Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 24 września 2018, 03:50

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 11:12 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1142
Lokalizacja: Warszawa
Czy książeczki Ospreya zaczeli teraz pisać licealiści?
Mam nadzieję że na obrazku widać o co mi chodzi ;-)
Swoją drogą autor mógł jeszcze dodać że krok francuski mierzył 0,75 m a rosyjski 0,53 i jego argumentacja byłby nie do podważenia ;-)


Załączniki:
Osprey2.jpg [44.52 KiB]
Nie pobierane

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:01 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34011
Lokalizacja: Warszawa
To jakaś świeżo wydana? Pytam, bo chwilowo nie śledzę tematu.

Podaj stronę, z której to wziąłeś, to może da się sprawdzić jak jest w oryginale i na ile to dzieło tłumacza, a na ile pierwotnego autora.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:19 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
W oryginale jest tak:


Załączniki:
Grenadierzy.jpg
Grenadierzy.jpg [ 47.8 KiB | Przeglądane 2866 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:43 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1142
Lokalizacja: Warszawa
W polskim wydaniu str. 30, w angielskim str. 41.

PS. Jeśli dobrze zobaczyłem to autor ma "degree in History". Czy to to samo co licencjat?

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: niedziela, 9 kwietnia 2017, 13:39 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Trudno powiedzieć bo nie ma określenia ale przyjąłbym, że jest to odpowiednik magistra (Master's Degree); zwykle poziom licencjatu czyli Bachelor Degree jest wyraźnie zaznaczany podobnie, jak stopnie wyższe od magisterki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 11:13 
Sergent

Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2014, 21:06
Posty: 107
Cytuj:
Czy książeczki Ospreya zaczeli teraz pisać licealiści?

Teraz to znaczy kiedy ;)?
Zeszyt wydany pierwotnie 15 lat temu, wiec kiedy były te lepsze czasy?

Zresztą po dokładnym kontakcie z kilkudziesięcioma zeszytami pisanymi przez ludzi o różnym poziomie wykształcenia, także posiadającymi tytuł naukowy, powiem szczerze że nie widzę automatycznego związku pomiędzy stopniem tegoż wykształcenia a poziomem pracy.
Powiem nawet więcej, po kontakcie z setkami prac w j. polskim nie powiedziałbym, że praca nawet doktora habilitowanego czy profesora gwarantuje automatycznie poziom wyższy niż magistra lub zgoła amatora bez dedykowanego wykształcenia ;).
Zdaje się, że to bardziej zależy od konkretnej osoby.

A wracając do samej pracy - jak zauważyłeś choćby z samych licznych przypisów autor w ogóle popełnił sporo pomyłek, żeby nie mnożyć uwag do nich ponad miarę (ta sprawa "większej szybkości" została okraszona przypisem nr 16, a w sumie wyszło ich chyba 30) część rzeczy została po prostu skorygowana bez specjalnego zaznaczania (tu przykład z przywołanej strony zamienienia od razu 120 kroków na 110).
I tak podobnie bywa w różnych zeszytach, problem wiąże się z konkretnymi autorami.
Natomiast na pewno da się zauważyć sytuację typową dla obecnych czasów, czyli oszczędzanie na korekcie i brak redakcji merytorycznej. Tu widać, iż nawet tak potężna firma, mająca rynek na całym świecie też musi bić się z problem jak wydać w przystępnej cenie.

Mnie przykładowo bardziej zaskoczyło (sprawa także z tej strony), iż autor korzystając z Urłanisa nie dość, że źle przepisał proste przecież dane, to robiąc to udowodnił też niezrozumienie całego wysiłku włożonego przez tegoż Urłanisa w swą pracę przedstawienia pewnych stałych zależności pomiędzy rodzajami strat.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 18:37 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 22:38
Posty: 3399
Lokalizacja: obóz warowny
Cytuj:
Powiem nawet więcej, po kontakcie z setkami prac w j. polskim nie powiedziałbym, że praca nawet doktora habilitowanego czy profesora gwarantuje automatycznie poziom wyższy niż magistra lub zgoła amatora bez dedykowanego wykształcenia ;)

Chyba, że amator nie odróżnia źródeł historycznych od opracowań, nie ma pojęcia o tym co powinna zawierać każda praca historyczna, nie słyszał o krytyce źródłowej lub jej nie stosuje i popełnia błędy zaniechania czy nadmiernego eksponowania zagadnień, na które miał lepsze "kwity" z pomijaniem tych, na które miał słabsze źródła. Amatorowi o wiele łatwiej 'zachłysnąć' się źródłem, co w konsekwencji prowadzi go do opłakanych wniosków. Nagminną przypadłością niektórych amatorów jest opisywanie własnymi słowami informacji już opisanych gdzie indziej z nadzieją, że przecież nikt nie zauważy podobieństwa.
Unikania tych wad amator nauczyć się sam raczej nie może.
Różnica między amatorem i zawodowcem jest taka, że tytuł naukowy nie gwarantuje powstania dobrej pracy. Natomiast brak tytułu (wykształcenia kierunkowego) z reguły mniej lub bardziej utrudnia powstanie takowej, a czasem czyni niemożliwym.

_________________
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: sobota, 6 stycznia 2018, 13:35 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34011
Lokalizacja: Warszawa
Recenzja książki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=112

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2018, 17:31 
Chasseur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2016, 23:15
Posty: 16
Lokalizacja: Warszawa
Na jednej z plansz barwnych (E?) ukazany jest oficer młodszy pułku pawłowskiego w czapce grenadierskiej (tzw. mitrze). Jest to ewidentny błąd, gdyż czapki te oficerowie tego pułku założyli dopiero w 1825 r., podczas gdy wcześniej nosili oni standardowe kaszkiety


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: piątek, 19 stycznia 2018, 14:09 
Sergent-Major

Dołączył(a): środa, 8 maja 2013, 12:45
Posty: 150
Dawno mnie nie było :). Tutaj pokrótce odniosę się do jednego zarzutu Raleena.

Strzał z biodra nie wymaga przypisu i nie za bardzo rozumiem o co pytasz. Podobnie jak z współczesną bronią palną, wtedy również łatwiej można było wystrzelić w ten sposób. Cierpiała na tym celność, ale strzelec nie ryzykował oberwania iskrą, lub dymem w twarz, przez co była mniejsza szansa na zamykanie oczu i podrywanie broni. Nie trzeba też tak mocno przyciskać broni i mniej czujemy odrzut. Z drugiej strony celowanie odbywa się na czuja. Myślę, ze mogło to mieć sens w walce w lasach i terenach zabudowanych, gdzie jest mniej miejsca na regulaminowe postawy. Nie trafiłem na informacje o takich zachowaniach w źródłach, co nie znaczy, że ich nie było. Natomiast samo złożenie broni do strzału w takie pozycji zajmuje mniej czasu niż przyłożenie do oka. Jak nasz dowódca nie będzie patrzył muszę sobie tak kiedyś wypalić, ciekawym, jak to wyjdzie. Do reszty kwestii odniosę się kiedy indziej, bo ostatnio niespecjalnie mam na to czas.

I jeszcze słówko do Iwana: pełna zgoda co do czapek i mitr, sprawdzałem u Ulianowa. Niestety, jeśli coś mi się nie rzuci w oczy na tyle mocno, że aż razi, to nie weryfikuję każdej ilustracji, zamieszczonej przez autora.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: piątek, 19 stycznia 2018, 15:35 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34011
Lokalizacja: Warszawa
Santa napisał(a):
Cierpiała na tym celność

Bardzo delikatnie, wręcz eufemistycznie ujmując...

A ktoś o takim strzelaniu (w tym okresie) pisał w jakiejś innej publikacji?

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: piątek, 19 stycznia 2018, 23:43 
Sergent-Major

Dołączył(a): środa, 8 maja 2013, 12:45
Posty: 150
Jak wspominałem, ja się nie spotkałem. A co do celności, to z kilku metrów, na patrolu, albo w czasie walki w rozproszeniu to może mieć znaczenia. Zwłaszcza, że w szyku luźnym broń lepiej się trzyma na wysokości pasa. Więc w takiej sytuacji widzę sens takiego strzału. Zwłaszcza, jeśli to spłoszyć przeciwnika.

Inna rzecz, że w ww. pracy użyto tego jako wytłumaczenia dla szybszego strzelania, co w trakcie musztry ma dla mnie nieco mniejszy sens (żołnierz przed strzałem i tak miał broń na ramieniu, więc niespecjalnie to przyspiesza procedurę, co najwyżej wprowadza większy luz, bo nie trzeba się bawić z odpowiednim ułożeniem rąk i nóg).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 22 stycznia 2018, 14:56 
Chasseur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2016, 23:15
Posty: 16
Lokalizacja: Warszawa
Tu http://www.reenactor.ru/ARH/PDF/Gogel.pdf jest instrukcja z epoki (w jęz. ros.) dotycząca m.in. nauki strzelania z karabinu piechoty. Od str. 253 jest o nauce celowania. Na szybko nigdzie nie znalazłem o strzelaniu z biodra.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 22 stycznia 2018, 17:45 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34011
Lokalizacja: Warszawa
To tylko potwierdza, że przydałby się do tego fragmentu książki porządny przypis.

Natomiast Santa to co piszesz też jest dla mnie ciekawe, o tyle, że myślałem iż to kompletna bzdura, a nie jestem rekonstruktorem, żeby móc sobie zweryfikować "na żywo" (swoją drogą można wątpić czy zawsze takie weryfikowanie prowadzi do właściwych wniosków... choć w tym przypadku pewnie tak).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815 (L. Spring)
PostNapisane: poniedziałek, 22 stycznia 2018, 18:08 
Chasseur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2016, 23:15
Posty: 16
Lokalizacja: Warszawa
Santa napisał(a):
Dawno mnie nie było :). Tutaj pokrótce odniosę się do jednego zarzutu Raleena.

I jeszcze słówko do Iwana: pełna zgoda co do czapek i mitr, sprawdzałem u Ulianowa. Niestety, jeśli coś mi się nie rzuci w oczy na tyle mocno, że aż razi, to nie weryfikuję każdej ilustracji, zamieszczonej przez autora.


Na szeroko pojętym Zachodzie mitry oficerskie od dawna koczują z jednej książki do drugiej. Ale, żeby było śmieszniej, w amerykańskiej wersji "Wojny i pokoju" z 1956 r oficerowie mają przepisowe kaszkiety :lol: Chociaż mundury generalnie wyglądają tam jakby były wzięte z jakiegoś wodewilu

https://www.youtube.com/watch?v=tEY2DsigZ6s&t=8s
Sam początek oraz ok. 5-tej minuty


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.