Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Mariusz
Adjoint
Posty: 720
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 62 times
Been thanked: 25 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: Mariusz »

Dziwne że nie ma polskiej wersji zasad. Polski autor, gra powstała w Polsce, testowali Polacy. Pewnie dopiero potem zrobiono angielską wersję na podstawie polskiej, więc powinna być jakaś polska pierwotna wersja, którą co najwyżej należałoby poprawić. Nie trzeba koniecznie drukować. Wystarczyło żeby wydawca wstawił w pdf do ściągnięcia na stronie. To przecież nic nie kosztuje. Życzę grze jak najlepiej, ale to taki trochę jednak brak szacunku do polskiego klienta.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 756
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 221 times
Been thanked: 207 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: dbj »

Myślę, że gdyby była polska instrukcja w stopniu nadającym się do publikacji byłaby dostępna na stronie wydawcy. To chyba bardziej skomplikowana sprawa niż nam się wydaje.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
adalbert
Colonel
Posty: 1745
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 53 times
Been thanked: 108 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: adalbert »

Skoro po 10 latach powstawania gry nie ma nadającej się do publikacji/zawieszenia jako pdf polskiej wersji zasad, to należy przyjąć, że nie było to po prostu dla kogoś ważne i tyle. Na litość, po co się czarować.
Najprawdopodobniej za tydzień będę miał okazję zagrać. Mam doświadczenie, bo raz już grałem, właśnie jakieś 10 lat temu :).
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 756
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 221 times
Been thanked: 207 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: dbj »

Super, ciekawy jestem wrażeń z powrotu po 10 latach. A wówczas czytałeś instrukcję, czy tylko ktoś tłumaczył zasady? Może na Polach Chwały będzie okazja zapoznać się z grą? Pod koniec roku pewnie nabędę grę.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
adalbert
Colonel
Posty: 1745
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 53 times
Been thanked: 108 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: adalbert »

Było tłumaczone chyba przez samego autora, o ile dobrze pamiętam.
RAJ
Général de Division
Posty: 3607
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 77 times
Been thanked: 317 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: RAJ »

Nie było instrukcji, raczej notatki autora. Instrukcja w spójnej formie powstała zapewne w miarę niedawno od razu po angielsku.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1014
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany
Been thanked: 7 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: Aldarus »

Co do jakości wydania. To oczywiście kwestia gustu.
Widziałem kilka poprzednich gier wydanych przez to wydawnictwo i przyznam szczerze miałem sporo obaw co do wyglądu gry. W sobotę miałem okazję grę zobaczyć na żywo i w sumie byłem pozytywnie zaskoczony. Sztywna plansza (w grach wojennych to wcale nie jest takie oczywiste), dobrej jakości karty (choć mogłyby być nieco większe), funkcjonalne żetony jednostek. Nie oszukujmy się - mały nakład musi mieć swoje konsekwencje. Pewne koszty są stałe (tzn. takie, które nie zależą od liczby wydawanych egzemplarzy) - na więcej można sobie pozwolić jak ten koszt rozkłada się np. na 5 tys. egzemplarzy, a inaczej jak na kilkaset. Podsumowując - jak dla mnie jakość wydania nie jest może zachwycająca (zawsze może być lepiej), ale w żadnym razie nie przeszkadzało mi to dobrze bawić się podczas wczorajszej rozgrywki. Gra jest na tyle wciągająca, że po paru minutach kwestia wyglądu znika nam z pola widzenia, a cała uwaga jest skoncentrowana na tym, jak najlepiej wykorzystać mechanikę gry do tego, aby poprowadzić swoje państwo do sukcesu.

Myślę, że jak komuś podobał się Here I stand czy Virgin Queen będzie z Time of Wars zadowolony. Gra w żadnym razie im nie ustępuje, a w kontekście np. uwzględnienia sytuacji wewnętrznej państw (stabilność władzy, gospodarka,reformy armii), zdecydowanie je przewyższa.

Na koniec o stopniu trudności przepisów. Uważam, że jak na gry wojenne, nie są one zbyt skomplikowane. Autorowi udało się w nich oddać klimat wojen XVII w. bez zaszywania w nich dużej liczby wyjątków, które zawsze podnoszą próg wejścia. Jako człowiek grający w gry wojenne od ponad 30 lat, doceniam elegancję zaprojektowania przepisów. Pewnie troszkę należałoby popracować nad niektórymi elementami instrukcji, może dać więcej przykładów, ale jest ok. Mój 12 letni syn (fakt że w planszówki gra od kołyski :wink: ), po krótkim tłumaczeniu przepisów, nie miał problemu z ich ogarnięciem na tyle, żeby wygrać wczorajszą rozgrywkę.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3431
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 78 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: Silver »

Czy pełna kampania nadawałaby się do rozgrywki na 3 osoby? Pamiętam, że w HISa bez problemu graliśmy we 3 i nawet szybciej i sprawniej szła rozgrywka.
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 756
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 221 times
Been thanked: 207 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: dbj »

Nie chcę żadnego wydawcy ani usprawiedliwiać, ani piętnować. Jednak z tymi polskimi instrukcjami nie jest tak prosto jakbyśmy, my gracze, tego chcieli. Przypomnę tylko długie oczekiwanie na polską edycję Successors. Angielska premiera 4 edycji miała miejsce w połowie wakacji 2021, a kilka miesięcy po tym na kanale On Table, w rozmowie o polskiej wersji, Waldek przyznał, że wszystkie elementy, w tym te sprowadzane z Chin już mają, ale do wspierających gra nie może jeszcze trafić, bo brakuje polskiej instrukcji, polskich kart pomocy i pudełka. I co? I gra miała trafić w listopadzie, a trafiła w marcu. Oczywiście były problemy z drukiem, ale można powiedzieć "mieli tyle czasu..." Chyba nikt nie wyobraża sobie, że w wydawnictwie specjalnie zaniedbano ten temat, żeby opóźnienie było jeszcze większe. Pragnę tylko przypomnieć, że inne wersje językowe, w tym niemiecka, ukazały się z tym samym opóźnieniem co polska.

Tak naprawdę nie wiemy, czy Strategemata planuje zamieścić polską instrukcję, nie wiemy jaki jest zamysł autora na przybliżenie gry polskim graczom. I jeszcze możemy się zaskoczyć. Trendy obecnie są takie, żeby nie czytać instrukcji, patrzcie chociaż na wstęp do instrukcji Successors...

I może być tak, jak pisze RAJ, że po prostu tej instrukcji do samego końca nie było. Jak zapadła decyzja o wydaniu wersji angielskiej to pojawiła się instrukcja angielska. Rodzi się pytanie dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi możemy próbować szukać zastanawiając się czy polskie gry są testowane, jak i przez kogo są testowane i czy do testów niezbędna jest instrukcja? Jeżeli autor pozostaje sam sobie z testowaniem, to musi mieć sporo szczęścia albo rozpoznawalne nazwisko, żeby znaleźć testerów. Krzysztof już jakąś renomę posiada, podobnie Sławek, który dodatkowo mistrzowsko używa vassala, ale już np. Jędrzej ma duże problemy. Wciąż chyba wolimy ściągnąć pliki obiecującej gry z GMT aniżeli wspomóc naszych, więc po co nam te polskie instrukcje? I mam pytanie ile osób kupi tę grę tylko jeżeli będzie polska instrukcja?
Ilu polskich graczy kupiło “How the West was Saved...”? Adam udostępnił polską instrukcję. Dlaczego polska wersja "Race to Moscow" nie ufundowała się? Żeby nie było, sam nie jestem bez winy kupując second painting "Imperial Struggle" zamiast wersję od Phalanx'ów. I pewnie długo by tak można wymienić jak nie wspieramy polskich wydawców.
https://youtu.be/LV6A9v6iA1o?t=657
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
deem
Carabinier
Posty: 29
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: deem »

Wiem, że niewiele osób ograło wersję ostateczną, ale może pamiętacie z testów jak wygląda kwestia skalowalności i w jaki sposób jest rozwiązana?
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 756
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 221 times
Been thanked: 207 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: dbj »

Cytuję autora:
"Gra zawiera scenariusz kampanijny, pięcioosobowych, składający się w 7 etapów, zamykających się w 8-9 godzinnej rozgrywce. Ponadto umożliwia rozegranie mniejszych scenariuszy od dwóch do czterech osób, które opierają się na konkretnych konfliktach zbrojnych i wydarzeniach politycznych (np. Dymitriady, III Wojna Cesarstwa z Imperium Osmańskim, Powstanie Chmielnickiego i Potop Szwedzki) i trwają od godziny do 2 godzin w zależności od dokonanego przez graczy wyboru. Powyższe krótsze scenariusze nie oddają możliwości gry i stanowią jedynie formę wprowadzenia."
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
RAJ
Général de Division
Posty: 3607
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 77 times
Been thanked: 317 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: RAJ »

Te krótkie scenariusza obejmują 1-2 etapy i są skupione na konkretnych wojnach, więc nie ma zbytnio miejsca na politykowanie czy rozwój gospodarczy.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Darth Stalin
Censor
Posty: 6270
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Has thanked: 18 times
Been thanked: 100 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: Darth Stalin »

deem pisze: niedziela, 11 września 2022, 14:15 Wiem, że niewiele osób ograło wersję ostateczną, ale może pamiętacie z testów jak wygląda kwestia skalowalności i w jaki sposób jest rozwiązana?
Nie wiem, o ci ci chodzi ze skalowalnością, natomiast pełna kampania jest tylko na 5 graczy - nie ma mechanizmu takiego jak w Sword of Rome (przy 4 czy 3 graczach Kartagina i Galowie są niezależnymi potęgami) czy HIS (możliwość gry na 2 graczy - papiestwo i protestanci, "używający" potęg politycznych do rozszerzania wpływów religijnych, na 3-5 graczy są "pary sojusznicze"), ale to IMHO wynika ze specyfiki ówczesnych uwarunkowań geopolitycznych naszego regionu - jedyny w miarę stały/przewidywalny alians to Rzeczpospolita z Cesarstwem (pomagającym nam w wojnach ze Szwecją) ale już np. Szwecja walczyła i z nami i z Rosją, a jednocześnie wchodziła z tąż Rosją w alianse (np. wojna o Smoleńsk 1632-34 wyszła z poduszczenia Szwecji, która chciała nas związać, żeby RON nie interweniowała w Wojnie 30-letniej) itd. itp.

Pewnie można by wprowadzić jakieś mechanizmy/boty do gry na mniejszą ilość graczy, ale to by wymagało np. czegoś takiego, jak w SoR karty "aktywacji mniejszej potęgi".

Najbardziej chyba kontrowersyjny element gry to nazewnictwo na mapie - nie do końca wiadomo, wedle jakiego klucza, no i z językowym potworkiem "MOCKVA" (niezależnie od sympatii/antypatii to jest jednak coś mocno rozpoznawalnego, więc wypadałoby się do poprawności przyłożyć).
Poza tym osobne talie - fajny element, co prawda część kart jest taka sama dla każdej talii (np. bitewne czy dyplomatyczne) ale ich rozkład dla każdej talii jest inny - np. Cesarstwo ma więcej kart dyplomacji, Szwedzi więcej kart "ostrzału", RON nie ma karty "optymizmu bitewnego" za to ma "grzmiącą szarżę" dla husarii.

Trochę niewykorzystany element to Manpower jednostek - w praktyce ma znaczenie tylko dla strat marszowych jeśli aktywna armia ma powyżej 12 punktów, a poza tym żadnego - aż by się prosiło np. o dodatkowe straty na polach z PLUNDER/FAMINE czy chociażby po zagraniu "Szczurów" jako dodatkowa strata.

Ciekawie jest zrobiona Wojna 30-letnia - aktywowana decyzjami Cesarstwa, ma specjalny arkusz zasad (ze "specjalnymi" wodzami itp.) i może się zdarzyć, że... nie wybuchnie (jeśli Cesarstwo pójdzie inną ścieżką ekspansji). Podobnie z Potopem - Szwecja może pójść na Rosję zamiast na Polskę (co przecież było rozważane...), wtedy chociażby nie ma rebelii polskich armii, ale też nie ma polskich "specjalnych" wodzów.

Zasady raczej proste, chyba łatwo przyswajalne; co prawda opis kolejności i faz/etapów jest dopiero w punkcie 6 :D ale nie ma problemu. Trochę szkoda, że kolor jest tylko w scenario booku, a nie w instrukcji podstawowej (a przydałby się, zwłaszcza, że są tam liczne wskazania konkretnych jednostek, które pojawiają się/schodzą w zależności od danej sytuacji "ogólnej" (np. przy kolejności strat bitewnych itp.).
Co do marudzeń o "stronie graficznej" - cóż... ikonki na żetonach IMHO co najmniej tak samo dobre jak GMT jeśli nie lepsze; aczkolwiek mundury "zachodniej" piechoty (długie poły, kapelusze "tricorne") to okres późniejszy (od lat 70.-80. XVII wieku - Wiedeń, potem Wojna Północna). Ale to nie jest jakaś wielka wada.
Cała reszta to standard znany skądinąd, choćby z HIS. Można by się czepić, że "małe" żetony kontroli nie są okrągłe (jak w SoR czy HIS) ale to kwestia wzorników/wykrojników pod sztance - GMT ma jeden standard takiego wykrojnika, tylko go powiela w liczbie arkuszy (wystarczy spojrzeć na HIS, VQ, Kutuzova, Napoleonic Wars, Wellingtona...).

W sumie to byłoby fajnie, gdyby wyszła też "polska" gra o Wojnie Północnej 1700-1721, bo istniejące trochę słabo poruszają kwestie polskie - a były przecież z naszej strony możliwości/pomysły aktywniejszego zaangażowania...
To samo dotyczy też Wojny 7-letniej jako konfliktu globalnego - nie ma chyba gry na takim poziomie (jest "Clash of Monarchs" - tylko Europa, jest "Wilderness war" ale to tylko Ameryka, "Imperial Struggle" to okres o wiele dłuższy; kiedyś coś wyszło w Strategy & Tactics ale chyba niespecjalnie udane i w dziwnej mechanice).
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 319
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 5 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: gocho »

To samo dotyczy też Wojny 7-letniej jako konfliktu globalnego - nie ma chyba gry na takim poziomie (jest "Clash of Monarchs" - tylko Europa, jest "Wilderness war" ale to tylko Ameryka, "Imperial Struggle" to okres o wiele dłuższy; kiedyś coś wyszło w Strategy & Tactics ale chyba niespecjalnie udane i w dziwnej mechanice).
Coś tam autor od Napoleonic Wars rzeźbił w tym kierunku (małe plansze w koloniach, gdzie też można by walczyć). Pewnie kiedyś wyjdzie: "The Seven Years War: Frederick's Gamble".

Mi się marzy gra z pierwszej połowy XVII wieku globalna -zawierająca również wojny morskie Holendrów z Portugalią, walka o kolonie cukrowe w Brazylii, wojny o wyspy korzenne z Anglikami, wojna morska Niderlandów z Hiszpanią, podłączanie się do wojen morskich na Bałtyku (ratowanie Danii) - uwypuklenie roli floty i handlu światowego w rosnących w siłę Niderlandów.
Ale i II połowa XVII wieku (można by celować w lata 1660/1670-1720) jest nie zagospodarowana - z jednej strony wojny Ludwika XIV z połową Europy, z drugiej Habsburgowie walczący na dwa fronty z Francją i Turkami. Koalicja antyturecka, wojny o Ukrainę. Rywalizacja angielsko-holenderska na morzach.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Darth Stalin
Censor
Posty: 6270
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Has thanked: 18 times
Been thanked: 100 times

Re: Time of Wars: Eastern Europe 1590 - 1660 (Strategemata)

Post autor: Darth Stalin »

gocho pisze: poniedziałek, 12 września 2022, 08:33
To samo dotyczy też Wojny 7-letniej jako konfliktu globalnego - nie ma chyba gry na takim poziomie (jest "Clash of Monarchs" - tylko Europa, jest "Wilderness war" ale to tylko Ameryka, "Imperial Struggle" to okres o wiele dłuższy; kiedyś coś wyszło w Strategy & Tactics ale chyba niespecjalnie udane i w dziwnej mechanice).
Coś tam autor od napoleonic wars rzeźbił w tym kierunku (małe plansze w koloniach, gdzie też można by walczyć). Pewnie kiedyś wyjdzie: "The Seven Years War: Frederick's Gamble".

Mi się marzy gra z pierwszej połowy XVII wieku globalna -zawierająca również wojny morskie Holendrów z Portugalią, walka o kolonie cukrowe w Brazylii, wojny o wyspy korzenne z Anglikami, wojna morska Niderlandów z Hiszpanią, podłączanie się do wojen morskich na Bałtyku (ratowanie Danii) - uwypuklenie roli floty i handlu światowego w rosnących w siłę Niderlandów.
Ale i II połowa XVII wieku (można by celować w lata 1660/1670-1720) jest nie zagospodarowana - z jednej strony wojny Ludwika XIV z połową Europy, z drugiej Habsburgowie walczący na dwa fronty z Francją i Turkami. Koalicja antyturecka, wojny o Ukrainę. Rywalizacja angielsko-holenderska na morzach.
Faktycznie - do tego dochodzi Wielka Wojna Północna, jednak powiązana choćby z Hiszpańską Sukcesyjną - tylko pozostaje kwestia, jakie potęgi wybrać do grania. Koniec wieku to RON jeszcze aktywna (głównie na polu tureckim), ale początek to już bierność. Turcja to jeszcze reformy Koprulu a potem już coraz gorzej. Coraz aktywniejsze Cesarstwo, Francja, Brytania, Hiszpania spadająca do 2. ligi... hmmm... no i wschodząca potęga Rosji...
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”