Rekomendacje Andy,ego u mnie w domu mają rangę " Muszę mieć "
Przytłacza mnie ta odpowiedzialność za wszystko co mówię.
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Ponieważ nie jest to wprost sformułowane w instrukcji, ale wydaje mi się logicznie, to spytam dla zyskania pewności:
Deklaracja użycia armii koronnej w fazie kampanii magnackich musi nastąpić PRZED rozstrzygnięciem samej kampanii, prawda?
Tzn. gracz nie może się wyprawić na wroga ze swoją armią prywatną, po rzutach kostkami stwierdzić, że nie poszło mu najlepiej i wtedy dopiero zawezwać armię króla?
Wnioskuję pośrednio na podstawie zdania o "przyłączeniu się armii koronnej do ataku gracza" (s. 12).
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
W fazie 16-tej końcowej uprzątamy do puli (tzn. układamy na herbie Rzeczypospolitej)również kostki królewskie z pól wrogów per analogiam z kostkami graczy ktore wracają do pul graczy?
Co się dzieje gdy po wyłożeniu np. w 3 turze żetonów wpływów okaże się, że kostek w puli gracza jest o wiele za mało ( w poprzedniej turze zostały one w prowincjach)? Rozumiem, że nie doładamy nowych kostek do już posiadanych. Ale co z atakami na wroga? Jakoznaczac w takim razie udany atak na polach wroga skoro w naszej puli brak kostek-czy znaczy to, że gracz nie może atakować?
_________________ "Jak nie kochać strzaskanych tych murów
tego miasta co nocą odpływa
kiedy obie z greckiego marmuru -
i umarła Warszawa, i żywa".
1. Tak, z pól wrogów usuwamy wszystkie kostki - wrogów, graczy, króla.
2. Najpierw wykonujesz akcje - budowę latyfundiów, akcje specjalne. Kostek będzie dość w puli zanim dojdziesz do fazy kampanii. Nie warto przesadnie oszczędzać - z kostek graczy trzeba korzystać, bo to zasób odnawialny. By wygrać, trzeba dobrze nimi obracać, a nie gromadzić.
W fazie 16-tej końcowej uprzątamy do puli (tzn. układamy na herbie Rzeczypospolitej)również kostki królewskie z pól wrogów per analogiam z kostkami graczy ktore wracają do pul graczy?
Dokladnie.
Cytat:
Co się dzieje gdy po wyłożeniu np. w 3 turze żetonów wpływów okaże się, że kostek w puli gracza jest o wiele za mało ( w poprzedniej turze zostały one w prowincjach)? Rozumiem, że nie doładamy nowych kostek do już posiadanych. Ale co z atakami na wroga? Jakoznaczac w takim razie udany atak na polach wroga skoro w naszej puli brak kostek-czy znaczy to, że gracz nie może atakować?
De facto tak. Zadklerawoany atak trzeba jednak rozegrac do konca, zeby sprawdzic straty.
Jednakze wczesniej sciaga sie kostki za wybory, za zakladanie latyfundiow oraz niektore inne akcje (np. Gdansk, Jezuici, Arendarze), stad tez pula kostek gracza sie uzupelnia przed kampaniami, nawet jesli w fazie Klietneli wszystkie kostki gracza zostaly umieszczone na planszy.
Podobnie jest z Armia Koronna - jesli wszystkie jej 12 kostek (krolewskich) zostalo umieszczonych w polach wroga, dalsze wspieranie przez nia kampanii jest bezowocne.
_________________ www.bozeigrzysko.pl
Dzieje Rzeczpospolitej Szlacheckiej w nowej odsłonie!
Przyczynek do zagadnienia "Edukacyjny wpływ historycznych gier planszowych". Ciekawa dyskusja amerykańskich graczy na temat podobieństwa ich Senatu do Sejmu Rzeczpospolitej Obojga Narodów: http://www.boardgamegeek....ng-gods-playgro (tytuł wątku: "Hej, dowiedziałem się tego wszystkiego, grając w Boże Igrzysko"). Wszystko to w kontekście artykułu z NYT "Jeszcze Stany nie zginęły!" http://www.nytimes.com/20.../08krugman.html
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Wydawało mi się, że nie mam już żadnych wątpliwości co do reguł, ale jednak...
W pierwszej partii dzielnie przeciwstawialiśmy się habsburskiej ekspansji i do pewnych sytuacji nie doszło. Ale gdy dojdzie, chciałbym wiedzieć jak grać prawidłowo. Chodzi mi o ekspansję znaczników wpływu: jest to niby wyraźnie opisane ("przebiega ona analogicznie do inwazji opisanej w pkt. 8.2.3"), ale właśnie ta jednoznaczność budzi mój niepokój.
Jak wiadomo, inwazja znaczników wpływu przebiega odmiennie od inwazji zwykłych kostek wrogów. W polu Habsburgów ustawiamy znaczniki wpływu w liczbie równej pełnej sile wroga, a potem zdejmujemy je równolegle z kostkami graczy w Wielkopolsce. Jeśli po tej operacji pozostaną jakieś znaczniki wpływu, wchodzą one do Wielkopolski.
Ekspansję znaczników z Wielkopolski mamy rozgrywać per analogiam do wyżej opisanej procedury. Rozpatrzmy to na przykładzie, bo tak zawsze łatwiej. Na początku fazy ekspansji wroga mamy w Wielkopolsce cztery znaczniki wpływów habsburskich. W sąsiedniej Małopolsce są dwie kostki graczy. Kostki ze znacznikami koszą się po równo, po czym dwa pozostałe znaczniki wkraczają z Wielkopolski do Małopolski. Oznacza to, że w Wielkopolsce nie pozostają żadne znaczniki i nie ma jak przeprowadzić ekspansji na Prusy. A może należało zacząć od Prus? I kto miałby decydować o kolejności?
Czy zatem ten opis ekspansji znaczników ("przebiega ona analogicznie do inwazji opisanej w pkt. 8.2.3") nie jest zbyt śmiały? Czy nie należy jej przeprowadzać analogicznie do "zwykłej" ekspansji wroga, tzn. z pobieraniem znaczników wpływu z zapasu, a nie z prowincji wyjściowej (Wielkopolski)? Nie zmienia to całkiem sytuacji, bo w podanym wyżej przykładzie, po ekspansji na Małopolskę pozostaną w Wielkopolsce dwa znaczniki, a to oznacza, że ekspansja na Prusy będzie słabsza. I wraca pytanie: w jakiej kolejności przeprowadzać te ekspansje?
Drugą kwestią związaną z Habsburgami jest przechodzenie znaczników wpływów Habsburgów do następnej tury. Nie wiem, czy to ma oparcie w jakichś wypowiedziach Martina, ale dla mnie jest rzeczą oczywistą, że znaczniki nie mogą pozostać na planszy po fazie trzeciej, i to niezależnie od rozwoju sytuacji. Jeśli monarchia habsburska została podbita przez Turków, to jasne jest, że nie może ona walczyć o wpływy w Rzeczpospolitej. Jeśli Turcy nie opanowali Wiednia (albo zostali przepędzeni w ramach odsieczy wiedeńskiej), to monarchia habsburska w czwartej turze atakuje Polskę militarnie, a jak słusznie zauważono w instrukcji (co prawda w innym kontekście) "znaczniki wpływów Habsburgów reprezentują działania polityczne, a nie zbrojne. W ogarniętej wojną prowincji emisariusze i agenci nie są w stanie snuć swych intryg."
Zatem: wszystkie znaczniki wpływu Habsburgów należy IMVHO zdjąć z mapy na koniec tury trzeciej.
Ciekaw jestem zdania "czynników oficjalnych"
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Andy, pamiętaj, że w ekspansji dokładamy nowe kostki/znaczniki wpływów, a nie przemieszczamy istniejące. Tym się ona różni od inwazji i ten aspekt chyba pomijasz w swoim rozumowaniu.
Przykład - 4 znaczniki wpływów w Wielkopolsce powodują w fazie ekspansji dołożenie 4 znaczników wpływów w Prusach i w Małopolsce, zgodnie z ogólnymi zasadami ekspansji. Potem ściągamy je 1:1 z kostkami polskimi. Jeśli w danej prowincji są kostki wrogów, w ogóle nie dochodzi w niej do ekspansji Habsburgów.
Znaczniki wpływów nie są ściągane pod koniec tury trzeciej. Można je traktować jako zasiany ferment i społeczną niezgodę, niezależnie od tego czy Habsburgowie istnieją, czy nie. Gdyby było inaczej, byłby na to paragraf a takiego nie ma. Wojska (kostki) Habsburgów ściągają habsburskie znaczniki wpływów - wojna kładzie kres wewnętrznym waśniom?
Andy, pamiętaj, że w ekspansji dokładamy nowe kostki/znaczniki wpływów, a nie przemieszczamy istniejące. Tym się ona różni od inwazji i ten aspekt chyba pomijasz w swoim rozumowaniu.
Wcale nie pomijam! Czytam po prostu w instrukcji, że faza ekspansji znaczników przebiega analogicznie do inwazji tychże. A inwazja znaczników przebiega w ten sposób, że najpierw koszą się one z kostkami graczy, a potem POZOSTAŁE znaczniki wkraczają Z POLA HABSBURGÓW do Wielkopolski.
W czasie inwazji pozostałych wrogów też bierzemy kostki z zapasu, a nie przemieszczamy tych z pola wroga. Zmyliło mnie zatem to stwierdzenie, że w czasie ekspansji znaczników Habsburgów mam postępować analogicznie do procedury inwazji tychże znaczników.
Cytat:
Przykład - 4 znaczniki wpływów w Wielkopolsce powodują w fazie ekspansji dołożenie 4 znaczników wpływów w Prusach i w Małopolsce, zgodnie z ogólnymi zasadami ekspansji. Potem ściągamy je 1:1 z kostkami polskimi. Jeśli w danej prowincji są kostki wrogów, w ogóle nie dochodzi w niej do ekspansji Habsburgów.
I teraz już nie mam wątpliwości.
Cytat:
Znaczniki wpływów nie są ściągane pod koniec tury trzeciej. Można je traktować jako zasiany ferment i społeczną niezgodę, niezależnie od tego czy Habsburgowie istnieją, czy nie. Gdyby było inaczej, byłby na to paragraf a takiego nie ma. Wojska (kostki) Habsburgów ściągają habsburskie znaczniki wpływów - wojna kładzie kres wewnętrznym waśniom?
A tu mnie nie przekonałeś. Że nie ma paragrafu, to zauważyłem, rzecz w tym, że ja widzę potrzebę takiej reguły. Oczywiście nie mam pojęcia, jak wpłynęłoby to na balans gry i czy nie wymagało jakichś kolejnych zmian, ale biorąc na logikę jakoś nie widzę tych agentów wpływu, działających w Polsce z upoważnienia i na rzecz dworu wiedeńskiego, który od stu lat nie istnieje!
Niemniej wizja habsburskich kostek ściągających habsburskie znaczniki wpływu jest bardzo smakowita!
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Andy - rozumiem, no myślę, że przydało by się tam jeszcze jedno zdanie, ewentualnie ten przykład, który właśnie stworzyliśmy.
Postępuje się zgodnie z zasadami ekspansji (czyli dokładamy nowe znaczniki w sąsiednich prowincjach) a następnie ściągamy właściwą ilość kostek graczy, tak jak w fazie inwazji.
_________________ Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Mam prośbę do już grających. Jest jakiś sposób na "przetrawienie" zasad w miarę szybko i bezboleśnie? Od dwóch dni wgryzam się w instrukcję i cięzko mi idzie. A znając życie pewnie będę jeszcze musiał tłumaczyć swoim współgraczom zasady
_________________ Berło wziął, koronę,
reszty władzy wszytek.
Iwan frukta zbiera,
a Herman pożytek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum