Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 1 listopada 2014, 12:04

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Broń strzelecka w Powstaniu Styczniowym
PostNapisane: wtorek, 24 kwietnia 2007, 20:35 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3370
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Jedna z pieśni powstańczych żyje w świadomości narodu jako mit:
wyruszyliśmy walczyć w Powstaniu z 600 strzelbami i tak nam już zostało aż do 1865 (likwidacja ostatniego oddziału powstańczego, ks. generała Stanisława Brzóski).

Tymczasem ten mit wypiera fakty:
Powstańcy, gdy udawało się dostarczyć uzbrojenie, byli często uzbrojeni w broń strzelecką o generację lepszą od broni rosyjskich piechurów i dragonów, często o doskonałych danych taktycznych.
Zdarzały się np. oddziały uzbrojone np w karabiny iglicowe Dreysego.

Ogromne sumy szły na kupno broni i gigantycznych ilości amunicji do niej, niestety broń ta w małym ułamku trafiła do oddziałów.
A nawet jak już trafiała, a austriacki zaborca mrużył oko na formowanie i uzbrajanie oddziałów, to żarty się kończyły, gdy trzeba było te oddziały zgrać i wyćwiczyć w polu.
Ale broń to mieli...
Choć oczywiście z kos do końca nie dało się zrezygnować.

Przy prawie każdej mniej lub bardziej okrągłej rocznicy Powstania Styczniowego możemy wysłuchać parę okolicznościowych zdanek o powstańcach uzbrojonych w małe ilości strzelb mysliwskich, kosach i archaicznej taktyce partii powstańczych.
Po pierwsze liczba owych nieszczęsnych "strzelb myśliwskich" oraz legenda że tego rodzaju broń stanowiła wyposażenie oddziałów walczących w powstaniu, ot, "poszli nasi w bój bez broni.."
Liczbę broni zmagazynowanej w Królestwie ocenia się na nie mniej niż 3000 - 3500szt, na Litwie,Białorusi i Ukrainie 1000 - 2000szt. CKN postanowił poprzez zakupy zagranicą i nie tylko uzupełnić arsenały powstańcze. Zachowane rachunki mówią o zakupie około 70 tysięcy sztuk n o w o c z e s n e j broni, kupcy Krakowscy dostarczyli 11120 szt oraz 5mln szt. amunicji, Intendentura Powstańcza w Warszawie z magazynów rosyjskich dostarczyła w 1863 r. 5 dział z lawetami, 211karabinów i sztucerów ( sztucer to w XVIII-XIX w wojskowa , gwintowana broń palna)oraz 188 pistoletów i rewolwerów. Broń palną i białą wytwarzano również w kraju,(warsztaty kolejowe w Łapach, Suchedniowie), w Staropolskim Okręgu Przemysłowym odlewano działa i przygotowywano ładunki do nich.
Co ważniejsze, armia rosyjska jako ostatnia rozpoczęła przezbrajanie z broni skałkowej na kapiszonową(1844 r)czego przyczyną było zacofanie gospodarcze. Dało się to szczególnie odczuć podczas wojny krymskiej. Broń będąca w posiadaniu powstańców była o cała epokę nowocześniejsza, często odtylcowa, jakiej armia carska w ogóle nie posiadała .Dość wspomnieć o wielostrzałowych karabinach systemu Spencera, Henry'ego i Enfielda. Odział generała Taczanowskiego był j e d n o l i c i e uzbrojony w sześciostrzałowe karabiny rewolwerowe Colta z łatwo wymienialnymi bębnami. Oczywiście w mniejszych partiach partyzanckich nie brakowało broni myśliwskiej, a broń nowoczesna występowała nierównomiernie, kiepskie było prawdopodobnie wyszkolenie strzeleckie, brakowało amunicji do broni na nabój zespolony (system Lefaucheux, Maynard a nawet Dreyse !)Oczywiście, były też i kosy , i piki, a nawet specjalne regulaminy jak ich używać.
Tak więc mit o strzelbach przypisał bym raczej próbie wytłumaczenia klęski powstania. Trudno mi się też zgodzić z krytyką taktyki stosowanej przez odziały partyzanckie( szyk ,,napoleoński" )prawdziwe zmiany w taktyce walki przyniosły dopiero ostatnie bitwy wojny secesyjnej. Nieco demonicznie opisywana armia rosyjska mająca ogromną przewagę liczebną nad powstańcami ( 342 000 w końcu lipca 1863r plus 200 000 powołanych rezerw) nie była w stanie uporać się przez dwa lata z Polakami! W powstaniu zawiedli dowódcy oraz rywalizacja między nimi.


http://old.modelarstwo.org.pl/figurki/h ... index.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 26 kwietnia 2007, 09:30 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1257
Lokalizacja: Warszawa
Czy we wzmiankowanych zakładach w Łapach i Suchedniowie wytwarzano broń dla powstańców? Pod bokiem Rosjan? I jeszcze te odlewane w SOP armaty... Mogę prosić o szczegóły?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 26 kwietnia 2007, 09:42 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3370
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Leo napisał(a):
Czy we wzmiankowanych zakładach w Łapach i Suchedniowie wytwarzano broń dla powstańców? Pod bokiem Rosjan? I jeszcze te odlewane w SOP armaty... Mogę prosić o szczegóły?


Ha, sam jestem ciekaw.
Ale spotklałem się już z twierdzeniem, że w Suchedniowie produkowano karabiny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 1 czerwca 2007, 15:00 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 27448
Lokalizacja: Warszawa
Zulu, to jakie było procentowo nasycenie bronią palną oddziałów, a ilu było kosynierów itp.?

_________________
Wojna pałacom, pokój chatom!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 1 czerwca 2007, 15:14 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3370
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Raleen napisał(a):
Zulu, to jakie było procentowo nasycenie bronią palną oddziałów, a ilu było kosynierów itp.?


Jeśli dobrze pamiętam (sprawdzę później) w korpusie Langiewicza (III.1863) ok. 600 ludzi z bronią palną, z czego mniejsza część z bronią wojskową (sztucery Lorenza i z Gerarda z Liege), reszta z bronią myśliwską, zaś ponad 1000 ludzi z kosami.
Kawalerii niewiele.

Pod koniec Powstania jednak proporcje się odwracały i w jedynym sformowanym w sporej części II Korpusie Krakowskim (gen. Józef Hauke-Bosak)

Cytuj:
(...)Przewidywany stan kompanii piechoty miał wynosić 5 oficerów i 74 żołnierzy dla kompanii kosynierów 5 oficerów i 82 żołnierzy, z pośrednich źródeł wynika że zasada organizacyjna wszystkich dywizji miała być identyczna z organizacją dywizji krakowskiej. Korpus podzielony był na trzy dywizje: dywizja - 4 pułki po 2 bataliony pułkowe składające się z 8 kompanii i 2 |plutonów rakietników, batalionu kosynierów (4 kompanie), oraz dodatkowo batalion rezerwowy (4 kompanie i pluton rakietników). Skład dywizji uzupełniała kawaleria dywizji w składzie 4 szwadronów liniowych i 4 rezerwowych, oraz artyleria dywizji składająca się z plutonu dwudziałowego. Trzeba stwierdzić, że ani jedna dywizja nie osiągnęła pełnego stanu osobowego a dywizja kaliska była jedynie w fazie szczątkowej, najwyższa stopień organizacji, wyszkolenia i wyposażenie posiadała dywizja krakowska.


http://pl.wikipedia.org/wiki/II_korpus

Taki etat miał mieć także I Korpus Lubelski Kruka-Heydenreicha i kolejne, ktore istniały jedynie na papierze.
Jak widać etatowo kompania kosynierów miała być o kilku ludzi większa, ale za to stosunek kompani strzeleckich do kosynierskich wynosił jak 2:1
Przy czym nie nalezy zapominać, że pod koniec Powstania uzbrojenie w broń palną stało na dużo wyższym poziomie, oddziały niejednokrotnie posiadały broń o epokę lepszą od rosyjskiej (chodzi głównie o zasięg ognia, ze o uzbrojeniu oficerów w Colty nie wspomnę, bo karabiny rewolwerowe Colta to podobno był niewypał). Zdarzała się nawet broń odtylcowa (karabiny Dreysego), której jednak zakazywano nabywać z uwagi na problemy z amunicją (na Ruskich zdobyć się nie dało, a fabrykacja standardowych patronów papierowych była dużo prostsza i możliwa do realizacji w warunkach powstańczych niż fabrykacja mosiężnej amunicji zespolonej do broni odtylcowej).

Belgijski sztucer modelu w jaki wyposażano oddziały powstańcze:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 2 czerwca 2007, 00:00 
Grossadmiral
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:49
Posty: 9474
Lokalizacja: Piastów
Ten sztucer to chyba się wymiarowo niewiele różnił od kosy na sztorc! :shock:

_________________
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 5 czerwca 2007, 08:46 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3370
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Andy napisał(a):
Ten sztucer to chyba się wymiarowo niewiele różnił od kosy na sztorc! :shock:


Jeśli to ten, co widziałem na zdjęciach żołnierzy, to trzymany w postawie "do nogi broń" razem z bagnetem nie sięgał do głowy.

Aż sie sam dziwię, że był tak mały.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.