruszyłem się moją pancerką mocno do przodu. KW II "Pancernik" schowałem "na potem" między tory a stację Trafo. KW 1 podjechałem daleko pod sam betonowy bunkier. Manewrom pancerki towarzyszył też szybki start mojego drugiego plutonu z kompanii strzelców - umiejscowiony na prawej flance ruszyli z nakazu komisarza szybko do przodu w stronę budynku stacji (2 drużyny), komisarz wraz z asystą pozostał lekko z tyłu, trzecia drużyna plutonu zajęła bunkier w okolicach stacji...

Obrazek Obrazek Obrazek

I tu dla mnie zaczęły się schody. Nie spodziewałem się aż takiej brawury w szeregach HEER, lecz chyba mocno zlekceważyłem ten nadciągający "mobilny bunkier" z działem kalibru 88mm... Jagdpanther wtoczył się na wzgórze, zajął dogodną pozycję i jednym celnym strzałem pozbawił mnie KV I już na samym początku starcia...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tura II

Lekko zszokowany tymi wydarzeniami skupiłem się teraz głównie na centrum oraz prawej stronie. Piechota, którą tak pieczołowicie ukryła się szybko w bunkrze - równie szybko dostała ode mnie nakaz ewakuacji w stronę budynku stacji. Kolejny moment mojej słabości znowu wykorzystał Oberstleutnant Rüdnicki - skosił kilku przebiegających, pozbawionych osłony strzelców z mojej kompanii serią z pokładowego MG Jagdpanther'y. Po tym zdarzeniu Jagdpanther'a się wycofała, po czym skierowała w stronę stacji Trafo na przeciw mojego KW II "Pancernika". W tym samym czasie udało mi się bez przeszkód umieścić całą drużynę strzelców PTRs w ruinach magazynów kolejowych. Lewa moja flanka czekała w gotowości - kiedy nagle padł strzał ze wzgórza naprzeciwko. Napastnika nie dostrzegł żaden piechur, żadna jednostka. Snajper wroga zdjął asystenta dowódcy plutonu CKM "Maxim". Z oddali za wzgórzem słychać było nadjeżdżający lekki pojazd. Pojawił się za to skład Grenadierów, który strzelając w biegu do moich jednostek, wkrótce sam szybko został "uszczuplony" grubo ponad połowę stanu osobowego przez 2 karabiny DT i Mosiny - w skutek odepchnięty z powrotem za wzgórze...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tura III

Sytuacja w centrum (jak wcześniej już podkreśliłem) klarowała się po mojej myśli. Sdkfz 222 wyłonił się zza wzgórza i wystawił bokiem do strzału drużynie PTRS. "Skonsumowałem" go natychmiastowo - karą za zniszczenie KW I było 6 strzałow z PTRS-ek. Dwa z nich trafiły pojazd niemiecki z efektami na: unieruchomienie oraz wybuch w przedziale silnika/amunicyjnym, po dodatkowych rzutach kością okazało się, że 222-ka została "usmażona" w fontannie fajerwerków wybuchającej 20mm amunicji przeciwlotniczej Flakvierling'a. Podekscytowany tym faktem rzuciłem całą moją lewą flankę do przodu w celu opanowania wzgórza, pozbycia się snajpera i osiągnięcia ważnych punktów scenariusza - ruin na lewej flance. Była to klasyczna scena a'la film "Wróg u bram". Gwizdek Kommisara plutonu osłaniającego lewą flankę i "fala soldatów" wyległa odpowiednio zmotywowana z okrzykiem na ustach "Urraaah!" biegiem przed siebie. Niestety ucierpiał w tym sam Komisarz polityczny mojego plutonu - snajper HEER nie stracił zimnej krwi i "ukradł duszę" kolejnej swojej ofiary. Po prawej stronie doszło do pojedynku niczym z westernu - KW II "Pancernik" dostrzegł najgroźniejszego wroga w tej części działań - Jagdpanther'a w całej swojej okazałości. Niestety strzelał pierwszy wróg - efekt to unieruchomienie "Pancernika" i test na opanowanie załogi. Już miałem czarne myśli, lecz czerwonoarmiści powstrzymali się od tak częstych, historycznych ucieczek i zdołali oddać strzał - niestety bez skutków dla Jagdpanthery...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tura IV

Ciąg dalszy pojedynku Tytanów. Ja jemu nic, lecz on mi nic też nie uczynił... Tyle szczęścia nie mieli jednak piechurzy, których skarciły serie z Stg 44, MG42, pokładowego MG Jagdpanthery. Soldaci padali na samym peronie, w okolicach porzuconego Citroena Avanta, padł sam Kommisar plutonu, efektem czego w przyszłej turze (przy stratach dużo ponad 3/4 plutonu) musiałbym wycofać te niedobite resztki ze stołu po prawdopodobnym nieudanym teście na morale. Lecz nie pozwolił na to czas. Dokończyliśmy jeszcze sytuacje na lewej stronie, kiedy to na rękę dostałem kartę "supressing fire", która to pozwoliła mi na ostateczne "wykurzenie" snajpera ze wzgórza - poległ bezpowrotnie po całej kanonadzie w sile plutonu strzelców.

Obrazek Obrazek

W dżentelmeński sposób doszliśmy do porozumienia, że trzeba rozwiązać jeszcze kwestię pojedynku pancernego - rozstrzygnęliśmy to racjonalnie, bez kart, samymi kostkami. Rzut na inicjatywę K10 (na zasadzie kto rzuci więcej) wygrałem ja - więc strzelałem jako pierwszy. Na nieszczęście dla przeciwnika (stosując już modyfikatory) padła 10., więc weszło perfekcyjnie (w tej sytuacji gdy czołgi stały od siebie 30 cm po obu krańcach stacji wymagane było 6.). Na zniszczenie padło to samo (mimo iż "Pancernik" miał tylko amunicję burzącą kaliber 152mm zrobił swoje), efektem czego była katastrofa dla Jagdpanther'y...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Game over!

Gra zakończyła się małą jatką dla HEER - stracony został sprzęt mobilny (222-ka i Jagdpanther'a) oraz 2 drużyny piechoty plus snajper. Dalsze natarcie nie miało żadnego sensu - a samą stację od 1 tury kontrolowali moi RKKA-owcy. Warunki scenariusza poprzez zajęcie strategicznych punktów lokacji wypełniłem prawie wzorowo. Stacja pozostawała w moich rękach, więc operacja w tym regionie wypada w czasie na korzyść Rosjan - udrożniony węzeł komunikacji kolejowej doda RKKA sił witalnych poprzez zaopatrzenie w "świeży" sprzęt ciężki, oraz uzupełnienie etatów w kompanii.

Obrazek

To tyle na dziś. Zapraszam na kolejne relacje oraz ponawiam prośbę o pisanie własnych scenariuszy(mapka + objective locations), w które można by zagrać.

_________________
"Duty, Honor, Country"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:04 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
A ja zapytam przewrotnie
co w 1944 robil w Kurlandii KV 2 ? :>

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:23 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:07
Posty: 1219
Lokalizacja: w-wa
zabłądził ostatni egzemplarz :D

_________________
"Duty, Honor, Country"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:32 
Generalleutnant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:05
Posty: 3840
Lokalizacja: Olsztyn/Warszawa
Odnaleźli w bagnie :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:44 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:07
Posty: 1219
Lokalizacja: w-wa
Ech, widzę że żadnych konstruktywnych uwag nie ma poza przysłowiowym "wtykaniem szpilek i ogólnego czepiactwa" - nie wiem jak dla was ale dla mnie liczy się "fun" - czyli przyjemność czerpana z gry, a to, że w Kurlandii mógł znaleźć się KV II (nie w skali plutonu, lecz jako singiel) nie jest ahistorycznym "wypaczeniem" jak umieszczenie przez gracza FoW Tygrysów Królewskich w Afryce pod El-Alamein... To ja wam w takim razie powiem, że pojedynczego KV II można było zobaczyć uwaga!: w 1945 r. w Zagłebiu Ruhry, gdzie walczył jako pojazd zdobyczny przeciwko Amerykanom...

_________________
"Duty, Honor, Country"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 21:54 
General der Panzertruppen
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 10 czerwca 2006, 22:46
Posty: 4868
Lokalizacja: Zawiercie/Katowice
Konkretnie w Essen :)
Mnie się AAR podoba, bardzo klimatyczny. Zwłaszcza, że w tym rejonie (oraz Leningardzkim, wcześniej) rosjanie używali nawet BT-7 i T-26 w 1944r.

_________________
http://www.przemos85.blogspot.com/ - blog poświęcony OWW2 i wargamingowi

http://www.battlegroup.net.pl - strona poświęcona Operation World War 2 i wargamingowi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:07 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
q.b.

Walczyl
ale zdobyto go w 1941..

Zadnych informacji historycznych o KV 2 w Kurlandi nigdy na oczy nie widzialem, chetnie zobacze jesli posiadasz, bo do tej pory myslalem ze ostatnie padly w 42...

Wiec na oko anachronizm podobny do tych Tygrysow ale o ponad rok wiekszy :)

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 16:32 
First Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 1 czerwca 2006, 12:09
Posty: 653
Lokalizacja: Łódź
A mnie się raport podoba. Trzyma klimat poprzedniego, stół wygląda zajebiaszczo, a i sama gra umiejscowiona w okresie w którym tak na prawdę niewiele osób gra. Zimowe potyczki są rzadkością.
Na jakieś niezgodności historyczne nie zwróciłem uwagi przyznam się szczerze, ale jeśli AWu czepiasz się już obecności KV2 to powinieneś czepiać się też malowania wszystkich pojazdów itd. Czy aby na pewno trzymają Federal Standardy? Bo jeśli nie to cała ta gra jest do dupy... No bo jak to grać pojazdami pomalowanymi innymi barwami niż oficjalne?! To jest nie do przyjęcia...

Z drugiej strony piszesz :
Cytuj:
Żadnych informacji historycznych o KV 2 w Kurlandi nigdy na oczy nie widzialem, chetnie zobacze jesli posiadasz, bo do tej pory myslalem ze ostatnie padly w 42...


Pokaż [...] informacje historyczne mówiące, że czołgów KV2 w tym okresie w tym miejscu NIE BYŁO. Jak na razie latasz po tym forum i wytykasz wszystkim błędy i prawisz mądrości. Zapodaj na forum jakiś swój raport z gry to podyskutujemy na jego temat, [...]
Dla mnie gierka wyglądała na udaną i to najważniejsze. Chłopaki się świetnie bawili i mieli przy tym frajdę. Chyba o to chodzi w wargamingu. Chcesz rzeczywistości i faktów? Zapraszam na fora modelarskie.

Pozdro
Thomas

_________________
.:: !! POSZUKIWANI WARGAMERZY Z ŁODZI I OKOLIC. ZGŁOSZENIA I INFO NA PW !! ::.


Ostatnio edytowano piątek, 6 listopada 2009, 00:49 przez Thomas, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 23:26 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
[...]



Jestem zdania ze jak sie gra w gre historyczna to pewne realia historyczne powinno sie utrzymac. Ale to moje zdanie.

Model czolgu jest dosc wyjatkowy i spotykany w 44 tylko tam gdzie pozostale zabytki , w muzeach. Dlatego jestem ciekaw czy jest na to jakas podkladka.

q.b wyraznie pietnuje Tygrysy pod ElAlamein ale Kv 2 w 44 mu nie przeszkadza.
Moj postulat jest albo, albo.
Albo gra sie historycznie , co nie jest trodno.
Wystaryczloby napisac ze to sa okolice Leningradu w zimie 41/42.

Albo zabawowo ale wtedy nie ma co sie czepiac tych Tygrysow bo jacys fascynaci graja nimi dokladnie tak samo.

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Ostatnio edytowano piątek, 6 listopada 2009, 00:50 przez AWu, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 23:59 
First Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 1 czerwca 2006, 12:09
Posty: 653
Lokalizacja: Łódź
To popłacz sobie dorosły człowieku.

Z drugiej strony wciąż nie zaprezentowałeś swoich historycznych informacji mówiących wyraźnie o tym że KV2 NIE BYŁO w tamtym okresie w Kurlandii. Czekamy "głosie narodu"...

Nie niańczę qb bo to dorosły facet. Łazisz po forum i spamujesz gdzie popadnie. Takie jest moje zdanie :] Nie będę się wypowiadał za innych. Teraz możesz iść popłakać do kąta dalej.

Buziaki
Pa

_________________
.:: !! POSZUKIWANI WARGAMERZY Z ŁODZI I OKOLIC. ZGŁOSZENIA I INFO NA PW !! ::.


Ostatnio edytowano piątek, 6 listopada 2009, 01:03 przez Thomas, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:12 
Generalleutnant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:05
Posty: 3840
Lokalizacja: Olsztyn/Warszawa
Proszę o prowadzenie tego typu dyskusji przez PW albo innymi środkami . Następne posty w tonie 3 poprzednich wylecą.
xardas

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:12 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:07
Posty: 1219
Lokalizacja: w-wa
No to pięknie Awu - skoro ramy twojego logicznego myślenia nie dopuszczają prostego jak kij faktu -> Tygrys Królewski w wersji bojowej zjechał serią użytkową z taśmy w 1944 roku to raczej "blamażem" historycznym jest je wystawiać w kampanii afrykańskiej latami wstecz, a czepiasz się jak "lump po grosz na wino", że "pojedynczy" - (podkreślę ci to raz jeszcze) KW II mógł przetrwać wojenną zawieruchę aż do 1944 roku (tak jak ten egzemplarz zdobyczny z Essen)... Mało tego, sugerujesz mi jeszcze wsadzić Jagdpanther'a do Leningradu 42 roku... (z produkcji seryjnej na przełomie 43 i 44), więc przemyśl wpierw swoje chore refleksje bo naprawdę nie wiem o czym my tu [...] właściwie dyskutujemy. Chcesz naprawiać czyjś świat ? Zacznij od swojego...

ps. [...]

_________________
"Duty, Honor, Country"


Ostatnio edytowano piątek, 6 listopada 2009, 00:52 przez q.b., łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:39 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
Nic cie nie usgeruje
bo nie wiedzielem ze jagdpantera tam byla...

na tych fotkach ktore ogladalem plonela i nie bylo widac co...

Sugeruje gdzie KV 2 czułby się jak w domu, choć i w 41 to był rzadki okaz :>

Czy mogl przetrwac wojenna zawieruche..
moze i mogl.
Nie odpowiedziales na pytanie czy masz jakies informacje na ten temat.
Albo zdjecia.
bardzio chetnie zobacze.
Nie unos sie tylko rzeczowo prosze dyskutuj.


xardas12r napisał(a):
Proszę o prowadzenie tego typu dyskusji przez PW albo innymi środkami . Następne posty w tonie 3 poprzednich wylecą.
xardas


moje pytanie ani nie bylo flejmem ani nie bylo nie na miejscu, a atak bardzo ostry wiec sie bronie. niestety nie widze opcji zablokuj usera, cobym atakow Thomasa nie musial ogladac...

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.