Most kolejowy w Grybowie

Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Niedaleko rodzinnych stron taty. Obecny most zawsze budził we mnie podziw., ale ten poprzedni, zniszczony w 1944 roku, był perełką.

https://www.saga-grybow.com/grybowskie-mosty
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 789
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 233 times
Been thanked: 219 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: dbj »

Rodzinne strony mojego taty. Ten most od zawsze robi na mnie wrażenie. Cała linia kolejowa Tarnów - Orlov i jej historia jest niezwykle ciekawa.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 41826
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3022 times
Been thanked: 1815 times
Kontakt:

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Raleen »

Co prawda nie są to strony rodzinne mojego taty, ale też mi się podoba ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Obecny most kolejowy w Grybowie jest niesamowity. Na żelbetowych filarach, wiązany od dołu.
Obrazek
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 789
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 233 times
Been thanked: 219 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: dbj »

Najlepiej jest stanąć pod nim. Oczywiście jest to możliwe, bo przechodzi pod nim droga łącząca Grybów z Krynicą-Zdrój. Każdy kto przyjeżdża w te strony pociągiem, to przez ten most przejeżdża. Z okien pociągu też można go obserwować, bo w tym miejscu linia kolejowa zatacza szeroki łuk jednocześnie wspinając się pod górę.
O samej linii kolejowej można nieco przeczytać tu:
http://www.almanachmuszyny.pl/spisy/200 ... TARNOW.pdf
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Ostatni raz przejeżdżałem pod mostem w listopadzie 2022 jadąc do i z Kamiannej.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Cytat z artykułu:

"Jakże inaczej zachowali się rajcy i ludność Ropczyc, którzy tyczących kolej inżynierów odpędzili od miasta na odległość"

Chodziło o interes wozaków,a nie o nieniosące się kury i bezmleczne krowy. Swoją droga dociągnięcie linii do Ropczyc wcale nie było takie znowu łatwe, bo od zachodu są górecki. Nie ma żadnej doliny. Od wschodu jest dolina Wielopolki, ale znowu trzeba byłoby wracać w obecny ślad linii. Swoją drogą zakrętasa między Sędziszowem a Będziemyślem wyprostowac się do końca nie dało w trakcie niedawnej modernizacji.

W przypadku linii krynickiej (jak się ją dzisiaj ładnie nazywa kryniczanki) wytrasowanie linii przez Nowy Sącz i wzdłuż Popradu było znacznie mądrzejsze od trasowania wzdłuż Białej "aż" do Florynki. Podjazd z Berestu na Krzyżowkę to fajna serpentyna drogą. Kolej miałaby tam jeszcze fajniejsze serpentyny i to z problemem podjazdu z Berestu do góry i z zjazdu z Krzyżówki w dół albo przez Słotwiny albo - co ciekawsze - przez Tylicz, do Powroźnika, w dzisiejszy ślad odgałęzienia do KZ Muszyny do Krynicy. Tak więc ostrożnie z tymi ocenami w te i we wte.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 41826
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3022 times
Been thanked: 1815 times
Kontakt:

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Raleen »

Czy do Muszyny to też się przez ten most jedzie?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Raleen pisze: piątek, 27 stycznia 2023, 14:58 Czy do Muszyny to też się przez ten most jedzie?
Tak. Jadąc z Warszawy po wyjeździe z Tarnowa po około godzinie dojeżdża się do miasteczka Grybów. Tuż po wyjeździe ze stacji Grybów przejeżdża się tym mostem przez drogę Grybów - Krynica i przez rzekę Białą.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Za chwile wjeżdża się na najciekawszy dla mnie odcinek linii - na serpentynę koło Ptaszkowej. Pociąg najpierw jedzie do góry wzdłuż drogi Przemyśl - Nowy Sącz, potem po wiadukcie ją przekracza i zaczyna wspinać się na wzniesienie. Po kilku kilometrach zawraca z powrotem na zachód i dalej jedzie pod górkę, do stacji Ptaszkowa. Od niej zaczyna zjeżdżać w Kotlinę Sądecką:

Obrazek
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 7817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1226 times
Been thanked: 1585 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

https://youtu.be/ACE3v2maDWw?t=520

Tu lepiej. Zaraz przed wjazdem na rzeczony most od strony Nowego Sącza. Cały filmik jest właśnie z Sącza na Tarnów.

https://www.youtube.com/watch?v=DUYIDoWN_hM
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 789
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 233 times
Been thanked: 219 times

Re: Most kolejowy w Grybowie

Post autor: dbj »

Raleen pisze: piątek, 27 stycznia 2023, 14:58 Czy do Muszyny to też się przez ten most jedzie?
Pociągiem z głębi Polski inaczej nie da się.
Samochodem można przejechać pod tym mostem, jadąc ze wschodniej Polski lub ze stolicy czasami nawigacja sugeruje właśnie trasę przez Tuchów - Grybów - Krynicę.
Karel W.F.M. Doorman pisze: piątek, 27 stycznia 2023, 14:43 Cytat z artykułu:

"Jakże inaczej zachowali się rajcy i ludność Ropczyc, którzy tyczących kolej inżynierów odpędzili od miasta na odległość"

Chodziło o interes wozaków,a nie o nieniosące się kury i bezmleczne krowy. Swoją droga dociągnięcie linii do Ropczyc wcale nie było takie znowu łatwe, bo od zachodu są górecki. Nie ma żadnej doliny. Od wschodu jest dolina Wielopolki, ale znowu trzeba byłoby wracać w obecny ślad linii. Swoją drogą zakrętasa między Sędziszowem a Będziemyślem wyprostowac się do końca nie dało w trakcie niedawnej modernizacji.

W przypadku linii krynickiej (jak się ją dzisiaj ładnie nazywa kryniczanki) wytrasowanie linii przez Nowy Sącz i wzdłuż Popradu było znacznie mądrzejsze od trasowania wzdłuż Białej "aż" do Florynki. Podjazd z Berestu na Krzyżowkę to fajna serpentyna drogą. Kolej miałaby tam jeszcze fajniejsze serpentyny i to z problemem podjazdu z Berestu do góry i z zjazdu z Krzyżówki w dół albo przez Słotwiny albo - co ciekawsze - przez Tylicz, do Powroźnika, w dzisiejszy ślad odgałęzienia do KZ Muszyny do Krynicy. Tak więc ostrożnie z tymi ocenami w te i we wte.
Trochę mitów i legend można spotkać na temat powstawania tej lini kolejowej, dlatego warto weryfikować teorie z faktami.
Karel W.F.M. Doorman pisze: piątek, 27 stycznia 2023, 15:07 Za chwile wjeżdża się na najciekawszy dla mnie odcinek linii - na serpentynę koło Ptaszkowej. Pociąg najpierw jedzie do góry wzdłuż drogi Przemyśl - Nowy Sącz, potem po wiadukcie ją przekracza i zaczyna wspinać się na wzniesienie. Po kilku kilometrach zawraca z powrotem na zachód i dalej jedzie pod górkę, do stacji Ptaszkowa. Od niej zaczyna zjeżdżać w Kotlinę Sądecką:
Niesamowite wrażenie robi widok na przeciwstok, gdzie w oddali, wysoko w górze widać trakcję kolejową biegnącą równolegle do jadącego pociągu. Później będąc na tej właśnie górze, można obserwować torowisko w dolinie - nasze wcześniejsze miejsce obserwacji.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”